Chwile milczałam. Nie wiedziałam co mam zrobić. Z jednej strony nie chciałam narażać tego wilka na niebezpieczeństwo, ale z drugiej bardzo chciałam wiedzieć co jest na końcu podziemnego korytarza. W końcu ciekawość wygrała.
- Dobrze, ale tylko kawałek... - powiedziałam i wskoczyłam do środka. - Dosyć tu ciemno... - szepnęłam.
- Jak w każdej dziurze... - uśmiechnął się po czym wszedł w ciemny korytarz. - Choć, za rogiem już nie będzie ciemno! Są tu grzyby fluorescencyjne! - krzyknął po chwili.
- Już idę! - odpowiedziałam i wbiegłam w ciemność. Po chwili znalazłam się w całkiem dobrze oświetlonej grocie. Było tam naprawdę ładnie, jednak nie mogłam jakoś przestać się martwić. Czułam, że ktoś nas obserwuję.
- Mówiłem, że będzie fajnie! - zawołał Kinaj, a echo rozniosło jego słowa na wszystkie korytarze. - Tak właściwie to co robiłaś o tej godzinie w lesie? - spytał, gdy echo ucichło.
- Jestem nocną strażniczką... - odpowiedziałam.
- I boisz się ciemności? - uśmiechnął się.
- Nie boje się ciemności... To znaczy... nie każdej.
< Kinaj?>
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Od Nijalii. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Od Nijalii. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 29 czerwca 2014
Od Nijalii cd historii Chion'a
Spojrzałam na basiora dużymi oczami. Nie mogłam uwierzyć w to co zrobił. Zrobiłam dwa kroki w tył i spytałam:
- Umiesz to kontrolować?
- Kontrolować..? Nie jestem pewny czy to dobre słowo...
- Ale przecież.... Udało ci się zatrzymać ten sopel... - powiedziałam.
- Ten może tak, ale nie jestem pewny czy będziesz mieć tyle szczęścia następnym razem... Idź już....
- Proszę porozmawiaj ze mną... Mam tyle pytań... Nie musisz się o mnie martwić... A nawet jeśli coś mi się stanie to nikt nie będzie płakał... Bo tak jak ty... unikam innych... Choć też chciałabym móc się z kimś zaprzyjaźnić... - westchnęłam. - Wybacz... Nie chcę cię do niczego zmuszać. Odejdę teraz... Ale jeśli jednak będziesz chciał pogadać to... Zazwyczaj kręcę się tu w okolicy... - powiedziałam i wskoczyłam pomiędzy drzewa.
< Chion?>
- Umiesz to kontrolować?
- Kontrolować..? Nie jestem pewny czy to dobre słowo...
- Ale przecież.... Udało ci się zatrzymać ten sopel... - powiedziałam.
- Ten może tak, ale nie jestem pewny czy będziesz mieć tyle szczęścia następnym razem... Idź już....
- Proszę porozmawiaj ze mną... Mam tyle pytań... Nie musisz się o mnie martwić... A nawet jeśli coś mi się stanie to nikt nie będzie płakał... Bo tak jak ty... unikam innych... Choć też chciałabym móc się z kimś zaprzyjaźnić... - westchnęłam. - Wybacz... Nie chcę cię do niczego zmuszać. Odejdę teraz... Ale jeśli jednak będziesz chciał pogadać to... Zazwyczaj kręcę się tu w okolicy... - powiedziałam i wskoczyłam pomiędzy drzewa.
< Chion?>
Od Nijalii cd historii Kinaja
Spojrzałam zdziwiona, na lekko kiwającego się basiora.
- Wy... wybacz musiałeś mnie z kimś pomylić... Nic ci nie jest? - spytałam. Basior potrząsnął głową i powoli wstał. Chwile się chwiał po czym zmrużył oczy i zaczął mi się przypatrywać...
- Zdawało mi się... - zaczął, jednak nie dokończył. - Witaj jestem Kinaj... A ty? - dodał po chwili.
- Nazywam się Nijalii. - odpowiedziałam cicho.
- Miło mi cię poznać. - uśmiechnął się i wyciągnął do mnie łapę. Zrobiłam kilka kroków wstecz. Basior cofnął łapę. - Nie musisz się mnie bać... Nie ugryzę cię.
- Nie... nie o to mi chodzi... Po prostu... Ja mogłabym ci coś zrobić... - spuściłam głowę. - Na pewno nic ci nie jest? - chciałam jakoś zakończyć temat.
- Spokojnie! Obrywałem już gorzej... Wiesz strasznie mi kogoś przypominasz...
- Jakąś... ,,Natsume'' tak? Wybacz ale raczej nikogo takiego nie znałam, ani nie znam...
<Kinaj?>
- Wy... wybacz musiałeś mnie z kimś pomylić... Nic ci nie jest? - spytałam. Basior potrząsnął głową i powoli wstał. Chwile się chwiał po czym zmrużył oczy i zaczął mi się przypatrywać...
- Zdawało mi się... - zaczął, jednak nie dokończył. - Witaj jestem Kinaj... A ty? - dodał po chwili.
- Nazywam się Nijalii. - odpowiedziałam cicho.
- Miło mi cię poznać. - uśmiechnął się i wyciągnął do mnie łapę. Zrobiłam kilka kroków wstecz. Basior cofnął łapę. - Nie musisz się mnie bać... Nie ugryzę cię.
- Nie... nie o to mi chodzi... Po prostu... Ja mogłabym ci coś zrobić... - spuściłam głowę. - Na pewno nic ci nie jest? - chciałam jakoś zakończyć temat.
- Spokojnie! Obrywałem już gorzej... Wiesz strasznie mi kogoś przypominasz...
- Jakąś... ,,Natsume'' tak? Wybacz ale raczej nikogo takiego nie znałam, ani nie znam...
<Kinaj?>
sobota, 18 stycznia 2014
Od Nijalii cd historii Chiona
Spojrzałam na basiora. Zauważyłam, że ziemia pod nim zamarza. Podeszłam bliżej.
- Mówiłem ci, żebyś sobie poszła... - burknął i zrobił kilka kroków do przodu. Tam gdzie stawał
ziemię skuwał lód.
- Jej... - wydusiłam.
- Na co się tak patrzysz? - warknął. - Z resztą nie ważne skoro ty nie idziesz to ja sobie pójdę. - dodał.
- Nie! Czekaj... Spójrz... - zdjęłam rękawiczkę i dotknęłam ziemi, zmieniła się ona w kawałek kryształu przypominający lód...
< Chion?>
- Mówiłem ci, żebyś sobie poszła... - burknął i zrobił kilka kroków do przodu. Tam gdzie stawał
ziemię skuwał lód.
- Jej... - wydusiłam.
- Na co się tak patrzysz? - warknął. - Z resztą nie ważne skoro ty nie idziesz to ja sobie pójdę. - dodał.
- Nie! Czekaj... Spójrz... - zdjęłam rękawiczkę i dotknęłam ziemi, zmieniła się ona w kawałek kryształu przypominający lód...
< Chion?>
wtorek, 7 stycznia 2014
Od Nijali cd historii Chion'a
Wcześnie rano wstałam i wyszłam z jaskini. Chciałam trochę się podszkolić w panowaniu nad moimi zdolnościami... Niestety nic mi nie wychodziło... Nie potrafiłam zapanować nad swoją mocą i w ostateczności ucierpiały 4 małe papużki siedzące na drzewie...

Założyłam na łapy moje rękawiczki i odbiegłam. Było mi szkoda biednych zwierzątek... Efekt mojej mocy był nieodwracalny... Zamyślona wpadłam prosto na jakiegoś wilka...
- Przepraszam... - powiedziałam przecierając oczy.
- Nie ma za co... Możesz już sobie iść? - odpowiedział.
- Nie wiedziałam, że ci przeszkadzam... Chwila... Ty jesteś ten nowy... Chion tak? - spytałam.
- Tak... A teraz możesz zostawić mnie w spokoju. Jestem zajęty...
< Chion?>

Założyłam na łapy moje rękawiczki i odbiegłam. Było mi szkoda biednych zwierzątek... Efekt mojej mocy był nieodwracalny... Zamyślona wpadłam prosto na jakiegoś wilka...
- Przepraszam... - powiedziałam przecierając oczy.
- Nie ma za co... Możesz już sobie iść? - odpowiedział.
- Nie wiedziałam, że ci przeszkadzam... Chwila... Ty jesteś ten nowy... Chion tak? - spytałam.
- Tak... A teraz możesz zostawić mnie w spokoju. Jestem zajęty...
< Chion?>
piątek, 27 grudnia 2013
Od Nijalii do...
Przechadzałam się po jakimś lesie. Był bardzo gęsty. Co chwilę
zaplątywałam lub zahaczałam o jakieś rośliny lub korzenie... W końcu
przedzieranie się przez ten las zaczęło mnie męczyć... Chciałam się
cofnąć, gdy coś błysnęło zza drzewami... Z trudem udało mi się tam
dojść... Odsunęłam chaszcze i zobaczyłam mały błyszczący kwiat...

Wyglądał jakby był wykonany z drogocennych kamieni... Jednak czułam bijącą od niego potężną magię... Przyglądałam się roślinę przez dłuższą chwilę... Nie wiedziałam czy mam go zabrać, czy zostawić... Wyciągnęłam łapę w jego stronę, by go dotknąć jednak ktoś powiedział:
- Dobrze radzę. Nie rób tego...
- H... halo? Kto tu jest?
< Ktoś dokończy?>
Subskrybuj:
Posty (Atom)