Kolejny. - mruczę.
Watashieki goniły mnie już od godziny.
Narazie było dobrze, bo pokazywały się pojedynczo.
Miały one postać teletubisia z okropną buzią i oczami.
Tym razem miało się to zmienić.
Watashieki pokazały się w grupie.
,,Pomocy!" - krzyczę.
< Ktoś mnie usłyszał?>
niedziela, 1 grudnia 2013
Od Gine cd historii Shervany
Sher chwyciła mnie za łapę i pociągnęła w dalszą stronę. Znalazłyśmy się w jelitach.
- O feeeeee... Jak tu paskudnie. - wykrzywiłam się.
- Zgodzę się z Tobą. Boże, mamy przed sobą dzisiejszy posiłek naszego mieszkania .- powiedziała obrzydzona Alfa.
- Obrzydlistwo. - zatkałam nos.
- Gine, Ty jeszcze nie wiesz co nas czeka... - powiedziała z zastanowieniem.
- Co? - zapytałam.
- Jak każdy organizm, to coś się załatwia. A my właśnie jesteśmy w jelitach przy jej odbycie. - wykrzywiła się. - Co oznacza, że...
- Że ona nas wysra. - ciarki mnie przeszły na samom myśl o tym.
I wtedy zmieszałyśmy się z strawionym pokarmem...
<Shervana?>
- O feeeeee... Jak tu paskudnie. - wykrzywiłam się.
- Zgodzę się z Tobą. Boże, mamy przed sobą dzisiejszy posiłek naszego mieszkania .- powiedziała obrzydzona Alfa.
- Obrzydlistwo. - zatkałam nos.
- Gine, Ty jeszcze nie wiesz co nas czeka... - powiedziała z zastanowieniem.
- Co? - zapytałam.
- Jak każdy organizm, to coś się załatwia. A my właśnie jesteśmy w jelitach przy jej odbycie. - wykrzywiła się. - Co oznacza, że...
- Że ona nas wysra. - ciarki mnie przeszły na samom myśl o tym.
I wtedy zmieszałyśmy się z strawionym pokarmem...
<Shervana?>
Od Alex'a cd historii Shervany
~ Co ona ma na myśli? ~ zapytałem w myślach Shervanę.
~ Nie wiem, ale chyba musimy uciekać. Ona na pewno nie jest sama ~ rzekła wadera.
- Nie udawajcie, że mnie tu nie ma! - krzyknęła złośliwie.
~ Sher... Wskakuj, musimy uciekać ~ powiedziałem stanowczo.
~ Poczekaj... Spróbuję do niej przemówić w myślach ~ zaprotestowała.
~ Shervana, nie możemy ryzykować... Przyjdzie jej ojciec i nas zabije... Chcesz tego? ~ zapytałem
~ Nie, ale daj mi chwile ~ rozkazała i zwróciła się do dziewczynki ~ Kim jesteś? I czego tu szukasz?
I wtedy. . .
<Shervana?>
~ Nie wiem, ale chyba musimy uciekać. Ona na pewno nie jest sama ~ rzekła wadera.
- Nie udawajcie, że mnie tu nie ma! - krzyknęła złośliwie.
~ Sher... Wskakuj, musimy uciekać ~ powiedziałem stanowczo.
~ Poczekaj... Spróbuję do niej przemówić w myślach ~ zaprotestowała.
~ Shervana, nie możemy ryzykować... Przyjdzie jej ojciec i nas zabije... Chcesz tego? ~ zapytałem
~ Nie, ale daj mi chwile ~ rozkazała i zwróciła się do dziewczynki ~ Kim jesteś? I czego tu szukasz?
I wtedy. . .
<Shervana?>
Od Isabelle cd historii Raven'a
Automatycznie wyjęłam strzałę z kołczana. Rozejrzałam się. Kątem oka zauważyłam jakąś postać. Zanim zdążyłam się lepiej przyjrzeć, Raven pociągnął mnie w krzaki.
- Czego oni chcą? - spytałam zdumiona, kiedy już się ukryliśmy.
<Raven? Wybacz, że nie odpisałam prędzej, ale mam mnóstwo sprawdzianów>
- Czego oni chcą? - spytałam zdumiona, kiedy już się ukryliśmy.
<Raven? Wybacz, że nie odpisałam prędzej, ale mam mnóstwo sprawdzianów>
Rosie urodziła!

Imię: Shikka
Płeć: wadera
Wiek: pół roku
Charakter: zuchwała, śmiała, odważna, sprytna, inteligentna, czasami wredna, świetna łowczyni.
Żywioł: jeszcze nie odkryty
Moce: odkrywa
Partner: za młoda
Stanowisko: za młoda
Historia: Urodziła się tutaj i jedyną ciekawą rzeczą jaka jej sie przydarzyła było spotkanie z dziwnym ognikiem, który umierając oddał jej swą Moc, której jeszcze nie odkryła.
Właściciel: Safira00
~~~~~~

Imię: Will
Płeć: basiorek ;3
Wiek: pół roku
Charakter: Lepiej nie wiedzieć. Zmienia się w zależności od dnia, godziny, minuty, a nawet sekundy. Ma lekko nierówno pod sufitem, ale nie zmienia to faktu, iż jest inteligentny i sprytny. Biegle posługuje się wszystkimi językami. Ma lekko zboczone obyczaje (to nie wina rodziców).
Moce: odkrywa
Partner: za młody
Stanowisko: za młody
Rodzaj: Nijaki
Historia śmierci: Urodził się tu. Zmarł tuż po narodzinach.
Inne zdjęcia:

Właściciel: Haszczak
Od Vuko cd historii Keiichi'ego
Nóż zbliżał się coraz bliżej mojego pyska, kiedy do środka wpadł Keiichi. Myślałem, że przestraszony mnich wypuści nóż i wpakuje mi go prosto między ślepia, ale tak się nie stało. Zawołał tylko:
- Bierzcie go!
I wtedy...
< Keiichi? >
- Bierzcie go!
I wtedy...
< Keiichi? >
Od Ekavir'a cd historii Laichy
- Jesteś pół wilkiem pół duchem?- zapytałem.
- Skąd wiedziałeś?- spytała zdziwiona.
- Bo, bo ja też taki jestem!- wykrzyknąłem.
<Laicha?>
- Skąd wiedziałeś?- spytała zdziwiona.
- Bo, bo ja też taki jestem!- wykrzyknąłem.
<Laicha?>
Subskrybuj:
Posty (Atom)