Szedłem drogą, długą, krętą i dziwną drogą... W sumie to miało być coś w stylu polowania, ale znudziło mi się bieganie w kółko... Więc tak sobie szedłem i oglądałem chmury... Nagle usłyszałem jakiś szmer w krzakach...
- Czy to zając? Czy to sarna? I tak będzie trochę żarła! - zaśpiewałem cicho pod nosem i rzuciłem się na krzaki. Ku mojemu zdziwieniu za krzakami nie stała sarna, ani nie był to zając, krzakami najwidoczniej poruszył wiatr na który nie zwracałem już uwagi. Z resztą nie myślałem o tym wtedy... Bo kiedy rzuciłem się za krzaki okazało się że rosną one na zboczu jakiegoś urwiska. Na oko nie było duże, bo zanim się spostrzegłem poczułem wielki ból i otoczyła mnie ciemność. Nagle zobaczyłem jakieś światło i poczułem, że mogę otworzyć oczy. Kiedy je uchyliłem oślepiło mnie światło i ujrzałem wilka, to znaczy tak mi się wydawało, ale nie miałem zbyt wiele czasu na zastanawianie się bo zaraz znowu władzę objęła ciemność. Mam nadzieję że na niego lub nią nie wpadłem bo byłby to kolejny wypadek spowodowany moją głupotą...
< She? zastanawia mnie twoja reakcja xD >
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą do She. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą do She. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 22 października 2013
niedziela, 20 października 2013
Od Corry'ego do She
Wracałem
do jaskiń zamyślony o nieco chamskim powitaniu..o co chodziło Suray'owi
? Nagle między dwoma drzewami zobaczyłem oczy..poszedłem w tamtą
stronę. Kiedy tam dotarłem zastałem tam pewną wilczycę która
przypatrywała mi się z uwagą.
-Cześć..-powiedziałem próbując wyrwać ją ze stanu zamyślenia- Jestem Corry a ty? -jestem...She-odparła drżącym głosem -Czemu się tak trzęsiesz?-spytałem <She?> |
|
Subskrybuj:
Posty (Atom)