Przez ten moment, gdy duch przenikał przez moje ciało myślałam, że zaraz zamarznę bo zimno przenikało do szpiku kości, ale trwało to tylko ulotną chwilę przez którą wstrzymywałam odruchowo oddech. Nie zamierzałam jednak tak łatwo odpuścić mimo, że myśl o ponownym spotkaniu się z jego niematerialnym ciałem raczej nie zachęcała.
- Dowiedzieć się więcej o Tobie. - uśmiechnęłam się lekko, zachęcająco siadając obok.
- A po co Ci to?
- A no tak z zwykłej, wilczej ciekawości. - zachichotałam. - Głupio, by było przecież teraz tak odejść, co nie? - spojrzałam na niego.
Jednak nie byłam pewna odpowiedzi.
< Niko? >
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą do Niko. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą do Niko. Pokaż wszystkie posty
środa, 19 listopada 2014
wtorek, 18 listopada 2014
Od Shervany cd historii Niko
Spojrzałam na niego krytycznym wzrokiem bo jego pesymizm, wręcz odpychał od niego co musiało być uciążliwe dla tego szczeniaka jak i jego znajomych.
- Oj, nie dramatyzuj tak. - przewróciłam oczami, a potem szeroko się uśmiechnęłam. - Teraz możesz latać gdzie chcesz, podglądać znajomych, straszyć innych i niemal wszystko co chcesz! Przecież to genialne! Nie wiem na co narzekasz.
- Śmiejesz się. Nie wiesz jak to jest.
- Każda forma ma różne ciekawe aspekty tylko trzeba je odkryć! Ciało żywego wilka też nie jest idealne i może ucierpieć, a Ty nie!
- Myślisz, że to takie fajne?
- No... Tak.
< Niko? >
- Oj, nie dramatyzuj tak. - przewróciłam oczami, a potem szeroko się uśmiechnęłam. - Teraz możesz latać gdzie chcesz, podglądać znajomych, straszyć innych i niemal wszystko co chcesz! Przecież to genialne! Nie wiem na co narzekasz.
- Śmiejesz się. Nie wiesz jak to jest.
- Każda forma ma różne ciekawe aspekty tylko trzeba je odkryć! Ciało żywego wilka też nie jest idealne i może ucierpieć, a Ty nie!
- Myślisz, że to takie fajne?
- No... Tak.
< Niko? >
czwartek, 6 listopada 2014
Od Shervany cd historii Niko
Przewróciłam oczami na takie zachowanie od szczeniaka w stosunku do starszej osoby, ale nie odpuściłam jako, że mimo chodem mnie zaintrygował. Zazwyczaj takie maluchy biegają wesoło, pytają się o każdy szczegół i cieszą japę z czegokolwiek, ten zaś... był inny. Chcąc, nie chcąc - podniosłam swoje cztery litery i ruszyłam za białym wilkiem.
- Intrygujące, ale mógłbyś powiedzieć coś więcej?
- Może. - mruknął, nawet się nie odwracając.
Powstrzymałam się od jakiejś sarkastycznej uwagi i nadal szłam powoli koło niego, równając z nim krok i patrząc dość podejrzliwie.
- Gdzie są Twoi rodzice?
< Niko? >
- Intrygujące, ale mógłbyś powiedzieć coś więcej?
- Może. - mruknął, nawet się nie odwracając.
Powstrzymałam się od jakiejś sarkastycznej uwagi i nadal szłam powoli koło niego, równając z nim krok i patrząc dość podejrzliwie.
- Gdzie są Twoi rodzice?
< Niko? >
Subskrybuj:
Posty (Atom)