Podniosłam się z wilka po czym uważnie zamierzałam go wzrokiem.
- Vane...? - Zapytałam robiąc wielkie oczy.
- Noo we własnej sobie. - Mruknął.
Uśmiechnęłam się szeroko po czym zapytałam:
- Nie pamiętasz mnie, prawda?
<Vanuś? XD>
wtorek, 3 grudnia 2013
Od Will'a cd historii Ifus
... zabrzmiał grzmot.
- Jak to się stało, że mimo bycia szczeniakiem jesteś już duchem? - spytała Ifus.
- Zmarłem przy narodzinach - odpowiedziałem obojętnie.
Wilczyca zasmuciła się trochę widząc, że mówię to z obojętnością.
- Przecież są plusy bycia duchem. Na przykład to, że możesz przenikać przez normalne rzeczy - odezwała się po chwili.
Mruknąłem coś niezrozumiale. W głowie kiełkował mi pomysł na kolejny wiersz.
- A ty miałaś kiedyś szczeniaki? - spytałem, gdy wena mi się zacięła.
< Ifus? >
- Jak to się stało, że mimo bycia szczeniakiem jesteś już duchem? - spytała Ifus.
- Zmarłem przy narodzinach - odpowiedziałem obojętnie.
Wilczyca zasmuciła się trochę widząc, że mówię to z obojętnością.
- Przecież są plusy bycia duchem. Na przykład to, że możesz przenikać przez normalne rzeczy - odezwała się po chwili.
Mruknąłem coś niezrozumiale. W głowie kiełkował mi pomysł na kolejny wiersz.
- A ty miałaś kiedyś szczeniaki? - spytałem, gdy wena mi się zacięła.
< Ifus? >
Od Ifus cd historii Will'a
Młody basior spojrzał na mnie ze zdziwieniem.
- Kim jesteś? - zapytał.
- Ifus. Nie bój się, też jestem z Black Night.
Will uśmiechnął się szeroko po czym uważnie zaczął mi się przyglądać.
- Masz w sobie wielki potencjał. - rzekłam obserwując poczynania Will'a.
Wtem...
<Will? "Stara" Ifus się nudzi i nęka szczeniaki XD>
- Kim jesteś? - zapytał.
- Ifus. Nie bój się, też jestem z Black Night.
Will uśmiechnął się szeroko po czym uważnie zaczął mi się przyglądać.
- Masz w sobie wielki potencjał. - rzekłam obserwując poczynania Will'a.
Wtem...
<Will? "Stara" Ifus się nudzi i nęka szczeniaki XD>
Od Vane
Wstałem dzisiaj rano, lecz mojej "matki" już nie było. To dziwne, bo po mimo że jestem już dorosły jeszcze mieszkam z matką. To jest żenujące... Wzbiłem się w powietrze i już po chwili dostrzegłem ją nad Zatoką Naine'ta. wylądowałem obok niej.
- Mamo muszę z tobą o czymś porozmawiać.
- Tak? - ech, od jakich dwóch lat moja matka coraz mniej mnie słuchała.
- Jestem już dorosły i chciałbym stać się bardziej odpowiedzialny.
- To znaczy? Co masz zamiar zrobić? Nie poradzisz sobie sam!- pomimo że dla innych była miła, ostatnio zaczęła być dla mnie oschła
- Tak sądzisz?! Jesteś tego taka pewna?!
- Tak!
- A wiesz, co?! Wychodzę po za tereny watahy! - powiedziałem po czym założyłem słuchawki i ruszyłem przed siebie, nie zwracając uwagi na nawoływania mojej matki. Nagle wpadłem na jakiegoś wilka. Ja wylądowałem na ziemi, a ów wilk na mnie.
<Ktosiu dlaczego mi przeszkadzasz?!>
- Mamo muszę z tobą o czymś porozmawiać.
- Tak? - ech, od jakich dwóch lat moja matka coraz mniej mnie słuchała.
- Jestem już dorosły i chciałbym stać się bardziej odpowiedzialny.
- To znaczy? Co masz zamiar zrobić? Nie poradzisz sobie sam!- pomimo że dla innych była miła, ostatnio zaczęła być dla mnie oschła
- Tak sądzisz?! Jesteś tego taka pewna?!
- Tak!
- A wiesz, co?! Wychodzę po za tereny watahy! - powiedziałem po czym założyłem słuchawki i ruszyłem przed siebie, nie zwracając uwagi na nawoływania mojej matki. Nagle wpadłem na jakiegoś wilka. Ja wylądowałem na ziemi, a ów wilk na mnie.
<Ktosiu dlaczego mi przeszkadzasz?!>
Od Kill'a cd historii Ines
Wstałem i zobaczyłem, że jesteśmy wśród różowych, miękkich kwiatów. Była to wata cukrowa.
- Wata curkowa! Wata curkowa! - krzyczałem
- Curkowa? - Ines popatrzyła na mnie - Chyba cukrowa
- Tak! Wata curkowa!
Tarzałem się po słodkiej masie, przy okazji ją zjadając. Wadera zaczęła mnie naśladować i mieliśmy niezły ubaw.
<Ines?>
- Wata curkowa! Wata curkowa! - krzyczałem
- Curkowa? - Ines popatrzyła na mnie - Chyba cukrowa
- Tak! Wata curkowa!
Tarzałem się po słodkiej masie, przy okazji ją zjadając. Wadera zaczęła mnie naśladować i mieliśmy niezły ubaw.
<Ines?>
Od Kill'a cd historii Rose
Uczucie bezradności jest okropne. Chyba miałem gorączkę, bo leżąc na plecach smoczycy było mi okropnie gorąco.
- Ja... sobie... poradzę... - wydukałem
- Nic z tego - usłyszałem nad sobą
I znów zapadłem w sen. Śniłem o jaskini i różowej pianie, która się z niej wydobywała. Ostatnio wszystko co mi się śni jest różowe. Czy ja już kompletnie zgłupiałem?
< Rose, odpowiedz mi na pytanie XD >
- Ja... sobie... poradzę... - wydukałem
- Nic z tego - usłyszałem nad sobą
I znów zapadłem w sen. Śniłem o jaskini i różowej pianie, która się z niej wydobywała. Ostatnio wszystko co mi się śni jest różowe. Czy ja już kompletnie zgłupiałem?
< Rose, odpowiedz mi na pytanie XD >
Od Ekavir'a cd historii Laichy
- No dobra... - uśmiechnąłem się po czym usiadłem na ziemi.
- To dawaj... - namawiała mnie.
- Będzie to dość krótka historia. Bo tak naprawdę... Wielu szczegółów nie pamiętam. Pamiętam jednak coś...
Opowiedziałem jej o moim przebudzeniu. O krzyku jakiegoś wilka. Opowiedziałem jej szczegółowo o miejscu w którym się znajdowałem... O tym jak ścigał mnie jakiś dziwny wilk... O wszystkich koszmarach... A potem zasypiam... A gdy budzę się pamiętam tylko to.
Nawet teraz gdy jej to opowiadałem po mojej głowie krążył obraz wilka... Nie znałem go.... Nie wiedziałem skąd go pamiętam...
- Czy... Czy widziałaś...- urwałem i spuściłem łeb.
Nie mogłem jej tego wyjawić. Uznałaby mnie za jeszcze większego dziwaka...
< Laicha? >
- To dawaj... - namawiała mnie.
- Będzie to dość krótka historia. Bo tak naprawdę... Wielu szczegółów nie pamiętam. Pamiętam jednak coś...
Opowiedziałem jej o moim przebudzeniu. O krzyku jakiegoś wilka. Opowiedziałem jej szczegółowo o miejscu w którym się znajdowałem... O tym jak ścigał mnie jakiś dziwny wilk... O wszystkich koszmarach... A potem zasypiam... A gdy budzę się pamiętam tylko to.
Nawet teraz gdy jej to opowiadałem po mojej głowie krążył obraz wilka... Nie znałem go.... Nie wiedziałem skąd go pamiętam...
- Czy... Czy widziałaś...- urwałem i spuściłem łeb.
Nie mogłem jej tego wyjawić. Uznałaby mnie za jeszcze większego dziwaka...
< Laicha? >
Subskrybuj:
Posty (Atom)