Suray skoczył na tego władcę. Postać zawyła z bólu gdyż Suray ugryzł go prosto w szyję. Władce mieliśmy z głowy ale były jeszcze te straszne pegazy... Ich puste i nienawistne oczy napełniały mnie strachem im dłużej w nie patrzyłam. Wtedy Suray...
<Suray?>
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą do Suray'a. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą do Suray'a. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 29 października 2013
niedziela, 20 października 2013
Od Corry'ego do Suraya
-Nie wiem..nie spodziewałem się, że kogoś tu spotkam. Byłem głodny to przyszedłem zapolować-powiedziałem- A co ?
-Nic...podobno dopiero co dołączyłeś do stada i już cię ktoś kocha-odparł Suray z lekką abrobatą w głosie. -Kpisz sobie z tego?-spytałem-Zresztą nieważne..nie mam zamiaru na sam początek narobić sobie wrogów. Wracam do jaskini. Cześć-odparłem <Suray?> |
|
niedziela, 29 września 2013
Od Allegry cd historii Suray'a
- Suray? Jesteś tu? - szłam przez lasek nawołując
Zatrzymałam się. Zza krzaków widziałam, że go mają, że też dał się wkręcić... Zastanawiałam się co zrobić... Telepatia mi nie pomoże, wywołanie deszczu też nie/ W pobliżu nie ma nigdzie wody, żeby wywołać tsunami. Zostały mi tylko duchy wody, ale... tamci którzy go pojmali to też duchy. Nie wiem co robić...
< Suray? >
Zatrzymałam się. Zza krzaków widziałam, że go mają, że też dał się wkręcić... Zastanawiałam się co zrobić... Telepatia mi nie pomoże, wywołanie deszczu też nie/ W pobliżu nie ma nigdzie wody, żeby wywołać tsunami. Zostały mi tylko duchy wody, ale... tamci którzy go pojmali to też duchy. Nie wiem co robić...
< Suray? >
środa, 25 września 2013
Od Corry'ego
- Będziesz mój malutki..- powiedziałem
czając się na małego zająca który o niczym nie wiedział. Wyskoczyłem i
po chwili już go kończyłem... pyyycha. Po skończonym "polowaniu" jeśli w
ogóle mogę to tak nazwać poszedłem na teren watahy. Widziałem tam wiele
wilków... najczęściej widziałem jakąś parkę która non stop przechodziła
gdzieś niedaleko... Basior był czarny, a wadera biała... tylko tyle mogę
powiedzieć. Podszedłem któregoś dnia do tego basiora kiedy był sam...
słyszałem gdzieś, że ma na imię Suray.
- Cześć. Jestem Corry. - powiedziałem.
- Cześć. Jestem Corry. - powiedziałem.
<Suray?>
sobota, 7 września 2013
Od Allegry cd historii Suray'a
Zobaczyłam o co chodziło. Czarny pegaz z oczyma jak dwie puste dziury szedł w naszą stronę... za nim stąpał czarodziej. Nie wiedzieliśmy co robić więc odbiegliśmy na pewną odległość... zgubiliśmy ich bynajmniej tak mi się zdawało.
- Przepraszam że krzyknęłam... nie zauważyłam ich... - odparłam.
- Nic się nie stało. - odparł.
< Suray? >
- Przepraszam że krzyknęłam... nie zauważyłam ich... - odparłam.
- Nic się nie stało. - odparł.
< Suray? >
niedziela, 1 września 2013
Od Allegry cd historii Suray'a
Spotkaliśmy się. Nie mogłam uwierzyć że znów go widziałam. Jeszcze 3 dni temu myślałam że coś mu się stało. Byłam w błędzie. Ucieszyłam się kiedy znów siedziałam z nim oko w oko. Niestety tę radość przerwano. Usłyszeliśmy wycie i trzask łamanych gałęzi. To było za duże na normalnego wilka.
- Co to może być? - spytałam.
< Suray? >
- Co to może być? - spytałam.
< Suray? >
Subskrybuj:
Posty (Atom)