Pokazywanie postów oznaczonych etykietą do Lyki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą do Lyki. Pokaż wszystkie posty

sobota, 19 kwietnia 2014

Od Shervany cd historii Lykio

- To coś... - zaczęłam. - ... to zło. Może i wygląda słodziutko, ale jak już do niego podejdziesz to Cię porwie, zwiąże i zacznie tortury, by, o ile przetrwasz - zjeść Cię żywcem.

Tufty Trex Design by Kawiku
< coś znalezione na dA xD >

Towarzyszka Lyki wzdrygnęła się, zaś Kain pisnął szczęśliwy:
~ A czemu nie?
W nagrodę dostał trzy krzywe spojrzenia.
~ No, dobra, dobra. Żartowałem. ~ wzdycha i siada mi na ramieniu. ~ Co zamierzamy zrobić z tym stworzeniem?
- Nie wiem. Jakieś pomysły?
~ Może zrobimy mu to co on robi innym? ~ znów się wtrącił sokół.

< Lyka? xD >

poniedziałek, 3 marca 2014

Od Shervany cd historii Lyki

- Całkiem dobrze. - spojarzałam na niego, wciąż zaślepionego Shirą.
Wyglądało jakby miał zaraz zapomnieć o machaniu skrzydłami i spaść na dół.
- To dobrze. - uśmiechnęła się wadera.
Potrząsłam łbem i ponownie skupiłam na niej wzrok:
- Może coś porobimy? Nuuuuudzi mi się.
- Mi też.
- I mi. - dodała Shira, a zaraz po niej Kain.
Zadowolona przypatrzyłam się naszej gromadzie i zaproponowałam:
- Może... Do innego świata?

< Lyka? >

niedziela, 2 marca 2014

Od Shervany cd historii Lyki

- Bez powodu. - mrugnęłam do niej, a ta w odpowiedzi delikatnie skinęła pyskiem.
Przecież Kain, by mnie zadźgał za rozgadywanie jego sekretów, choć szczerze mnie to zdziwiło. Taki głupek zakochuje się w papudze?
- Co robimy? - spytała Lyka.
- Może się przejdziemy? 
- Okay. 
- Kain, idziesz z nami? - spytałam.
Oczywiście odpowiedź dostałam dopiero jak oderwał wzrok od towarzyszki wadery, czyli po dłuższej chwili.

< Lyka? >

czwartek, 6 lutego 2014

Od Shervany cd historii Lyki

Leniwie leżałam na ziemi mojej chłodnej jaskini chcąc chwilę odpocząć, ale najwyraźniej nie było mi to dane. Z pyskiem na łapach i z przymkiętymi oczami już odchodziłam w cudowną krainę Snu, kiedy wbiegła zdyszana wadera, rozbudzając mnie hałasem jaki zrobiła w mojej norze.
- Sher! - krzyknęła.
Lyka. Rozpoznałam ją po głosie - jednak nie zamierzałam otwierać oczu i razić je światłem słońca.
- Tak? - spytałam nie zmieniając pozycji.
- Mam sprawe.
- Nie widać, że próbuje spać? - westchnęłam.
- No, troche. - mruknęła, po czym dodała wesoło. - Ale to pilne.
- Mhm? - rozwarłam powieki i spojrzałam na nią.
Dopiero wtedy ujrzałam nimfę ciekawie spoglądającą na mnie ze swojego stanowiska na barku wilczycy. Z lekko przechylonym łebkiem i wyglądała jakby się śmiała ze mnie.
- Kto to? - wstałam i podeszłam do nich.
- Shira. Właściwie nie Shira. Znaczy jest jej duszą w nowym ciele.
- Powróciła z Zaświatów? - zdziwiłam się lekko.
Wadera potwierdziła skinieniem pyska:
- Dałam jej Ambrozje.
- Rzadka roślinka. - uśmiechnęłam się. - Gratuluje.
- Dzięki.
- A o co chciałaś spytać?
- No. - spuściła troche wzrok. - Mogłaby być moją towarzyszką?
Roześmiałam się:
- Wątpie, by udało mi się Was rozdzielić. - po czym wskazałam na wyjście, którym właśnie wlatywał sokół. - Tak jak mnie trudno z nim. - westchnęłam teatralnie.
~ Narzekasz. ~ zaskrzeczał nam w umysłach Kain, a ja ponownie się roześmiałam.
- Czyli mogę? - upewniała się.
Skinęłam pyskiem, a mój towarzysz nagle poderwał się do lotu.
~ Co jest? ~ spytałam go.
~ Tam jest ptak!
~ Papuga dokładniej mówiąc. ~ wysłałam mu złośliwy uśmiech.
~ Znam się na ptakach lepiej od Ciebie. ~ oburzył się. ~ Chodzi o coś innego.
~ Czyżby mój drogi Kain się zakochał?
Roześmiałam się na głos, a goście spojrzeli na mnie zdziwieni. Machnęłam tylko łapą. Wtedy Lyka...

< Lyka? :3 >

sobota, 12 października 2013

Od Shervany cd historii Lyki

- Dobrze. - powiedziałam i wzięłam od niej przedmiot. - Zaczekaj tu.
Odwróciłam się i odeszłam w głąb jaskinii, by nie mogła mnie zobaczyć. Sekret otwierania klatek poznałam dawno temu, gdy uratowałam Vail'a i obiecałem, że nikomu już go nie zdradze. W ukryciu otwierałam klatki i wyciągałam z nich zwierzaki, które przychodziły tu z Świata Nidrailis. Nie można było ich wybrać, same wybierały. Tak też stało się teraz. W moim umyśle pokazałam Klatce Lykę, jej charakter i wygląda, a wtedy z niej wyszła... wiewiórka!
- Chodź, mała. - uśmiechnęłam się. - Zobaczysz swoją właścicielkę.
Ochoczo zaczęła wokół mnie skakać, aż do tej części jaskini gdzie stała Lyka. Wtedy...

< Lyka? >

Obserwatorzy