-Emmm, coś tam kojarzę, ale nie do końca.- odpowiedziałem trochę niepewnie.
-Kiedy byłeś szczeniakiem na twoim pyszczku zawsze był uśmiech.- po tych słowach...
-Już wiem! Byłaś moją opiekunką, tak?
<Ifus? Wybacz, że tak długo.>
sobota, 4 stycznia 2014
Od Emergeda cd historii Shervany
Otworzyła oczy i zobaczyła mnie - tak, tak, mnie, obwiązanego skórzanymi pasami (nie chcę wiedzieć, z czego) i łańcuchami i przykutego do ziemi - i krzyknęła cicho.
- Wyglądasz okropnie! Co Ci się stało?
Byłem nieźle pokiereszowany, fakt.
- CISZA! - ryknął stojący na uboczu, znienawidzony przeze mnie basior. Shervana krzyknęła powtórnie.
Oblech oblizał swoje białe kły. Nie dziwię się, że wadera krzyknęła.
Stał przed nami nikt inny, jak... tak, tak! Naix!
<Nowe czasy, nowe wyglądy. A Ty? ;P Sher?>
- Wyglądasz okropnie! Co Ci się stało?
Byłem nieźle pokiereszowany, fakt.
- CISZA! - ryknął stojący na uboczu, znienawidzony przeze mnie basior. Shervana krzyknęła powtórnie.
Oblech oblizał swoje białe kły. Nie dziwię się, że wadera krzyknęła.
Stał przed nami nikt inny, jak... tak, tak! Naix!
<Nowe czasy, nowe wyglądy. A Ty? ;P Sher?>
Od Shervany cd historii Emergeda
Przez chwilę zmuszam moje powieki, by pozostały w górze i zachwycam się widokiem... Jednak szybko zapadam w sen.
~~ Jakiś czas później ~~
Obudziłam się.
- Pierwszy raz od dłuższego czasu jest wokół nas spokojnie. - mruknęłam z zamkniętymi oczami do wilka, który leżał koło mnie.
- Wątpie, panienko. - zawarczał obcy głos.
- Sher, lepiej otwórz oczy.
Zrobiłam to.
< Em? Czemu się zmieniłeś? :C >
~~ Jakiś czas później ~~
Obudziłam się.
- Pierwszy raz od dłuższego czasu jest wokół nas spokojnie. - mruknęłam z zamkniętymi oczami do wilka, który leżał koło mnie.
- Wątpie, panienko. - zawarczał obcy głos.
- Sher, lepiej otwórz oczy.
Zrobiłam to.
< Em? Czemu się zmieniłeś? :C >
piątek, 3 stycznia 2014
Zmiana!
Od dziś nie jest Emersit'em...
Od dziś jest Emerged'em

< po lewej on, po prawej - jako Demon >
Od dziś jest Emerged'em

< po lewej on, po prawej - jako Demon >
czwartek, 2 stycznia 2014
Nowy basior - Chion!
- Witamy, nowego! - krzyczy wataha, gdy na skałę wspina się basior.
Zbywa ich ruchem łapy, po czym otwiera pysk i przemawia:
- Jestem Chion.
Kolejne wiwaty i okrzyki, ale on całkowicie to ignoruje. Skończył swoją wypowiedź, a ja załatwiłam resztę.
Zbywa ich ruchem łapy, po czym otwiera pysk i przemawia:
- Jestem Chion.
Kolejne wiwaty i okrzyki, ale on całkowicie to ignoruje. Skończył swoją wypowiedź, a ja załatwiłam resztę.
środa, 1 stycznia 2014
Od Emersita cd historii Shervany
Uciekamy przez miejsca, których nie chcę nigdy pamiętać. Wyobraźcie sobie kanapkę z tabliczką czekolady, sosem salsa, chipsami i warzywami. Pokryjcie to bitą śmietaną.
Skończyliście? Świetnie.
Teraz pomnóżcie to przez 10, i zjedzcie.
W końcu padamy na jakąś dolinę, i zasypiamy od razu. Szkoda, że od razu się nie rozglądam.
Bo jest... po prostu pięknie.
<Shervana?>
Skończyliście? Świetnie.
Teraz pomnóżcie to przez 10, i zjedzcie.
W końcu padamy na jakąś dolinę, i zasypiamy od razu. Szkoda, że od razu się nie rozglądam.
Bo jest... po prostu pięknie.

<Shervana?>
wtorek, 31 grudnia 2013
Od Mell cd historii Keiichi'ego
- Zwracaj się do mnie Mell, Scarlet jest trochę za długie.
Basior mruknął coś w odpowiedzi, i zaczął badać ów scyzoryk.
Nagle usłyszałam coś jakby odległy szept, i koło nas pojawia się dziurka.
Szturcham Keichi'ego.
- Strzelają do nas używając amunicji poddźwiękowej albo tłumików. - szepczę. - Wiejmy!
- Ale gdzie? - odpowiada basior lekko podenerwowanym tonem.
- O tam jest jakiś tunel! - mówię.
Rzucamy się do tego tunelu, ale nagle grunt ucieka nam spod łap i spadamy w ciemność.
- Keiichii! - nawołuję.
- Mell! - odpowiada mi Keiichi.
< Keiichi? Wybacz że tak późno :c >
Basior mruknął coś w odpowiedzi, i zaczął badać ów scyzoryk.
Nagle usłyszałam coś jakby odległy szept, i koło nas pojawia się dziurka.
Szturcham Keichi'ego.
- Strzelają do nas używając amunicji poddźwiękowej albo tłumików. - szepczę. - Wiejmy!
- Ale gdzie? - odpowiada basior lekko podenerwowanym tonem.
- O tam jest jakiś tunel! - mówię.
Rzucamy się do tego tunelu, ale nagle grunt ucieka nam spod łap i spadamy w ciemność.
- Keiichii! - nawołuję.
- Mell! - odpowiada mi Keiichi.
< Keiichi? Wybacz że tak późno :c >
Subskrybuj:
Posty (Atom)