Byłą lekcja... I było no... nudno... Celebrant gadał coś o czymś < dokładnie nie wiem o czym, bo go nie słuchałam >.
- Nuuuda. - szepnęłam do Vane.
- No trochę... - odpowiedział, również szepcząc.
- Trochę?! - szepnęłam zdziwiona.
- Nie gadać! - krzyknął Celebrant.
- Przepraszam - powiedzieliśmy prawie równo.
Przez chwile siedzieliśmy cicho ale... Było nudno!
- Ej mam pomysł! Może rozkręcimy tę lekcje? - powiedziałam cicho do Vane'a.
- W jakim sensie? - zapytał zdziwiony.
Nie musiałam odpowiadać, bo odpowiedzią było to, że pod nami pojawił się portal, który przeniósł naszą trójkę do...
< Celebrant? Vane? >
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą do Celebranta. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą do Celebranta. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 19 września 2013
piątek, 13 września 2013
Od Blue cd historii Celebranta
Wstałam i wolnym krokiem skierowałam się do jaskini. Celebrant potruchtał za mną.
- Co się dzieje? - spytał łagodnie.
- Tak sobie myślę, że...
- Że?
- Chciałbyś mieć szczeniaki? - wyparowałam.
< Celbuś? >
- Co się dzieje? - spytał łagodnie.
- Tak sobie myślę, że...
- Że?
- Chciałbyś mieć szczeniaki? - wyparowałam.
< Celbuś? >
niedziela, 1 września 2013
Od Blue cd historii Celebrant'a
- Tak! - krzyknęłam.
Nagle Celebrant mnie pocałował. To piękna chwila, której za nic nie miałam zamiaru przerywać. Chciałabym żeby trwała, trwała i trwała wiecznie! Basior delikatnie odsunął swoje usta od moich i wyszeptał:
- Kocham cię Blue.
- Też Cię kocham. - odpowiedziałam.
<Celebrant?>
Nagle Celebrant mnie pocałował. To piękna chwila, której za nic nie miałam zamiaru przerywać. Chciałabym żeby trwała, trwała i trwała wiecznie! Basior delikatnie odsunął swoje usta od moich i wyszeptał:
- Kocham cię Blue.
- Też Cię kocham. - odpowiedziałam.
<Celebrant?>
piątek, 30 sierpnia 2013
Od Blue cd historii Celebrant'a
- A z resztą... Co mnie obchodzą jakieś powalone truskawki... Straciłam wszystko co było mi bliskie. Dom, dzieci, partnera... Wiele razu uniknęłam śmierci. Teraz tego żałuję. Żałuję że tak bardzo chciałam żyć. Żałuję... - powiedziałam, a z oczu pociekły mi łzy. - Nigdy nie zapomnę co mnie spotkało. Po raz drugi bliscy mnie opuścili.
- Blue... - zaczął Celebrant.
- Żadne Blue! Nie rozumiesz co mnie spotkało! Całe twoje życie jest idealnie w porównaniu z moim! Ty nie musiałeś jako szczeniak uciekać przed zgrają żądną twojej krwi! Ty nie urodziłeś czwórki szczeniaków, które zostały zabite przez jakieś obrzydliwe stworzenie! Ty nie straciłeś domu! Nie wiesz jak to jest! Nie wiesz jak to jest kiedy się traci wszystko co się kocha!
- Blue skąd wiesz? Skąd wiesz, skoro nie opowiedziałem Ci mojej historii?!
< Celebrant? Nie Blue nie ma zamiaru odzyskiwać humoru. >
- Blue... - zaczął Celebrant.
- Żadne Blue! Nie rozumiesz co mnie spotkało! Całe twoje życie jest idealnie w porównaniu z moim! Ty nie musiałeś jako szczeniak uciekać przed zgrają żądną twojej krwi! Ty nie urodziłeś czwórki szczeniaków, które zostały zabite przez jakieś obrzydliwe stworzenie! Ty nie straciłeś domu! Nie wiesz jak to jest! Nie wiesz jak to jest kiedy się traci wszystko co się kocha!
- Blue skąd wiesz? Skąd wiesz, skoro nie opowiedziałem Ci mojej historii?!
< Celebrant? Nie Blue nie ma zamiaru odzyskiwać humoru. >
środa, 28 sierpnia 2013
Od Blue cd historii Celebranta
- Możesz jeszcze poszukać jagód, truskawek i jeżyn. A i przydała by się kocimiętka...
- Może jeszcze bazylię? - spytał sarkastycznie
- Chmm... Możesz poszukać, skoro nalegasz.
Basior wypuścił patyk z pyska. Nie spodziewał się takiej odpowiedzi.
<Celebrant?>
- Może jeszcze bazylię? - spytał sarkastycznie
- Chmm... Możesz poszukać, skoro nalegasz.
Basior wypuścił patyk z pyska. Nie spodziewał się takiej odpowiedzi.
<Celebrant?>
Od Blue cd historii Celebranta
W jednej chwili dobry humor mnie opuścił. Z głosem pełnym smutku powiedziałam:
- Tak... Nie... Znaczy... Nie wiem.
- Czemu? - spytał wilk.
Opowiedziałam mu całą swoją historię, od początku do końca. Wilk był zszokowany.
- Miałaś dzieci? - spytał po jakimś czasie.
Skinęłam głową.
<Celebrant?>
- Tak... Nie... Znaczy... Nie wiem.
- Czemu? - spytał wilk.
Opowiedziałam mu całą swoją historię, od początku do końca. Wilk był zszokowany.
- Miałaś dzieci? - spytał po jakimś czasie.
Skinęłam głową.
<Celebrant?>
Subskrybuj:
Posty (Atom)