-Cóż....tak właściwie to miałem iść na polowanie, ale ty wyskoczyłaś z krzaków - zażartowałem
Shervana zaśmiała się.
-Pomogę ci - powiedziała
-Nie trzeba... - odparłem
-Czy ja cię pytam o zdanie? - zażartowała - Ruszajmy
Shervana prowadziła bo ja jeszcze nie znałem trenów. W końcu zobaczyliśmy młodą łanię.
<Shervana? Beak weny :/ >
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Od Malika. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Od Malika. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 18 listopada 2014
niedziela, 9 listopada 2014
Od Malika cd historii Elementala
-Co teraz? - szepnąłem
Elemental nie odpowiedział. Zaczął do nich mówić w tym dziwnym języku. Nic to nie dało. Starałem się coś wymyślić. Nie chciałem skończyć jako trup. Zerwałem małą gałązkę z drzewa i ją zamroziłem. Stała się lodowym nożem. Rzuciłem tym w jednego z nich, lecz zrobił unik.
-To nie podziała - odezwał się Elemental
Wtedy mnie olśniło. Dotknąłem łapą ziemi i wszystko w promieniu około pięciu metrów od nas zamarzło. Na nich to nie podziałało, ale sprawiło że się cofnęli.
<Elemental?>
Elemental nie odpowiedział. Zaczął do nich mówić w tym dziwnym języku. Nic to nie dało. Starałem się coś wymyślić. Nie chciałem skończyć jako trup. Zerwałem małą gałązkę z drzewa i ją zamroziłem. Stała się lodowym nożem. Rzuciłem tym w jednego z nich, lecz zrobił unik.
-To nie podziała - odezwał się Elemental
Wtedy mnie olśniło. Dotknąłem łapą ziemi i wszystko w promieniu około pięciu metrów od nas zamarzło. Na nich to nie podziałało, ale sprawiło że się cofnęli.
<Elemental?>
sobota, 8 listopada 2014
Od Malika cd historii Shervany
Wadera skoczyła tuż obok mnie. Prawdę mówiąc lekko się wystraszyłem
-Żarcik powiadasz? - zapytałem
Wadera się zaśmiała.
-Tak...jestem Shervana - powiedziała - alfa tej watahy
-Malik - odparłem
-Jesteś nowy, prawda? - zapytała
-Tak, przed paroma dniami dołączyłem - powiedziałem
<Shervana?>
-Żarcik powiadasz? - zapytałem
Wadera się zaśmiała.
-Tak...jestem Shervana - powiedziała - alfa tej watahy
-Malik - odparłem
-Jesteś nowy, prawda? - zapytała
-Tak, przed paroma dniami dołączyłem - powiedziałem
<Shervana?>
Od Malika c.d. historii Elemental
Od Malika cd historii Elementala
-Niech będzie...może być ciekawie - odparłem z lekkim uśmiechem
-No to chodźmy - powiedział Elemental
Ruszyliśmy. Najpierw szliśmy przez otwarte tereny. gdzie się na chwilę zatrzymaliśmy by ugasić pragnienie. Potem weszliśmy do lasu. Zwykłego niezbyt gęstego lasku. Lecz po chwili stawał się coraz bardziej gęsty. Po pewnym czasie robiło się coraz bardziej mokro. Przybywało błota. W końcu dotarliśmy do dżungli, na jej skraju na drzewach były wyrzeźbione symbole. Nagle usłyszeliśmy szepty.
<Elemental?>
-Niech będzie...może być ciekawie - odparłem z lekkim uśmiechem
-No to chodźmy - powiedział Elemental
Ruszyliśmy. Najpierw szliśmy przez otwarte tereny. gdzie się na chwilę zatrzymaliśmy by ugasić pragnienie. Potem weszliśmy do lasu. Zwykłego niezbyt gęstego lasku. Lecz po chwili stawał się coraz bardziej gęsty. Po pewnym czasie robiło się coraz bardziej mokro. Przybywało błota. W końcu dotarliśmy do dżungli, na jej skraju na drzewach były wyrzeźbione symbole. Nagle usłyszeliśmy szepty.
<Elemental?>
czwartek, 6 listopada 2014
Od Malika
Dzień był piękny. Słońce świeciło, a ptaki śpiewały. Jednak ten dzień miał jedną wadę - strasznie wiało nudą. Postanowiłem coś upolować, przynajmniej na chwilę się czymś zajmę. Poszedłem za tropem jelenia. Trochę się rozczarowałem, miałem ochotę na dużego byka, a co mam? Jedno zagubione młode. Ale cóż...zawsze coś. Nie musiałem nawet się czaić. Maluch sam do mnie podszedł. Patrzył na mnie wielkimi oczami i zaczął przeraźliwie nawoływać rodziców. Niestety nie jestem z kamienia. Zostawiłem go całego i zdrowego. Poszedłem nad rzekę by zgasić pragnienie. Nagle w oddali zobaczyłem postać wilka. Postanowiłem do niego podejść. Okazało się że to nasza Alpha - Shervana.
<Shervana?>
<Shervana?>
Od Malika cd historii Elementala
Spojrzałem na gada wielkimi oczami. Po tym jak ich stado mnie zabiło do dzisiaj mam lekkiego stracha. W mgnieniu oka stałem się smokiem, chociaż nigdy nie lubiłem tej mocy. Rozłożyłem swoje pierzaste skrzydła i zaryczałem. Smok odpowiedział tym samym. Nagle Elemental zaczął mówić do smoka tym dziwnym językiem. Smok najwyraźniej go zrozumiał bo wzbił się w powietrze. Rzucił mi tylko wściekłe spojrzenie i odleciał. Z powrotem przyjąłem postać wilka.
-I po co się tak jeżyć ? - zapytał dumnie basior
-Wybacz...odruch - powiedziałem
<Elemental?
-I po co się tak jeżyć ? - zapytał dumnie basior
-Wybacz...odruch - powiedziałem
<Elemental?
Od Malika cd historii Elementala
-Czyli jesteś duchem? - zapytałem
-Tak - odparł - coś jeszcze?
-Nie - powiedziałem
W końcu zabrałem się za tego jelenia. Elemental go nie chciał...ale cóż...jego sprawa. Wkrótce zostały same kości. Nagle zza krzaków wyskoczył niedźwiedź.
<Elemental? Sorki że takie krótkie... >
-Tak - odparł - coś jeszcze?
-Nie - powiedziałem
W końcu zabrałem się za tego jelenia. Elemental go nie chciał...ale cóż...jego sprawa. Wkrótce zostały same kości. Nagle zza krzaków wyskoczył niedźwiedź.
<Elemental? Sorki że takie krótkie... >
środa, 5 listopada 2014
Od Malika cd historii Elementala
-Em...no dobra - powiedziałem - jestem pół duchem, a historia mojej śmierci nie jest skomplikowana - na moją rodzinną watahę napadło stado smoków, starałem się ich bronić lecz smok wbił pazura głęboko w bok, potem obudziłem si na polanie jako pół duch...i tyle
-A jakie masz moce? - zapytał
-Władam nad lodem i piorunami, mam jad w zębach i mogę zmienić się w smoka - powiedziałem - teraz twoja kolei - oświatczyłem
<Elemental?>
-A jakie masz moce? - zapytał
-Władam nad lodem i piorunami, mam jad w zębach i mogę zmienić się w smoka - powiedziałem - teraz twoja kolei - oświatczyłem
<Elemental?>
Od Malika cd historii Sory
Wadera rzuciła tylko "nie" i ruszyła dalej. Pokręciłem oczami i ruszyłem za nią. postanowiłem próbować dalej.
-Jesteś na terenach watahy i nie możesz tu przebywać jeżeli do niej nie należysz - powiedziałem
Wadera całkowicie mnie zignorowała. Zaczynała mnie denerwować. Ruszyła dalej. Podbiegłem do niej.
-Odczepisz się!? - ryknęła zanim zdążyłem się odezwać
-Nie do puki mi nie powiesz kim jesteś i co tu robisz - odparłem
<Sora?>
-Jesteś na terenach watahy i nie możesz tu przebywać jeżeli do niej nie należysz - powiedziałem
Wadera całkowicie mnie zignorowała. Zaczynała mnie denerwować. Ruszyła dalej. Podbiegłem do niej.
-Odczepisz się!? - ryknęła zanim zdążyłem się odezwać
-Nie do puki mi nie powiesz kim jesteś i co tu robisz - odparłem
<Sora?>
Od Malika cd historii Elementala
Elemental przyglądał mi się nieufnie. Aż mnie ciarki przeszły.
-Em...to może chodźmy na polowanie? Poznamy się lepiej - zaproponowałem by ukrócić tą ciszę
Basior przyjrzał mi się jeszcze bardziej.
-Niech będzie - powiedział
Nie musieliśmy iść za daleko ponieważ znaleźliśmy małe stadko jeleni na pobliskiej polanie. Zaczailiśmy się w krzakach. Nagle jeleń podszedł bardzo blisko nas. Elemental skoczył na niego, zanim ja w ogóle zdążyłem zareagować. W mgnieniu oka był już martwy.
-Ładnie - powiedziałem
<Elemental? >
-Em...to może chodźmy na polowanie? Poznamy się lepiej - zaproponowałem by ukrócić tą ciszę
Basior przyjrzał mi się jeszcze bardziej.
-Niech będzie - powiedział
Nie musieliśmy iść za daleko ponieważ znaleźliśmy małe stadko jeleni na pobliskiej polanie. Zaczailiśmy się w krzakach. Nagle jeleń podszedł bardzo blisko nas. Elemental skoczył na niego, zanim ja w ogóle zdążyłem zareagować. W mgnieniu oka był już martwy.
-Ładnie - powiedziałem
<Elemental? >
Subskrybuj:
Posty (Atom)