Podniosłam się z ziemi i przewróciłam oczami. Wadera odchodziła. Krzyknęłam za nią tylko:
-Nie miałam szansy się odsunąć! Biegłaś zbyt szybko! Jesteś okropna. Odwróciła się i zmierzyła mnie wzrokiem..ten wzrok był jakiś dziwny..zakładam, że gdyby wzrok mógł zabijać to już dawno bym nie żyła...przeszył mnie na wylot. <Yukki?> |
|
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Od Kiyuko. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Od Kiyuko. Pokaż wszystkie posty
sobota, 8 marca 2014
poniedziałek, 10 lutego 2014
Od Kiyuko cd historii Yukki
Było zimno i ciemno. Zapadła noc. Siedziałam w pełni spokojna na jakimś pierwszym lepszym głazie, który znalazłam w lesie. Oglądałam gwiazdy. Siedziałam tak już kilka godzin..sama dokładnie nie wiem ile aczkolwiek dość długo. Wtedy postanowiłam ruszyć dalej. Wstałam z kamienia i pokierowałam się przed siebie. Szłam nie zwracając uwagi na nic. Czułam się jakbym odcięła się od reszty świata..w sumie tak właśnie było. Niedługo po wejściu do lasu poczułam jeszcze większy chłód niż przed chwilą. Spojrzałam w górę, na korony drzew.
-No tak...światło tu nie dochodzi.-powiedziałam do siebie, jednak po chwili oddałam- Jak światło słoneczne może dochodzić nocą? Jestem nielogiczna.
Ruszyła dalej przed siebie. Po chwili usłyszałam dźwięk..dziwny dźwięk. Było to energiczne uderzenie wilczych łap o podłoże. Nie zdążyłam się nawet odsunąć kiedy poczułam uderzenie i to, że przewracam się na ziemię. Podniosłam się z ziemi i zobaczyłam waderę leżącą na ziemi. Spojrzałam na nią dziwnie...byłam pewna, że gdyby spojrzenie mogło zabijać ona byłaby już martwa. Dziwna wadera wstała i również posłała mi dziwne spojrzenie. Już chciała iść dalej kiedy zawołałam do niej:
-Pójdziesz tak bez przeprosin? Widzisz co właśnie zrobiłaś?
<Yukki? >
-No tak...światło tu nie dochodzi.-powiedziałam do siebie, jednak po chwili oddałam- Jak światło słoneczne może dochodzić nocą? Jestem nielogiczna.
Ruszyła dalej przed siebie. Po chwili usłyszałam dźwięk..dziwny dźwięk. Było to energiczne uderzenie wilczych łap o podłoże. Nie zdążyłam się nawet odsunąć kiedy poczułam uderzenie i to, że przewracam się na ziemię. Podniosłam się z ziemi i zobaczyłam waderę leżącą na ziemi. Spojrzałam na nią dziwnie...byłam pewna, że gdyby spojrzenie mogło zabijać ona byłaby już martwa. Dziwna wadera wstała i również posłała mi dziwne spojrzenie. Już chciała iść dalej kiedy zawołałam do niej:
-Pójdziesz tak bez przeprosin? Widzisz co właśnie zrobiłaś?
<Yukki? >
Subskrybuj:
Posty (Atom)