Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Od Subaru. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Od Subaru. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 21 kwietnia 2015

Od Subaru cd historii Dejli

Po zjedzeniu zająca postanowiłem wrócić do jaskini, wybrałem inną drogę, ale po chwili z trawy wyskoczyła jakaś wadera, wyglądała jak by się czegoś bała.
Patrzyła mi prosto w oczy, dziwnie się czułem w tej sytuacji, próbowałem odwrócić wzrok, ale ona wciąż na mnie patrzyła.
- Coś nie tak? Pomóc w czymś? - zapytałem, a następnie podeszłem trochę bliżej.
- Ymm, nie, nie! Wszystko jest ok. - uśmiechnęła się.
Wadera była trochę dziwna, ale wydawała się nawet sympatyczna, jednak jak zwykle i tak mi się tylko wydaje. 
Odwróciłem się i zacząłem iść w stronę jaskiń, po chwili zorjentowałem się, że ona idzie za mną.
Zatrzymałem się i podeszłem do wadery.
- Będziesz za mną chodzić? - zapytałem.
Wadera była najwidoczniej zaszkoczona, otworzyła usta ale zaraz je zamknęła.
- Nie mam ochoty na pogaduszki, żegnam. - powiedziałem i poszedłem szybszym tempem w stronę jaskiń.
Gdy dotarłem do jaskini zacząłem zastanawiać się po co ona za mną szła, może miała mi coś ważnego do powiedzenia... Z resztą, co mnie to obchodzi, nic. Położyłem się, przed zaśnięciem zdecydowałem, że lepiej będzie jak będe się od niej trzymał z daleka.
Rano postanowiłem, że popływam w najbliższym jeziorzę. Po chwili zacząłem iść w stronę jeziora.
Było cicho i spokojnie, pobiegłem do wody i zanurkowałem, było super, było...
Na brzegu siedziała wadera, ale nie jakaś wadera ale Ta wadera. Miałem nadzieje, że mnie nie zauważy ale jednak.
Podeszłem do niej.

( Dejla )

sobota, 23 sierpnia 2014

Od Subaru

Wszędzie zrobiło się biało. Nie wiedziałem gdzie jestem. Nagle rozległ się kolejny głuchy ryk i chwilę potem rozbłysło rażące światło. Nie wiedziałem co się ze mną stanie. Nie mogłem określić swojego obecnego położenia przez co byłem niezwykle podenerwowany. Przed oczami nastała ciemność. Zanim się obejrzałem byłem już z powrotem, tyle, że nie wylądowałem w tym samym miejscu gdzie byłem przedtem. W pobliżu było jezioro w, którym się przejrzałem. To nie ja.
W końcu wybrałem jeden kierunek i ruszyłem w tamtą stronę. Po chodzeniu jak dziecko we mgle w oddali dostrzegłem znajomą sylwetkę. By przyśpieszyć drogę zmieniłem się w smoka (coś nowego) i podleciałem do Vuko.
Wylądowałem przed nim i zmieniłem się w wilka.

<Vuko?>

Obserwatorzy