Pokazywanie postów oznaczonych etykietą do Nijalii. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą do Nijalii. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 29 czerwca 2014

Od Kinaja cd historii Nijalii

- A jakiej to ciemności się boisz? - rzuciłem żartobliwie. Coś nas obserwowało. Nagle w rogu dużej jaskini coś zaiskrzyło. - Padnij! - krzyknąłem i popchnąłem Nijalii by upadła na ziemię. Kilka centymetrów nad nami przeleciał płonący pocisk. Spod ścian wyszły małe szare stworki z wielkimi uszami i zbyt długimi rękami. Otoczyły nas...
- No tak... Kto by sie spodziewał. Heh - powiedziałem do wadery z udawanym żartem, ale wyraźnie jej to nie śmieszyło...

<Nijalii? Mamy kłopoty xD >

Od Kinaja cd historii Nijalii

- No tak... W sumie trudno żebyś mogła ją znać... - zaśmiałem się - Ona jest teraz pewnie bardzo daleko. Chyba mi się przewidziało - uśmiechnąłem się do waderki. Wzrok zaczął mi się po woli regulować i zamiast potrójnie widziałem podwójnie. No cóż nie jest idealnie ale to zawsze coś. 
- Słyszysz to? - spytałem cicho samicę, ale zanim ta zdąrzyła odpowiedzieć dałem susa w krzaki. - Idziesz? - spytałem wychylając tylko głowę z zarośli po czym znowu ją schowałem.Wadera dość niepewnie wskoczyła w krzaki i pojawiła się obok mnie. Obydwoje staliśmy nad dość dużą dziurą która najprawdopodobniej ciągnęła się w jakies ciekawe miejsce. Bez zastanowienia wskoczyłem do tunelu. Zrobiłem kilka kroków i zorientowałem się że Nijalii została na górze.
- No chodź - powiedziałem z wielkim uśmiechem na mordce by zachęcić waderę
- No...
- Oj weź... Będzie fajnie - uśmiechnąłem się
-...

<Nijalii? To cio... Idziesz ;3 >

piątek, 27 czerwca 2014

Od Kinaj do Nijalii

Była noc. Gdzieś w kole pierwszej. Wierciłem się i nie mogłem zasnąć. Nagle poczułem że muszę iść na dwór. Wyczłapałem z jaskini i poszedłem w las. Szedłem i szedłem i nawet nie wiedziałem gdzie idę ani po co. Nagle zobaczyłem znajomą mi waderkę. Była cała biała i miała nieliczne czerwone znaczki itp.
- Natsume! - krzyknąłem a kiedy mnie zobaczyła zaczęła biec, tylko że nie w moja stronę a w przeciwną używając super szybkości. Zacząłem ją gonić również używając super szybkości.
- Natsume! - krzyczałem co jakiś czas za waderką ale ta nie zwracała na mnie uwagi.  Biegła dalej aż w końcu straciłem ją z oczu. Mimo to nie zatrzymywałem się mi miałem nadzieję że ją dogonię. Nagle zobaczyłem białego wilk jakieś 10m przede mną. Zacząłem hamować ale zważywszy na to że biegłem z super prędkością nie sądziłem że zdołam się zatrzymać przed bliższym spotkaniem z istotą. Wiedziałem  że nie pozostaje mi nic innego jak skakać. Byłem już bardzo blisko wadery kiedy przestałem hamować i wybiłem się nad nią. Nie przemyślałem tego do końca bo zanim sie obejrzałem wleciałem w drzewo. Padłem jak długi na ziemię prawdopodobnie z wielkim siniakiem na czole. Było to dość mocne spotkanie z drzewem. Nie zemdlałem ale nie za bardzo ogarnąłem się w sytuacji. Zobaczyłem koło siebie waderę. Wszystko było potrojone i rozmazane ale wyglądała jak Natsume...
- Natsume? - spytałem dosyć niepewnie i spojrzałem na waderkę... To znaczy na jedna z trzech identycznych waderek... chyba waderek...

<Nijalii? Kinaj po spotkaniu z drzewem widzi potrójnie ;) >

piątek, 17 stycznia 2014

Od Chion'a cd historii Nijalii

Na moje słowa wadera zareagowała jedynie lekceważącym prychnięciem. Czułem, że powoli puszczają mi nerwy.
- Powiedziałem, że jestem zajęty. - powtórzyłem z większą siłą, ale ona jedynie patrzyła się na mnie. Nie dałem rady się powstrzymać. Sople wiszące nad jej głową oderwały się od sklepienia z cichym trzaskiem i szybko zmniejszały odległość dzielące je od jej pyska.
- Neve! - krzyknąłem w ostatniej chwili, a lodowe strzały dotykając już sierści wadery zamieniły się w płatki śniegu, które powoli zlatywały na ziemie nie robiąc nikomu żadnej krzywdy.
- Przepraszam... - mruknąłem odwracają się do niej. - Lepiej, żebyś sobie już poszła.

<Nijali? Przepraszam, że tak długo, ale dużo nauki było :/ >

Obserwatorzy