Poczułem się, jakby ktoś uderzył mnie w głowę. Brat?! I dopiero teraz mi o tym powiedzieli?! Wyszedłem na idiotę... Ale cóż, czasu nie cofnę, a Kail'a nie polubię, choćby był nie wiadomo kim. Z wrażenia usiadłem na ziemi i spojrzałem najpierw na Ines, a później na jej... Brata.
- Ło k***a... - mruknąłem - No to nieźle.
Kail podszedł bliżej i poklepał mnie po ramieniu. Oczywiście, nie spodobał mi się ten gest i cicho warknąłem na basiora.
- Meh... Musisz trochę wyluzować - stwierdził - Co ty, myślałeś, że my razem kręcimy?
- Śmiejcie się, śmiejcie - burknąłem.
Widziałem, że Kail z trudem powstrzymuje śmiech. Ines nic nie mówiła, jedynie patrzyła na mnie ze politowaniem. A ból w tylnej łapie odezwał się w najbardziej nieodpowiednim momencie. Skrzywiłem się, ale odwróciłem głowę, aby oni tego nie widzieli. Chcę tylko wrócić do domu, do Kimmy. Nie chcę wojny, ale nie chcę im też w tej wojnie przeszkadzać. Zacisnąłem zęby, żeby wilki nie domyśliły się, że coś mi dolega.
- Ines, portal - wysyczałem cicho - Szybko.
<Ines?>
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Od Kill'a. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Od Kill'a. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 8 stycznia 2015
środa, 24 grudnia 2014
Od Kill'a cd historii Ines
Dlaczego musiała tu za mną przyjść?! Ah tak, przecież to kraina tego jej chłoptasia, jeszcze bym coś zepsuł i nie mogli by sobie żyć długo i szczęśliwie. Obiecuję, że już nigdy się nie zakocham. PRZYSIĘGAM, K***A, PRZYSIĘGAM!. Miłość jest do bani. Przeszło mi.
- Nic - burknalem - Wracaj tam, bo twój ukochany umiera.
- Kill, ja nie wiem... - zaczęła
- Nie interesuje nie teraz co ty, ku***a, wiesz a czego nie - podnioslem głos - Jakbym wiedział, że to sie tak skończy to w życiu bym za tobą tu nie przylazl!
Ines siedzała przede mną troche wystraszona. To nie było w moim stylu żeby tak się denerwować na... No, wilczyce. Wstalem z miejsca i jeszcze raz dokładnie jej się przyjrzalem. Westchnalem ciężko.
- Możesz mi otworzyć ten swój wspanialy portal, żebym mógł wrócić do domu? - zapytałem, nadal ostrym głosem
<Ines, co ty na to? Nie pozwól tylko żeby byli w dwóch różnych swiatach bo bedzie głupio :D>
- Nic - burknalem - Wracaj tam, bo twój ukochany umiera.
- Kill, ja nie wiem... - zaczęła
- Nie interesuje nie teraz co ty, ku***a, wiesz a czego nie - podnioslem głos - Jakbym wiedział, że to sie tak skończy to w życiu bym za tobą tu nie przylazl!
Ines siedzała przede mną troche wystraszona. To nie było w moim stylu żeby tak się denerwować na... No, wilczyce. Wstalem z miejsca i jeszcze raz dokładnie jej się przyjrzalem. Westchnalem ciężko.
- Możesz mi otworzyć ten swój wspanialy portal, żebym mógł wrócić do domu? - zapytałem, nadal ostrym głosem
<Ines, co ty na to? Nie pozwól tylko żeby byli w dwóch różnych swiatach bo bedzie głupio :D>
piątek, 5 grudnia 2014
Od Kill'a cd historii Ines
Nie... Tak nie może być! Czy on naprawdę musiał przeżyć?! Czy nie mógł zginąć w tej pie***nej wojnie?! Meh... Wiem, że źle robię. Wiem, że nie jestem z Ines. Ale mi na niej naprawdę zależy! Niech kundel zdechnie od tej rany na żebrach.
- Ines, czemu robisz wszystko to co on ci każe? - zapytałem, zwracając się do wilczycy - Przecież to głupie.
- Muszę mu pomóc! - zawołała
Ku**a, ja nie mogę na to patrzeć. Szybko rzuciła się w stronę drzewa i zrobiła dokładnie to, co kazał jej basior. Kilka sekund później z drzewa wypłynęła woda. Strumień czystej, zimnej wody. Otworzyłem szerzej oczy ze zdumienia, chociaż biorąc pod uwagę to, że w tej krainie była łąko-trampolina i latające drzewa, woda wypływająca z drzewa nie powinna mnie dziwić. Wadera pobiegła do Kail'a z wodą, a potem wróciła do drzewa. A później znów pobiegła. I latała tak jeszcze kilka razy, a za każdym zatrzymywała się przy nim i wymieniała kilka słów. Nie chciałem już na to patrzeć. Byłem smutny, a jednocześnie wypełniony złością na poznanego chwilę wcześniej basiora. Odwróciłem się i rzuciłem tylko do Margaret:
- Nie mogę iść z wami. Wracam do domu.
I biegiem oddaliłem się od wilków. Co z tego, że byłem w zupełnie nieznanym mi świecie i nie powinienem robić tego, co właśnie robię. Nie wytrzymałbym ani chwili dłużej patrząc na ten teatrzyk.
<Ines? Kill się wkurzył, co ty na to? ;)>
- Ines, czemu robisz wszystko to co on ci każe? - zapytałem, zwracając się do wilczycy - Przecież to głupie.
- Muszę mu pomóc! - zawołała
Ku**a, ja nie mogę na to patrzeć. Szybko rzuciła się w stronę drzewa i zrobiła dokładnie to, co kazał jej basior. Kilka sekund później z drzewa wypłynęła woda. Strumień czystej, zimnej wody. Otworzyłem szerzej oczy ze zdumienia, chociaż biorąc pod uwagę to, że w tej krainie była łąko-trampolina i latające drzewa, woda wypływająca z drzewa nie powinna mnie dziwić. Wadera pobiegła do Kail'a z wodą, a potem wróciła do drzewa. A później znów pobiegła. I latała tak jeszcze kilka razy, a za każdym zatrzymywała się przy nim i wymieniała kilka słów. Nie chciałem już na to patrzeć. Byłem smutny, a jednocześnie wypełniony złością na poznanego chwilę wcześniej basiora. Odwróciłem się i rzuciłem tylko do Margaret:
- Nie mogę iść z wami. Wracam do domu.
I biegiem oddaliłem się od wilków. Co z tego, że byłem w zupełnie nieznanym mi świecie i nie powinienem robić tego, co właśnie robię. Nie wytrzymałbym ani chwili dłużej patrząc na ten teatrzyk.
<Ines? Kill się wkurzył, co ty na to? ;)>
niedziela, 30 listopada 2014
Od Kill'a cd historii Ines
Strasznie było mi szkoda Ines, bo chyba naprawdę była bardzo związana z Kail'em. Nie mam pojęcia, co bym zrobił jeśli coś stałoby się Kimmy. Byłbym totalnie załamany. Teraz, chociaż jesteśmy od siebie daleko, to wiem, że żyje. Tak po prostu wiem. I już.
- Ines, spokojnie... - zacząłem i podszedłem bliżej niej
- Oni żyją! Kail! Gdzie jesteś?! - krzyczała - KAIL!
Westchnąłem ciężko. Nie będę próbował na siłę jej udowodnić, że kimkolwiek był Kail, już go nie ma. To miejsce to totalna ruina, więc nie możliwe, że ktokolwiek tu jeszcze żyje. A tak ogółem to ciekawe co się stało. Wygląda jak po wojnie, albo po wybuchu. Zaraz... Przecież Ines powiedziała, że tu była wojna.
Wilczyca nadal wrzeszczała, a ja zupełnie nie wiedziałem co zrobić. Położyłem łapę na ramieniu Margaret, która była zdecydowanie bardziej opanowana i spuściłem głowę.
- Przykro mi, chociaż zupełnie nie wiem co się stało - mruknąłem - Możesz mi opowiedzieć?
- Nie teraz, Kill. - szepnęła.
Nagle usłyszeliśmy głośny huk, a kiedy podniosłem głowę zobaczyłem...
<Ines? Cóż takiego mogło się wydarzyć?>
- Ines, spokojnie... - zacząłem i podszedłem bliżej niej
- Oni żyją! Kail! Gdzie jesteś?! - krzyczała - KAIL!
Westchnąłem ciężko. Nie będę próbował na siłę jej udowodnić, że kimkolwiek był Kail, już go nie ma. To miejsce to totalna ruina, więc nie możliwe, że ktokolwiek tu jeszcze żyje. A tak ogółem to ciekawe co się stało. Wygląda jak po wojnie, albo po wybuchu. Zaraz... Przecież Ines powiedziała, że tu była wojna.
Wilczyca nadal wrzeszczała, a ja zupełnie nie wiedziałem co zrobić. Położyłem łapę na ramieniu Margaret, która była zdecydowanie bardziej opanowana i spuściłem głowę.
- Przykro mi, chociaż zupełnie nie wiem co się stało - mruknąłem - Możesz mi opowiedzieć?
- Nie teraz, Kill. - szepnęła.
Nagle usłyszeliśmy głośny huk, a kiedy podniosłem głowę zobaczyłem...
<Ines? Cóż takiego mogło się wydarzyć?>
środa, 5 listopada 2014
Od Kill'a cd historii Ines
Świat, w którym teraz byliśmy był naprawdę mocno zakręcony. I pomyśleć, że w takim zabawnym miejscu są wojny. Razem z Ines odbijaliśmy się na tej wielkiej łąkowej trampolinie, która pomogła dostać się nam do latających lasów. Tutaj zaczęły się schody...
- Ines... - mruknęłam cicho i spojrzałem w przestrzeń pod lasem - Ja nie przejdę...
Wadera stojąca dwie wysepki dalej spojrzała na mnie zdziwiona. Głupio przyznać, że boję się wysokości, ale nie byłem w stanie zrobić nawet kroku do przodu. Strach mnie paraliżował. Zamknąłem oczy i spróbowałem przejść na następną wysepkę, ale jakoś nie wyszło. Ponownie otworzyłem oczy.
- O co chodzi? - Ines przeskoczyła bliżej mnie
- No bo ja ten... Yyy... - spuściłem wzrok
- Kill, powiedz.
- Noo... Boję się wysokości. - mruknąłem ledwo słyszalnie - Nie dam rady przejść.
Wilczyca westchnęła ciężko i chwilę się zastanowiła. Próbowała namówić mnie do przejścia na drugą stronę, ale ja nie byłem w stanie tego zrobić. W końcu otworzyła portal, do którego wszedłem i momentalnie znalazłem się na skraju lasu.
- Um... Dzięki. - mruknąłem - No to chodźmy.
<Ines? Sry że tak długo ale czasu nie mam zupełnie>
- Ines... - mruknęłam cicho i spojrzałem w przestrzeń pod lasem - Ja nie przejdę...
Wadera stojąca dwie wysepki dalej spojrzała na mnie zdziwiona. Głupio przyznać, że boję się wysokości, ale nie byłem w stanie zrobić nawet kroku do przodu. Strach mnie paraliżował. Zamknąłem oczy i spróbowałem przejść na następną wysepkę, ale jakoś nie wyszło. Ponownie otworzyłem oczy.
- O co chodzi? - Ines przeskoczyła bliżej mnie
- No bo ja ten... Yyy... - spuściłem wzrok
- Kill, powiedz.
- Noo... Boję się wysokości. - mruknąłem ledwo słyszalnie - Nie dam rady przejść.
Wilczyca westchnęła ciężko i chwilę się zastanowiła. Próbowała namówić mnie do przejścia na drugą stronę, ale ja nie byłem w stanie tego zrobić. W końcu otworzyła portal, do którego wszedłem i momentalnie znalazłem się na skraju lasu.
- Um... Dzięki. - mruknąłem - No to chodźmy.
<Ines? Sry że tak długo ale czasu nie mam zupełnie>
sobota, 18 października 2014
Od Kill'a cd historii Ines

Od początku nie podobał mi się pomysł tej całej wyprawy, ale musiałem na nią się zgodzić, żeby dowiedzieć się, kim jest ten cały Kali oraz co łączy go z Ines. Podróż w śmietniku nie była zbyt przyjemna i chyba na nowo zacząłem odczuwać ból, bo niektóre miejsca nieco mnie bolały. Nie wiem nawet jak dotarliśmy do tej całej osłony z kamienia, bo przez cały czas byłem pogrążony w myślach. Ale po kilku minutach znaleźliśmy się we wspaniałej krainie. Znaczy, nie różniła się wiele od naszej normalnej łąki, ale panowała tutaj bardzo przyjemna atmosfera.
- Cieszę się, że dałem się namówić na tą wycieczkę... - powiedziałem
Co, kurwa? Ja tego wcale nie chciałem powiedzieć! Pacnąłem się łapą w głowę, a Ines spojrzała na mnie zdziwiona. Uśmiechnąłem się sztucznie i usiadłem na ziemi.
- No to co robimy? - mruknąłem
<Ines?>
środa, 8 października 2014
Od Kill'a cd historii Ines
Byłem bardzo ciekawy kim jest Kali. Może to brat Ines i niepotrzebnie się martwię? W każdym razie słowa wadery wytrącily mnie z zamyślenia.
- Jasne, że jadę z wami! - zawołałem
- Cicho - syknęła Margaret - Jeszcze ktoś nas usłyszy!
Momentalnie zamilkłem i czekałem aż dowiem się szczegółów ucieczki z zamku.
- Czyli wychodzimy od strony śmietnika - powiedziała Ines a druga wadera skinęła głową
- A gdzie to? - zapytałem
- Później ci pokażemy - mruknęła czerwona wadera - A teraz słuchajcie...
<Ines?>
- Jasne, że jadę z wami! - zawołałem
- Cicho - syknęła Margaret - Jeszcze ktoś nas usłyszy!
Momentalnie zamilkłem i czekałem aż dowiem się szczegółów ucieczki z zamku.
- Czyli wychodzimy od strony śmietnika - powiedziała Ines a druga wadera skinęła głową
- A gdzie to? - zapytałem
- Później ci pokażemy - mruknęła czerwona wadera - A teraz słuchajcie...
<Ines?>
poniedziałek, 22 września 2014
Od Kill'a cd historii Ines
Wstałem z ziemi, zamknąłem oczy, po czym ponownie je otworzyłem i usiadłem na ziemi. Chciałem coś powiedzieć, jednak zdecydowałem się milczeć. Bardzo bliska osoba dla Ines, tak? Głupio przyznać, ale czułem się trochę zazdrosny.
- Margaret, musimy mu pomóc.- szepnęła Ines, patrząc na czerwoną waderę
- Nic nie musicie. - powiedziałem wreszcie twardym głosem - Nie chcę, żeby...
Obie wilczyce spojrzały na mnie zaskoczone. Położyłem po sobie uszy i odwróciłem od nich wzrok.
- No bo... Ja nie chcę, żebyście tam jechały. - wymruczałem - Bo... Bo może się wam coś stać.
- Kill, ale ja muszę... - Ines spojrzała na mnie
Położyłem się na ziemi, nadal nie patrząc na dziewczyny. Tak bardzo nie chciałem, żeby Ines gdziekolwiek jechała. A zwłaszcza żeby spotkała się z tym królem! Wiem, że tak nie mogę, że nie mogę jej zatrzymywać...
<Ines? Przepraszam, że tak krótko, ale musiałam odpisać szybko dzisiaj, bo potem byś się nie doczekała>
poniedziałek, 28 lipca 2014
Od Kill'a cd historii Savy
- Sava... - powiedziałem zasapany, aby zwrócić uwagę wadery
Popatrzyła na mnie, a ja skoczyłem w pobliskie krzaki. Wpadłem do wielkiej nory pozostawionej przez jakiegoś zwierza, a wadera chwilę później była tam, gdzie ja.
- Tu nas nie znajdzie. - szepnąłem zasapany
Położyłem się na środku i starałem się wyrównać oddech. Niestety, nie byłem najlepszym sportowcem.
<Sava?>
Popatrzyła na mnie, a ja skoczyłem w pobliskie krzaki. Wpadłem do wielkiej nory pozostawionej przez jakiegoś zwierza, a wadera chwilę później była tam, gdzie ja.
- Tu nas nie znajdzie. - szepnąłem zasapany
Położyłem się na środku i starałem się wyrównać oddech. Niestety, nie byłem najlepszym sportowcem.
<Sava?>
piątek, 11 lipca 2014
Od Kill'a cd historii Savy
Chociaż sam strasznie się bałem, starałem simę tego nie pokazywać. "Bo to nie wypada". Więc stanąłem trochę przed Savą i starałem się nie patrzeć na zwierzaka.
- Spokojnie... - szepnąłem, jednocześnie do wilczycy i groźnego stworzenia
- Co robimy? - zapytała Sava
A ja, nie czekają ani chwili dłużej, wrzasnąłem:
- Uciekamy!
<Sava?>
- Spokojnie... - szepnąłem, jednocześnie do wilczycy i groźnego stworzenia
- Co robimy? - zapytała Sava
A ja, nie czekają ani chwili dłużej, wrzasnąłem:
- Uciekamy!
<Sava?>
czwartek, 10 lipca 2014
Od Kill'a cd historii Savy
Jeszcze chwila, jeszcze kilka centymetrów. Zaraz ten królik będzie mój! Skaczę i...
- Kill... Kill... Obudź się, ktoś tu jest...
No jasne, przecież tu jest mój królik! Już go nie ma! Zaraz... Dlaczego wokół mnie robi się tak ciemno? Czy to... Sava?
- Sava, co się dzieje? - zapytałem, nie bardzo wiedząc o co chodzi
- Ktoś jest w jaskini...
- My jesteśmy.
- Ale ktoś oprócz nas.
- Chodź, sprawdzimy.
Powoli wstałem i podążyłem wgłąb jaskini, a Sava poszła za mną.
<Sava? Brak weny ;/>
- Kill... Kill... Obudź się, ktoś tu jest...
No jasne, przecież tu jest mój królik! Już go nie ma! Zaraz... Dlaczego wokół mnie robi się tak ciemno? Czy to... Sava?
- Sava, co się dzieje? - zapytałem, nie bardzo wiedząc o co chodzi
- Ktoś jest w jaskini...
- My jesteśmy.
- Ale ktoś oprócz nas.
- Chodź, sprawdzimy.
Powoli wstałem i podążyłem wgłąb jaskini, a Sava poszła za mną.
<Sava? Brak weny ;/>
poniedziałek, 7 lipca 2014
Od Kill'a cd historii Savy.
Skinąłem głową, Sava weszła do jaskini, a ja tuż za nią. W środku było zupełnie ciemno i mogłaby się zdawać, że jest już środek nocy. W sumie, to nie tak bardzo mijało się z prawdą. Wystawiłem nos z jaskini i zobaczyłem świecący na niebie księżyc oraz gwiazdy. Byłem zmęczony, więc wygodnie ułożyłem się pod ścianą jaskini i wymruczałem:
- Dobranoc, Savuś.
<Sava? ;3>
- Dobranoc, Savuś.
<Sava? ;3>
Od Kimmy cd historii Ran'a
Stałam, nieco przestraszona wybuchem basiora, jednak nie zamierzałam odchodzić. Skoro wie, gdzie jestem i co znajduje się wokół niego, to po co mu wzrok? A tak naprawdę, to jakbym ja nie miała oczu to jak...
- Co? - zapytałam, patrząc na niego
- Dlaczego mnie wtedy nie zabiłaś? - powtórzył pytanie
Zupełnie nie wiedziałam o co mu chodzi. Albo naprawdę nie pamiętałam, że kiedykolwiek miałabym to zrobić, albo mój mózg celowo usunął to prawdopodobnie nieprzyjemne wspomnienie z mojej pamięci. Podeszłam do Ran'a i położyłam się obok niego, a potem delikatnie go przytuliłam.
- Nie pamiętam, żebyśmy kiedykolwiek wcześniej się spotkali, więc nie mogłam Cię zabić. - powiedziałam spokojnie - A tak z innej beczki, to masz naprawdę ładne oczy.
<Ran?>
- Co? - zapytałam, patrząc na niego
- Dlaczego mnie wtedy nie zabiłaś? - powtórzył pytanie
Zupełnie nie wiedziałam o co mu chodzi. Albo naprawdę nie pamiętałam, że kiedykolwiek miałabym to zrobić, albo mój mózg celowo usunął to prawdopodobnie nieprzyjemne wspomnienie z mojej pamięci. Podeszłam do Ran'a i położyłam się obok niego, a potem delikatnie go przytuliłam.
- Nie pamiętam, żebyśmy kiedykolwiek wcześniej się spotkali, więc nie mogłam Cię zabić. - powiedziałam spokojnie - A tak z innej beczki, to masz naprawdę ładne oczy.
<Ran?>
Od Kill'a cd historii Ines
Spojrzałem na wilczycę i uśmiechnąłem się słabo.
- Nic się nie stało. - powiedziałem cicho - Ale naprawdę wolałbym o tym nie mówić.
Ines skinęła lekko głową, a ja położyłem się na ziemi. Miałem dziwne wrażenie, że zaraz stanie się coś złego, chociaż nie mogłem dokładnie określić co. Ale na wszelki wypadek przesunąłem się bliżej wadery.
- Słodka jesteś jak się smucisz. - zaśmiałem się cicho
<Ines?>
- Nic się nie stało. - powiedziałem cicho - Ale naprawdę wolałbym o tym nie mówić.
Ines skinęła lekko głową, a ja położyłem się na ziemi. Miałem dziwne wrażenie, że zaraz stanie się coś złego, chociaż nie mogłem dokładnie określić co. Ale na wszelki wypadek przesunąłem się bliżej wadery.
- Słodka jesteś jak się smucisz. - zaśmiałem się cicho
<Ines?>
Od Kill'a cd historii Savy
Skinąłem pyskiem, Sava weszła do jaskini, a ja tuż za nią. W środku było bardzo ciemno i mogłoby się zdawać, że jest już środek nocy. W sumie, to nie tak bardzo mijało się z prawdą. Kiedy po chwili wystawiłem nos na zewnątrz, na niebie świecił księżyc oraz gwiazdy. Byłem naprawdę zmęczony, więc ułożyłem się wygodnie pod ścianą w jaskini i wymruczałem:
- Dobranoc, Savuś.
<Sava? :3>
- Dobranoc, Savuś.
<Sava? :3>
Od Kill'a cd historii Savy
Skinąłem pyskiem, Sava weszła do jaskini, a ja tuż za nią. W środku było bardzo ciemno i mogłoby się zdawać, że jest już środek nocy. W sumie, to nie tak bardzo mijało się z prawdą. Kiedy po chwili wystawiłem nos na zewnątrz, na niebie świecił księżyc oraz gwiazdy. Byłem naprawdę zmęczony, więc ułożyłem się wygodnie pod ścianą w jaskini i wymruczałem:
- Dobranoc, Savuś.
<Sava? :3>
- Dobranoc, Savuś.
<Sava? :3>
czwartek, 3 lipca 2014
Od Kill'a cd historii Savy
Odsunąłem się trochę od wadery, a potem popatrzyłem na nią z lekkim uśmiechem na pyszczku.
- Chyba? - zapytałem
- Jest dobrze. - odparła niepewnie
- A czemu nie lepiej? - uśmiechnąłem się szerzej
<Sava? Totalny brak weny :c>
Od Kill'a cd historii Ines
Moje dzieciństwo... To był naprawdę trudny dla mnie temat.
- Przecież już Ci opowiadałem... - jęknąłem - Wtedy, w Pustce.
- Opowiadałeś tylko fragment. - zaoponowała
Westchnąłem ciężko. W moim życiu działo się tyle zła, że naprawdę wolałem sobie o tym nie przypominać.
- Nie chcę mówić o reszcie. - powiedziałem cicho - W każdym razie, miałem o wiele trudniej od Ciebie.
<Ines?>
- Przecież już Ci opowiadałem... - jęknąłem - Wtedy, w Pustce.
- Opowiadałeś tylko fragment. - zaoponowała
Westchnąłem ciężko. W moim życiu działo się tyle zła, że naprawdę wolałem sobie o tym nie przypominać.
- Nie chcę mówić o reszcie. - powiedziałem cicho - W każdym razie, miałem o wiele trudniej od Ciebie.
<Ines?>
Od Kill'a cd historii Savy
Patrzyłem na waderę, po czym przybliżyłem się do niej i delikatnie ją przytuliłem.
- Sava, ja nie chciałem. - powiedziałem cicho - Nie chcę, żebyś miałam przede mnie poczucie winy.
- Mogłam Cię nie pytać... - szepnęła
- Mogłaś, ale zapytałaś. - powiedziałem - I naprawdę nie mam C tego za złe.
Wtuliłem pyszczek w futerko wadery. Co prawda, wspomnienia z przeszłości nadal miałem przed oczami, ale mając przy sobie kogoś tak kochanego, nie mogłem się zbytnio tym przejmować. Przecież trzeba żyć chwilą, nie?
- Jesteś wspaniałą przyjaciółką. - szepnąłem
<Sava? Jakie wyznanie ;3>
- Sava, ja nie chciałem. - powiedziałem cicho - Nie chcę, żebyś miałam przede mnie poczucie winy.
- Mogłam Cię nie pytać... - szepnęła
- Mogłaś, ale zapytałaś. - powiedziałem - I naprawdę nie mam C tego za złe.
Wtuliłem pyszczek w futerko wadery. Co prawda, wspomnienia z przeszłości nadal miałem przed oczami, ale mając przy sobie kogoś tak kochanego, nie mogłem się zbytnio tym przejmować. Przecież trzeba żyć chwilą, nie?
- Jesteś wspaniałą przyjaciółką. - szepnąłem
<Sava? Jakie wyznanie ;3>
środa, 2 lipca 2014
Od Kill'a cd historii Savy
Westchnąłem ciężko, a potem podniosłem głowę i zauważyłem, że Savy ze mną nie ma. Ehh... Teraz będzie miała przeze mnie poczucie winy... Powoli podniosłem się z ziemi i ciągle mając przed oczami wspomnienia z dzieciństwa, ruszyłem w las. Ale Savy jak nie było, tak nie ma.
- Saaavaaa! - wołałem
<Sava? Gdzieś ty się podziała?>
- Saaavaaa! - wołałem
<Sava? Gdzieś ty się podziała?>
Subskrybuj:
Posty (Atom)