Pokazywanie postów oznaczonych etykietą do Ran'a. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą do Ran'a. Pokaż wszystkie posty

sobota, 2 sierpnia 2014

Od Kimmy cd historii Ran'a

Zupełnie nie wiedziałam o co chodziło Ran'owi. Ale podobało mi się to, że mnie przytulił. Bo to zazwyczaj ja kleję się do innych wilków, ciekawa odmiana. Kiedy tylko basior wstał, ja zrobiłam to samo, jednak nie ruszyłam za nim. Siedziałam tam jeszcze chwilę, po czym postanowiła jednak za nim ruszyć. A drogę, którą szedł odnalazłam bez problemu, po zapachu. Zobaczyłam basiora wygrzewającego się na słońcu i prędko do niego dołączyłam.
- Muszę coś wyjaśnić. - zaczęłam spokojnie - Nie znam żadnego Ash'a i nie mam siostry, a jedynie brata Kill'a, którego być może znasz.
Ran odwrócił pysk w moją stronę, a ja odetchnęła głęboko, po czym znów się odezwałam:
- I nigdy nie miałam szczeniąt. Miałam kiedyś chłopaka, ale nigdy nie... - zacięłam się na chwilę, po czym znów kontynuowałam - No... Nie układało się nam zbyt dobrze.



<Ran?>

piątek, 1 sierpnia 2014

Od Kimmy cd historii Ran'a

Próbowałam się jakoś uspokoić, jednak nie dałam rady. Ja naprawdę nigdy nie próbowałam nikogo skrzywdzić! Zamknęłam oczy i spuściłam głowę, a łzy nadal kapały mi z pyszczka.
[...] Nagle poczułam, że ktoś mnie przytula. Otworzyłam oczy i zobaczyłam... Ran'a! Zdziwiłam się, jednak nie protestowałam i także się do niego przytuliłam.
- Powiesz mi... O co chodzi? - zapytałam cicho

<Ran? Siostrę? o.O>

wtorek, 29 lipca 2014

Od Kimmy cd historii Ran'a

Łzy spływały mi po pyszczku, jednak nie chciałam, żeby Ran o tym wiedział. Naprawdę nie wiedziałam, o co mu chodzi. Nigdy nie miałam dzieci, nigdy nawet nie spałam z żadnym basiorem. A tym bardziej nigdy nie próbowałam zabić żadnego wilka!
- Ran, ja naprawdę... - zaczęłam cicho
- Dobrze wiesz o co mi chodzi.
- Nic nie pamiętam. - szepnęłam - Ale jeśli kiedyś próbowałam coś Ci zrobić, to przepraszam. 
Kilka razy cicho powtórzyłam pod nosem "Przepraszam...", a potem zamknęłam oczy. Chciałam, żeby to wszystko się wyjaśniło.

<Ran? Kim jest taką histeryczką xd>

poniedziałek, 28 lipca 2014

Od Kimmy cd historii Ran'a

Nic innego nie mogłam wymyślić?! Na dobra. Kiedy powiedziała mi o tym Alexis, bardzo bałam się, że będzie chciała też mnie zabić, więc nie pytałam o co dokładnie chodziło. Może mówiąc to myślałam, że Ran nie będzie domagał się wyjaśnień? Ale pomyliłam się.
- Dlaczego? - zapytał cicho
Nie odpowiedziałam, bo zupełnie nie wiedziałam co mam powiedzieć. Może... Może powinnam przyznać się, że jestem wegetarianką? Ale jak to brzmi! Wilk wegetarianin?! Położyłam się na ziemi i ukryłam pyszczek w łapach. Dlaczego ja zawsze muszę płakać...

<Ran?>

piątek, 11 lipca 2014

Od Kimmy cd historii Ran'a

W kilka minut łania była martwa. Usiadłam przy jej głowie i wpatrywałam się w jej oczy. Była wyraźnie przestraszona i zaskoczona naszym atakiem. Ran poszedł do mnie i chyba wyczuł mój nastrój, ponieważ zapytał:
- Coś się stało?
Nie chciałam mu mówić, o czym myślałam. Bo wtedy nie moglibyśmy się zaprzyjaźnić. A przynajmniej tak myślę, bo każdy wilk, któremu powiedziałam co czuję w takiej sytuacji, śmiał się ze mnie.
- Nic, nic... - mruknęłam smutno

<Ran?>

czwartek, 10 lipca 2014

Od Kimmy cd historii Ran'a

Od rana burczało mi w brzuchu, ale nie miałam ochoty iść polować sama. A teraz trafiła się idealna okazja, żeby pobiegać za zwierzętami z innym wilkiem, a przy okazji może się zaprzyjaźnić? Pobiegliśmy w stronę miejsca, w którym często udaje nam się z bratem złapać jelenia, albo coś innego. No nie, jelenie dość rzadko się zdarzają, ale sarny, albo tego typu inne mniejsze stworzenia to codzienność. Gdy tylko zauważyłam pierwszy cel, wskoczyłam w krzaki i spojrzałam za siebie, aby zlokalizować Ran'a. Był tuż obok mnie.
- Patrz. - szepnęłam i wskazałam na niewielką łanię

<Ran?>

poniedziałek, 7 lipca 2014

Od Kimmy cd historii Ran'a

Stałam, nieco przestraszona wybuchem basiora, jednak nie zamierzałam odchodzić. Skoro wie, gdzie jestem i co znajduje się wokół niego, to po co mu wzrok? A tak naprawdę, to jakbym ja nie miała oczu to jak...
- Co? - zapytałam, patrząc na niego
- Dlaczego mnie wtedy nie zabiłaś? - powtórzył pytanie
Zupełnie nie wiedziałam o co mu chodzi. Albo naprawdę nie pamiętałam, że kiedykolwiek miałabym to zrobić, albo mój mózg celowo usunął to prawdopodobnie nieprzyjemne wspomnienie z mojej pamięci. Podeszłam do Ran'a i położyłam się obok niego, a potem delikatnie go przytuliłam.
- Nie pamiętam, żebyśmy kiedykolwiek wcześniej się spotkali, więc nie mogłam Cię zabić. - powiedziałam spokojnie - A tak z innej beczki, to masz naprawdę ładne oczy.

<Ran?>

czwartek, 3 lipca 2014

Od Kimmy cd historii Ran'a

W podskokach przemierzałam las, właściwie bez większego celu. W jaskini zwyczajnie się nudziłam, a tu jest tyle zwierząt, tyle zapachów, tyle dźwięków! Aż po prostu chce się żyć! Uwielbiam lato, bo można wtedy pływać w jeziorze, na drzewach rosną przeróżne owoce, po które mogę się wspinać. No i jest mnóstwo różnokolorowych motyli! Motyle są takie piękne! Ale dlaczego wciąż przede mną uciekają? Ejj... a kto to? Nagle zauważyłam przed sobą białego wilka, ale on chyba mnie nie widział. To pewnie przez to, że ma taką wielką grzywkę. Zrobiłam krok w jego stronę, jednak nie chciałam go przestraszyć, więc najpierw odezwałam się cicho:
- Hej, nie przestrasz się.
A dopiero potem przystąpiłam do odpowiedniej rozmowy.
- My się chyba jeszcze nie znamy. - powiedziałam, wciąż patrząc na niego - Kimmy jestem.

<Ran?>

wtorek, 22 kwietnia 2014

Od Shervany cd historii Ran'a

Domyśliłam się, że basior musi być ich synem, więc z szerokim uśmiechem obserwowałam całą scenę, która wyglądała jak miłe spotkanko rodzinne.
- Zwyczajnie. Prawie zwyczajnie. Pokonaliśmy naszych poprzedników.
- Tylko? - mój towarzysz uniósł brew.
- No dobra, nie tylko. - zaśmiał się Alpha i zaczął opowieść.

< Ran? >


Od Noish cd historii Rana

- Ran? - spytałam szczerze zdziwiona - Ra-an...?
Schodziłam w dół, w stronę wody. Widziałam zakrwawioną łapę basiora...
- Ran!
Przyspieszyłam kroku, truchtałam, biegłam. Co się stało?!
- RAN!

<Ra-an?>

Od Noish cd historii Rana

- Hejże! Cóż chcesz zrobić, jeśli nie rozkoszować się tym widokiem? - spojrzałam na zatokę.
Basior wzruszył ramionami.
- Świat się w tym miejscu nie kończy.
- Chciałbyś dołączyć do innej watahy, czy poddać się obcym wilkom jak jakiś piszczek? Rany, Ran - zaśmiałam się w duchu - jesteś wilkiem, do jasnej ciasnej! Wilki się nie poddają! A zresztą co to za powód: "Nikt mnie nie lubi"! Cóż Cię obchodzi, czy ktoś Cię lubi, stary? Przejmujesz się takimi sprawami? Ja się nie przejmowałam przez ostatnie kilka lat, jakoś mi to wyszło na zdrowie, jak widzisz, mały.

<Ran? Zmotywowany? Noish nie jest w motywowaniu najlepsza...>

Od Shervany cd historii Ran'a

Przywódca Łowców wytłumaczył wszystko idealnie, jakby już kiedyś tu był, kiedyś to robił. Korciło mnie, by go o to zapytać, ale stwierdziłam, że ważniejsze jest polowanie. Pomogłam basiorowi dowodzić, a wilki posłusznie wykonywały wszystko według planu, więc po niedługim czasie bez przeszkód udało nam się zdobyć wystarczającą ilość jedzenia.
Dopiero wtedy do niego podeszłam.
- Skąd to wszystko wiesz? Chyba nie jesteś jasnowidzący, prawda? - przekrzywiłam łebek.

< Ran? >

sobota, 19 kwietnia 2014

Od Shervany cd historii Ran'a

Dla przykładu musiałam pierwsza przekroczyć portal bo choć większość wilków znała moje Moce to nie mieli zbytnio szansy się z nimi spotkać. Ognisty krąg, iskrzący się i buchający jak prawdziwy mógł przestraszyć wielu śmiałków, którzy nie znali jego prawdziwego zastosowania. Jednynie nieliczni wiedzieli, że skok przez niego nie poturbuje wilka. Tak, więc sprężyłam moje łapy i skoczyłam przez portal, unoszący się z 40 centymetrów nad ziemią, a za mną niepewnie skoczyła reszta. Jako iż to ja byłam na czele to pierwszej dane mi było oglądać nowy krajobraz. Zazwyczaj miejsca docelowe wybierałam losowo, ale tutaj wyjątkowo się skupiłam i szukałam czegoś podobnego do terenów naszej watahy. I kolory nawet się zgadzały, choć zazwyczaj jak gdzieś się przemieszczałam między światami to było tam o wiele kolorowiej, ale teraz różniły się tylko trawy i zwierzęta.
- Prawie się udało. - uśmiecham się krzywo.
- Z wyjątkiem tego, że wszystkie zwierzęta są inne. - mruczy jakiś wilk.
Postanowiłam go zignorować zamiast tego zwróciłam sie do Przywódcy Łowców:
- Co robimy? Jakieś pomysły?

< Ran? >

piątek, 18 kwietnia 2014

Od Shervany cd historii Ran'a

- Hmm... Co byś powiedział na inny świat? - uśmiechnęłam się i przekrzywiłam łebek, bacznie mu się przyglądając.
- Inny? - na jego pysku można było zobaczyć zdumienie.
- Mogę stworzyć portal. Tylko jest inny problem.
Zaczęłam nerwowo dreptać w kółko, a basior obserwował całe moje zachowanie. Spoglądałam na wszystko co po drodze mijałam, a w głowie myślałam czy to na pewno dobry plan. W końcu przypomniał się zniecierpliwiony Ran, wydając dźwięk, którym prosi się zazwyczaj o kontynuuację lub wyjaśnienie swej wypowiedzi:
- Mhm?
- Nie znam innych światów za bardzo, z wyjątkiem kilku raczej nie za dobrych. Możemy przez przypadek upolować jakieś trujące lub zaburzyć łancuch pokarmowy tamtych zwierząt. Trzeba, by małą wyprawę zrobić... Wysłać kogoś w stylu odkrywców nowych światów.
- Kogo masz na myśli?
- Zastanawiałam się nad Tobą i mogę ja pójść, albo ktoś inny. Zależy kto chce i czy Ty chcesz.

< Ran? >

Od Noiseless Shout cd Rana

Zaparłam się pazurami o ziemię, przy okazji miażdżąc muszelkę.
- Ups.
Oboje bezmyślnie, z niewyraźnymi minami obserwowaliśmy szczątki błyskotki, po czym równocześnie spojrzeliśmy na siebie, równocześnie odskoczyliśmy i równocześnie warknęliśmy. Posłałam basiorowi pytające spojrzenie.
- Mam na imię Ran - powiedział - Jestem Przywódcą Łowców.
Zmarszczyłam nos. Nie podobało mi się, że ten maluch stoi w hierarchii wyżej ode mnie.
- A ja Noish. Czarna jeśli wolisz. Jestem wojowniczką.
Ran obejrzał mnie od stóp do głów.
- Czarna, tak? - spytał z powątpiewaniem.
Skinęłam głową. Podeszłam do piaszczystego brzegu, wychyliłam łeb nad wodę i zaczęłam pić, i nie rozluźniając mięśni obserwowałam basiora kątem oka.
- Długo tu jesteś? - zapytał mnie znów.
- Dość długo żeby znać to miejsce, ale nie tak długo żeby znać Ciebie - odpowiedziałam między łykami wody. - A Ty?

<Ran?>

środa, 12 lutego 2014

Od Eris cd historii Ran'a

Byłam w lekkim szoku, to fantastycznie że pochodził z tego samego miejsca co ja. Może kiedyś się właśnie spotkaliśmy.
- To wspaniale, wiesz ja kiedyś należałam do tamtej watahy ale wydarzył się wypadek i wylądowałam tutaj. - zaśmiałam się, raczej powinnam być smutna.
- To może spędzimy razem trochę czasu? No wiesz chce cię lepiej poznać... - zaproponowałam.

< Ran? >

wtorek, 11 lutego 2014

Od Eris cd historii Ran'a

- Tak jestem strasznie głodna... - jęknęłam. Basior wydawał się być zabawny, rozśmieszyło mnie to, że się zacinał gdy się przedstawiał. Zabraliśmy się do jedzenia, po paru minutach czułem się pełna. Spojrzałam na Ran'a jak to zauważył od razu się speszył. Miałam wrażenie że gdzieś go już widziałam.
- Ran skąd jesteś? - zapytałam zaciekawiona.

< Ran? >

Od Eris cd historii Ran'a

Jakoś się sprawy potoczyły że straciłam Noish z pola widzenia. Postanowiłam jej poszukać, wyczuwałam w pobliżu inne wilki ale jakoś nie zwracałam na to uwagi. Jednak wreszcie znalazłam waderę i zaproponowała mi bym pomogła w polowaniu. Ruszyłam znaleźć jakiegoś jelenia, wreszcie moim oczom ukazał się dorodny osobnik z bogatym porożem. Od razu przystąpiłam do ataku, strasznie było to meczące bo jeleń nie chciał dać się zabić, nawet mu się nie dziwię. Wreszcie powaliłam go i usłyszałam jakieś dźwięki w krzakach, poszłam sprawdzić. Jednak gdy wróciłam nad jeleniem stała wadera z jakimś basiorem.
- Hej, zobaczcie jaką sztukę powaliłam. A tak poza tym jestem Eris, a ty?- spojrzałam na basiora.

< Ran? >

Obserwatorzy