- Pomocy - krzyczę wpadając na wilka.
- Ratunku! Ja nie chcę umierać - ciągle krzyczę.
- Co się stało? - zapytuje szybko wilk.
Ja odpowiadam szybko to, co mi się stało.
Nagle słychać IUAŁHAAŁ!
Wilk szybko wpycha mnie w dziurę a moi prześladowcy odchodzą.
< Keiichi? >
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Od Scarlett. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Od Scarlett. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 3 grudnia 2013
niedziela, 1 grudnia 2013
Od Scarlett
Kolejny. - mruczę.
Watashieki goniły mnie już od godziny.
Narazie było dobrze, bo pokazywały się pojedynczo.
Miały one postać teletubisia z okropną buzią i oczami.
Tym razem miało się to zmienić.
Watashieki pokazały się w grupie.
,,Pomocy!" - krzyczę.
< Ktoś mnie usłyszał?>
Watashieki goniły mnie już od godziny.
Narazie było dobrze, bo pokazywały się pojedynczo.
Miały one postać teletubisia z okropną buzią i oczami.
Tym razem miało się to zmienić.
Watashieki pokazały się w grupie.
,,Pomocy!" - krzyczę.
< Ktoś mnie usłyszał?>
czwartek, 28 listopada 2013
Od Scarlett cd historii Noiseless Shout
- Miło mi poznać - uśmiecham się. - to co robimy?
- Idziemy do krainy krówek! - wrzeszczy Noish i każe mi leźć za sobą.
Biegnę za Dwuogonową, która wbiega w portal ukryty między korzeniami drzewa.
W portalu zlewamy się, wszędzie latają kolorki, i słoniki.
Umysł Noish zlewa się z moim, ale nie udaje mi się nic odczytać, bo lądujemy na polu krówek.
< Noish? Krówki ^.^ >
- Idziemy do krainy krówek! - wrzeszczy Noish i każe mi leźć za sobą.
Biegnę za Dwuogonową, która wbiega w portal ukryty między korzeniami drzewa.
W portalu zlewamy się, wszędzie latają kolorki, i słoniki.
Umysł Noish zlewa się z moim, ale nie udaje mi się nic odczytać, bo lądujemy na polu krówek.
< Noish? Krówki ^.^ >
środa, 27 listopada 2013
Od Scarlett cd historii Noiseless Shout
Biegnę jakby uskrzydlona.
Serce tłucze się w piersi, znajduję drzewo i wdrapuję się na nie.
Hah, mój ogon pomaga mi, wdrapuję się na dużą gałąź.
Chowam się, i modlę żeby ten potwór (nie wiedziałam jeszcze, że to była wadera) mnie nie znalazł.
Nagle słyszę nawoływania :
- Hej!
- Jesteś tam!
- Nie chciałam Cię przestraszyć!
- Wyjdź wreszcie!
Ja wołam :
- Potworze, odejdź! Chcę jeszcze trochę pożyć!
- Potworze?! - stworzenie ma zdziwiony głos.
< Noish? Mój ty potworku x3 >
Serce tłucze się w piersi, znajduję drzewo i wdrapuję się na nie.
Hah, mój ogon pomaga mi, wdrapuję się na dużą gałąź.
Chowam się, i modlę żeby ten potwór (nie wiedziałam jeszcze, że to była wadera) mnie nie znalazł.
Nagle słyszę nawoływania :
- Hej!
- Jesteś tam!
- Nie chciałam Cię przestraszyć!
- Wyjdź wreszcie!
Ja wołam :
- Potworze, odejdź! Chcę jeszcze trochę pożyć!
- Potworze?! - stworzenie ma zdziwiony głos.
< Noish? Mój ty potworku x3 >
Subskrybuj:
Posty (Atom)