- Sava... - powiedziałem zasapany, aby zwrócić uwagę wadery
Popatrzyła na mnie, a ja skoczyłem w pobliskie krzaki. Wpadłem do wielkiej nory pozostawionej przez jakiegoś zwierza, a wadera chwilę później była tam, gdzie ja.
- Tu nas nie znajdzie. - szepnąłem zasapany
Położyłem się na środku i starałem się wyrównać oddech. Niestety, nie byłem najlepszym sportowcem.
<Sava?>
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą do Savy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą do Savy. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 28 lipca 2014
piątek, 11 lipca 2014
Od Kill'a cd historii Savy
Chociaż sam strasznie się bałem, starałem simę tego nie pokazywać. "Bo to nie wypada". Więc stanąłem trochę przed Savą i starałem się nie patrzeć na zwierzaka.
- Spokojnie... - szepnąłem, jednocześnie do wilczycy i groźnego stworzenia
- Co robimy? - zapytała Sava
A ja, nie czekają ani chwili dłużej, wrzasnąłem:
- Uciekamy!
<Sava?>
- Spokojnie... - szepnąłem, jednocześnie do wilczycy i groźnego stworzenia
- Co robimy? - zapytała Sava
A ja, nie czekają ani chwili dłużej, wrzasnąłem:
- Uciekamy!
<Sava?>
czwartek, 10 lipca 2014
Od Kill'a cd historii Savy
Jeszcze chwila, jeszcze kilka centymetrów. Zaraz ten królik będzie mój! Skaczę i...
- Kill... Kill... Obudź się, ktoś tu jest...
No jasne, przecież tu jest mój królik! Już go nie ma! Zaraz... Dlaczego wokół mnie robi się tak ciemno? Czy to... Sava?
- Sava, co się dzieje? - zapytałem, nie bardzo wiedząc o co chodzi
- Ktoś jest w jaskini...
- My jesteśmy.
- Ale ktoś oprócz nas.
- Chodź, sprawdzimy.
Powoli wstałem i podążyłem wgłąb jaskini, a Sava poszła za mną.
<Sava? Brak weny ;/>
- Kill... Kill... Obudź się, ktoś tu jest...
No jasne, przecież tu jest mój królik! Już go nie ma! Zaraz... Dlaczego wokół mnie robi się tak ciemno? Czy to... Sava?
- Sava, co się dzieje? - zapytałem, nie bardzo wiedząc o co chodzi
- Ktoś jest w jaskini...
- My jesteśmy.
- Ale ktoś oprócz nas.
- Chodź, sprawdzimy.
Powoli wstałem i podążyłem wgłąb jaskini, a Sava poszła za mną.
<Sava? Brak weny ;/>
poniedziałek, 7 lipca 2014
Od Kill'a cd historii Savy.
Skinąłem głową, Sava weszła do jaskini, a ja tuż za nią. W środku było zupełnie ciemno i mogłaby się zdawać, że jest już środek nocy. W sumie, to nie tak bardzo mijało się z prawdą. Wystawiłem nos z jaskini i zobaczyłem świecący na niebie księżyc oraz gwiazdy. Byłem zmęczony, więc wygodnie ułożyłem się pod ścianą jaskini i wymruczałem:
- Dobranoc, Savuś.
<Sava? ;3>
- Dobranoc, Savuś.
<Sava? ;3>
Od Kill'a cd historii Savy
Skinąłem pyskiem, Sava weszła do jaskini, a ja tuż za nią. W środku było bardzo ciemno i mogłoby się zdawać, że jest już środek nocy. W sumie, to nie tak bardzo mijało się z prawdą. Kiedy po chwili wystawiłem nos na zewnątrz, na niebie świecił księżyc oraz gwiazdy. Byłem naprawdę zmęczony, więc ułożyłem się wygodnie pod ścianą w jaskini i wymruczałem:
- Dobranoc, Savuś.
<Sava? :3>
- Dobranoc, Savuś.
<Sava? :3>
Od Kill'a cd historii Savy
Skinąłem pyskiem, Sava weszła do jaskini, a ja tuż za nią. W środku było bardzo ciemno i mogłoby się zdawać, że jest już środek nocy. W sumie, to nie tak bardzo mijało się z prawdą. Kiedy po chwili wystawiłem nos na zewnątrz, na niebie świecił księżyc oraz gwiazdy. Byłem naprawdę zmęczony, więc ułożyłem się wygodnie pod ścianą w jaskini i wymruczałem:
- Dobranoc, Savuś.
<Sava? :3>
- Dobranoc, Savuś.
<Sava? :3>
czwartek, 3 lipca 2014
Od Kill'a cd historii Savy
Odsunąłem się trochę od wadery, a potem popatrzyłem na nią z lekkim uśmiechem na pyszczku.
- Chyba? - zapytałem
- Jest dobrze. - odparła niepewnie
- A czemu nie lepiej? - uśmiechnąłem się szerzej
<Sava? Totalny brak weny :c>
Od Kill'a cd historii Savy
Patrzyłem na waderę, po czym przybliżyłem się do niej i delikatnie ją przytuliłem.
- Sava, ja nie chciałem. - powiedziałem cicho - Nie chcę, żebyś miałam przede mnie poczucie winy.
- Mogłam Cię nie pytać... - szepnęła
- Mogłaś, ale zapytałaś. - powiedziałem - I naprawdę nie mam C tego za złe.
Wtuliłem pyszczek w futerko wadery. Co prawda, wspomnienia z przeszłości nadal miałem przed oczami, ale mając przy sobie kogoś tak kochanego, nie mogłem się zbytnio tym przejmować. Przecież trzeba żyć chwilą, nie?
- Jesteś wspaniałą przyjaciółką. - szepnąłem
<Sava? Jakie wyznanie ;3>
- Sava, ja nie chciałem. - powiedziałem cicho - Nie chcę, żebyś miałam przede mnie poczucie winy.
- Mogłam Cię nie pytać... - szepnęła
- Mogłaś, ale zapytałaś. - powiedziałem - I naprawdę nie mam C tego za złe.
Wtuliłem pyszczek w futerko wadery. Co prawda, wspomnienia z przeszłości nadal miałem przed oczami, ale mając przy sobie kogoś tak kochanego, nie mogłem się zbytnio tym przejmować. Przecież trzeba żyć chwilą, nie?
- Jesteś wspaniałą przyjaciółką. - szepnąłem
<Sava? Jakie wyznanie ;3>
środa, 2 lipca 2014
Od Kill'a cd historii Savy
Westchnąłem ciężko, a potem podniosłem głowę i zauważyłem, że Savy ze mną nie ma. Ehh... Teraz będzie miała przeze mnie poczucie winy... Powoli podniosłem się z ziemi i ciągle mając przed oczami wspomnienia z dzieciństwa, ruszyłem w las. Ale Savy jak nie było, tak nie ma.
- Saaavaaa! - wołałem
<Sava? Gdzieś ty się podziała?>
- Saaavaaa! - wołałem
<Sava? Gdzieś ty się podziała?>
wtorek, 1 lipca 2014
Od Kill'a cd historii Savy
Nie mogłem jej odpowiedzieć. Wiedziałem, że gdy tylko to zrobię, to znowu wybuchnę. A Sava nie miała z tym nic wspólnego, więc nie chciałem, żeby jakkolwiek przeze mnie cierpiała, albo miała poczucie winy.
- Miałem wtedy kilka miesięcy...
Usłyszałem zimny, obco brzmiący głos i dopiero po chwili uświadomiłem sobie, że należy do mnie.
- Bawiłem się z Millie, moją najlepszą przyjaciółką. A potem On przyszedł. I na moich oczach wyssał z niej dusze, a potem rozszarpał ją na strzępy. A ja, ku*wa, siedziałem w krzakach i trząsłem się ze strachu, zamiast jej pomóc.
Padłem na ziemię i zamknąłem oczy, a potem cichutko wyszeptałem:
- Żałuję, kochana, naprawdę żałuję...
<Sava?>
- Miałem wtedy kilka miesięcy...
Usłyszałem zimny, obco brzmiący głos i dopiero po chwili uświadomiłem sobie, że należy do mnie.
- Bawiłem się z Millie, moją najlepszą przyjaciółką. A potem On przyszedł. I na moich oczach wyssał z niej dusze, a potem rozszarpał ją na strzępy. A ja, ku*wa, siedziałem w krzakach i trząsłem się ze strachu, zamiast jej pomóc.
Padłem na ziemię i zamknąłem oczy, a potem cichutko wyszeptałem:
- Żałuję, kochana, naprawdę żałuję...
<Sava?>
niedziela, 29 czerwca 2014
Od Kill'a cd historii Savy
- Wszyscy tak, ku*wa, mówią! - wykrzyknąłem
Odsunąłem się do wadery i odszedłem kilka kroków w przód.
- Zostaw mnie. - rzuciłem cicho przez ramię
A potem jeszcze kilka i jeszcze, i tak powoli coraz bardziej zagłębiałem się w las...
<Sava? Brak pomysłu ;/>
Odsunąłem się do wadery i odszedłem kilka kroków w przód.
- Zostaw mnie. - rzuciłem cicho przez ramię
A potem jeszcze kilka i jeszcze, i tak powoli coraz bardziej zagłębiałem się w las...
<Sava? Brak pomysłu ;/>
czwartek, 26 czerwca 2014
Od Kill'a cd historii Savy
- Siedziałem... tutaj. - odparłem
Bez żadnego celu gapiłem się w bezchmurne niebo i ciągle widziałem oczami wyobraźni moją przyjaciółkę. Przecież to było tak dawno... Ale słyszałem kiedyś takie przysłowie, że stare rany bolą najbardziej. I w moim przypadku była to najprawdziwsza prawda.
- Nic Ci nie jest? - zapytała Sava, podchodząc do mnie - Bo jakoś tak inaczej wyglądasz, od kiedy byliśmy w jaskini.
Westchnąłem ciężko, a potem gwałtownie odwróciłem się do wadery. Nasze pyski dzieliło jedynie kilka centymetrów. Byłem tak okropnie zły na samego siebie, że jej wtedy nie pomogłem!
- Jestem tchórzem. - powiedziałem szeptem, próbując zdusić całą złość, jednak nie byłem w stanie - Jestem pieprz*nym tchórzem, który nie potrafił pomóc swojej przyjaciółce. I przez którego ona zginęła.
Ostatnie słowa wykrzyczałem, a łzy pojawiły się w moich oczach. Położyłem się na ziemi i ukryłem pysk w łapach, oddychając ciężko.
<Sava? Jaki dramat ;3>
Bez żadnego celu gapiłem się w bezchmurne niebo i ciągle widziałem oczami wyobraźni moją przyjaciółkę. Przecież to było tak dawno... Ale słyszałem kiedyś takie przysłowie, że stare rany bolą najbardziej. I w moim przypadku była to najprawdziwsza prawda.
- Nic Ci nie jest? - zapytała Sava, podchodząc do mnie - Bo jakoś tak inaczej wyglądasz, od kiedy byliśmy w jaskini.
Westchnąłem ciężko, a potem gwałtownie odwróciłem się do wadery. Nasze pyski dzieliło jedynie kilka centymetrów. Byłem tak okropnie zły na samego siebie, że jej wtedy nie pomogłem!
- Jestem tchórzem. - powiedziałem szeptem, próbując zdusić całą złość, jednak nie byłem w stanie - Jestem pieprz*nym tchórzem, który nie potrafił pomóc swojej przyjaciółce. I przez którego ona zginęła.
Ostatnie słowa wykrzyczałem, a łzy pojawiły się w moich oczach. Położyłem się na ziemi i ukryłem pysk w łapach, oddychając ciężko.
<Sava? Jaki dramat ;3>
środa, 25 czerwca 2014
Od Kill'a cd historii Savy
- Wspomnienia. - westchnąłem
Przycisnąłem się do ściany i zamknąłem oczy, ale kiedy tylko to zrobiłem, zobaczyłem oczami wyobraźni Millie. Otworzyłem oczy przerażony i wstałem z ziemi. Chodziłem w kółko po jaskini, a oczy same już mi się zamykały. Nie mogłem zasnąć. Wydawało mi się, że Sava już śpi, więc bardzo cichutko podszedłem do niej i położyłem się obok. Bliskość innego wilka zawsze dodawała mi otuchy.
<Sava?>
Przycisnąłem się do ściany i zamknąłem oczy, ale kiedy tylko to zrobiłem, zobaczyłem oczami wyobraźni Millie. Otworzyłem oczy przerażony i wstałem z ziemi. Chodziłem w kółko po jaskini, a oczy same już mi się zamykały. Nie mogłem zasnąć. Wydawało mi się, że Sava już śpi, więc bardzo cichutko podszedłem do niej i położyłem się obok. Bliskość innego wilka zawsze dodawała mi otuchy.
<Sava?>
Od Kill'a cd historii Savy
Westchnąłem ciężko, a widok umierającej przyjaciółki wciąż mnie prześladował. Dlaczego to zrobiłem? Gdybym jej pomógł, może by jeszcze żyła. Ale przecież On był taki potężny! Oboje byśmy umarli! Ale... to może nawet byłoby lepsze rozwiązanie? Rozejrzałem się wokół i spostrzegłem małą jaskinię.
- Zostajemy na noc? - zapytałem - Zmęczony jestem.
<Sava?>
- Zostajemy na noc? - zapytałem - Zmęczony jestem.
<Sava?>
Od Kill'a cd historii Savy
Chciałem jak najszybciej odejść z tego miejsca. Ale jak to? Przecież przez tyle czasu tam chodziłem, więc dlaczego dopiero teraz odkryłem, że te świecące kryształy mają taką moc? Westchnąłem cicho i podążyłem za Savą, która oświetlała nam drogę.
- To gdzie teraz idziemy? - zapytałem
<Sava? Brak pomysłu ;/>
- To gdzie teraz idziemy? - zapytałem
<Sava? Brak pomysłu ;/>
Od Kill'a cd historii Savy
Znajdowałem się... nigdzie. Wokół mnie panowała zupełna pustka. Podniosłem łapę, a potem ponownie postawiłem ją na ziemi i stwierdziłem, że podłoże jest lekko mokre. Pewnie kwiatki rosły by tu dość... Cholera, o czym ja myślę? Dlaczego nie myślę o tym, żeby się stąd wydostać? Rozejrzałem się wokół i po chwili zobaczyłem... samego siebie?! Tak, zobaczyłem samego siebie, tylko dużo młodszego. Jeszcze z czasów, kiedy byłem w tamtej watasze. Nie! Kill! Nie myśl o tamtych czasach! Jednak było to silniejsze ode mnie. Jak zahipnotyzowany wpatrywałem się w scenę, na której bawiłem się z Millie. Jeszcze chwila i ten moment nadejdzie. Chciałem zakryć sobie oczy, jednak zwyczajnie nie mogłem. Widziałem jak On ją rozszarpuje. Jak uchodzi życie z mojej najlepszej przyjaciółki. Łzy naszły mi do oczu. Wtedy uciekłem, zamiast próbować ją uratować. Wolałem ratować własny tyłek. Zachowałem się jak tchórz. Głupi, głupi, głupi... Zamknąłem oczy i poczułem silny podmuch wiatru. Kiedy je otworzyłem, byłem w jaskini, a pierwszą osobą, którą zobaczyłem była Sava.
- Przytul mnie... - poprosiłem cicho, starając się, żeby nie widziała jak płaczę
<Sava?>
- Przytul mnie... - poprosiłem cicho, starając się, żeby nie widziała jak płaczę
<Sava?>
poniedziałek, 28 kwietnia 2014
Od Kill'a cd historii Savy
- Tak... - mruknąłem - Może lepiej już...
Nie zdążyłem dokończyć zdania, ponieważ poczułem się bardzo zmęczony. Łapy się pode mną ugięły i upadłem na ziemię, a potem zapadłem w głęboki sen.
<Sava? Brak pomysłu ;x>
sobota, 26 kwietnia 2014
Od Kill'a cd historii Savy
Położyłem łapę na krysztale i momentalnie zrobiłem się senny. Spałem zaledwie kilka godzin temu, więc to nie możliwe, że...
- Sava! - zawołałem, gdy nagle mnie oświeciło - Nie dotykaj tego!
Rzuciłem się w stronę wadery i odciągnąłem ją od kamienia, a ta spojrzała na mnie zdziwiona. Była równie zmęczona, jak ja.
- Dla... Dlaczego? - ziewnęła
- Te kamienie to... to takie coś co zabiera ci energię. - powiedziałem - Chyba.
<Sava?>
wtorek, 22 kwietnia 2014
Od Kill'a cd historii Savy
- Kiedyś bawiłem się z siostrą w berka... - zacząłem
- Kiedyś to znaczy...? - przerwała mi
- Jakiś tydzień temu, ale czy to ważne? - odparłem - W każdym razie ona goniła, a ja uciekałem i nie zobaczyłem wodospadu. Spływałem razem z wodą w dół, ale jednocześnie próbowałem wyjść do góry.
Wadera zaśmiała się, zapewne dlatego, że wyobraziła sobie jak musiałem wtedy wyglądać. Ja również się uśmiechnąłem i kontynuowałem swoją historię.
- W pewnym momencie jedna z moich łap głęboko się zanurzyła i wpadłem do tej jaskini. I teraz często tu przychodzę, ale nikt oprócz nas prawdopodobnie nie wie o tym miejscu. Przynajmniej ja nikomu nie powiedziałem. - zakończyłem i popatrzyłem na waderę
<Sava?>
- Kiedyś to znaczy...? - przerwała mi
- Jakiś tydzień temu, ale czy to ważne? - odparłem - W każdym razie ona goniła, a ja uciekałem i nie zobaczyłem wodospadu. Spływałem razem z wodą w dół, ale jednocześnie próbowałem wyjść do góry.
Wadera zaśmiała się, zapewne dlatego, że wyobraziła sobie jak musiałem wtedy wyglądać. Ja również się uśmiechnąłem i kontynuowałem swoją historię.
- W pewnym momencie jedna z moich łap głęboko się zanurzyła i wpadłem do tej jaskini. I teraz często tu przychodzę, ale nikt oprócz nas prawdopodobnie nie wie o tym miejscu. Przynajmniej ja nikomu nie powiedziałem. - zakończyłem i popatrzyłem na waderę
<Sava?>
poniedziałek, 21 kwietnia 2014
Od Kill'a cd historii Savy
Skierowałem się w stronę Tajemniczego Wodospadu. Po kilku minutach byliśmy na miejscu.

- Ślicznie, prawda? - powiedziałem patrząc na waderę
Pokiwała twierdząco głową i podeszła do wody, a potem zamoczyła w niej łapę.
- To jeszcze nie wszystko. - uśmiechnąłem się - Chodź za mną.
Zacząłem wspinać się po skałach, a wilczyca podążyła za mną. Zatrzymałem się w połowie wodospadu i włożyłem głowę do wody. Po chwili cały zniknąłem za zasłoną wodną, a Sava poszła w moje ślady. Znaleźliśmy się w dużej jaskini, zbudowanej po części z świecących kamieni.
<Sava?>

- Ślicznie, prawda? - powiedziałem patrząc na waderę
Pokiwała twierdząco głową i podeszła do wody, a potem zamoczyła w niej łapę.
- To jeszcze nie wszystko. - uśmiechnąłem się - Chodź za mną.
Zacząłem wspinać się po skałach, a wilczyca podążyła za mną. Zatrzymałem się w połowie wodospadu i włożyłem głowę do wody. Po chwili cały zniknąłem za zasłoną wodną, a Sava poszła w moje ślady. Znaleźliśmy się w dużej jaskini, zbudowanej po części z świecących kamieni.
<Sava?>
Subskrybuj:
Posty (Atom)