Przewróciłam oczami i odpowiedziałam ze zrezygnowaniem.
- Cruel - powiedziałam.
- Więc, Cruel...
- Nie mam czasu - wtrąciłam z nadzieją na pozbycie sie wilka.
- Heeej - przeciągnął - jesteś wolnym stworzeniem, masz mnóstw czasu.
Przez chwilę myślałam, że go rozszarpię ze złości, ale zrozumiałam, że
nie mogłabym go zabić. W końcu pierwszy raz oo dawna ktoś podszedł do
mnie dobrowolnie i mimo mojego charakteru nie chce się odkleić.
- Więc? - uniósł brwi.
- Dobrze - westchnęłam. - Więc... Co "Co"?
- Skoro jesteś nowa może oprowadzę cię po watasze? - uśmiechnął się.
- Dobrze - powiedziałam miłym głosem.
<Diego? Przepraszam, że takie krótkie D: >
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Od Cruel. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Od Cruel. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 20 listopada 2014
wtorek, 18 listopada 2014
Od Cruel
Po dołączeniu do watahy znalazłam dla siebie jaskinię. Nie była w centrum - taka mi odpowiadała. Ciemna, nie za duża, nie za mała. Teraz to moje małe królestwo. Położyłam sie na mieszance mchu, trawy i liści. Nie wiedziałam, co że sobą zrobić. Wstałam i zaczęłam krążyć po pomieszczeniu. Chodziłam, chodziłam, chodziłam. Mogłabym tak wydeptać idealny okrąg. W końcu zdecydowałam wyjść i zwiedzić tereny.
Chłodny wiatr lekko muskał moją sierść, a delikatne promienie światła grzały ją. Było nawet przyjemnie. Szłam chwilę w ciszy, którą po pewnym czasie zagłuszył czyjś głos.
<Ktoś? Błagam, nie chcę, aby historia z innych watah się powtarzała... T.T >
Chłodny wiatr lekko muskał moją sierść, a delikatne promienie światła grzały ją. Było nawet przyjemnie. Szłam chwilę w ciszy, którą po pewnym czasie zagłuszył czyjś głos.
<Ktoś? Błagam, nie chcę, aby historia z innych watah się powtarzała... T.T >
Subskrybuj:
Posty (Atom)