Mimo strasznego bólu, zerwałam się z ziemi i stanęłam naprzeciwko wilczycy, która przeraźliwie chichotała i patrzyła na mnie, jak na swój obiad. Przez kilka sekund zupełnie nie wiedziałam kim ona jest i co właściwie tutaj robię, ale potem wszystko wróciło. Ból w karku był okropny, a ja nie miałam siły ani odwagi żeby się jej postawić. Wystraszona odwróciłam się i szybko znalazłam obok basiora.
- Vuko, boję się... - szepnęłam - Boli...
<Vuko? Wiem, że krótkie i długo nie odpisywałam, ale ostatnio mam zupełny brak czasu i weny :c>
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Od Kimmy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Od Kimmy. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 30 listopada 2014
sobota, 18 października 2014
Od Kimmy cd historii Vuko
Patrzyłam na basiora zdziwiona, kiedy jego łapy zaczęły świecić zielonym blaskiem. Podeszłam troszkę bliżej i chciałam zapytać o co chodzi, ale niespodziewanie zapadłam w sen...
***
Byłam w dziwnym, całkowicie białym pokoju. Był niewielki, a jedna z jego ścian wydawała się być czarna, chociaż kiedy do niej podeszłam okazało się, że to lustro. Oparłam się o nie przednimi łapami, a wtedy po drugiej stronie zobaczyłam Vuko.
- Vuko! - zawołałam - Gdzie my jesteśmy?
Jednak basior nie zareagował. Stał w dokładnie takiej samej pozycji jak ja, a jego wzrok był taki... Nie wiem jak to nazwać... Nieprzytomny? Odsunęłam się od lustra, a wtedy wilk zniknął, więc ponownie dotknęłam szklanej powierzchni. Tak jak przeczuwałam, ponownie się pojawił. Tym razem jednak był smutny i poruszał ustami, jednak kompletnie nic nie słyszałam. Przez kolejne kilka minut próbowałam się z nim porozumieć, jednak bez skutku. Położyłam się na ziemi i oparłam o lustro a wtedy usłyszałam pęknięcie. Po chwili poczułam jak odłamki szkła wbijają mi się w kark i...
***
Obudziłam się z okropnym bólem w karku, oraz świadomością, że to nie był zwykły sen...
<Vuko? :D>
***
Byłam w dziwnym, całkowicie białym pokoju. Był niewielki, a jedna z jego ścian wydawała się być czarna, chociaż kiedy do niej podeszłam okazało się, że to lustro. Oparłam się o nie przednimi łapami, a wtedy po drugiej stronie zobaczyłam Vuko.
- Vuko! - zawołałam - Gdzie my jesteśmy?
Jednak basior nie zareagował. Stał w dokładnie takiej samej pozycji jak ja, a jego wzrok był taki... Nie wiem jak to nazwać... Nieprzytomny? Odsunęłam się od lustra, a wtedy wilk zniknął, więc ponownie dotknęłam szklanej powierzchni. Tak jak przeczuwałam, ponownie się pojawił. Tym razem jednak był smutny i poruszał ustami, jednak kompletnie nic nie słyszałam. Przez kolejne kilka minut próbowałam się z nim porozumieć, jednak bez skutku. Położyłam się na ziemi i oparłam o lustro a wtedy usłyszałam pęknięcie. Po chwili poczułam jak odłamki szkła wbijają mi się w kark i...
***
Obudziłam się z okropnym bólem w karku, oraz świadomością, że to nie był zwykły sen...
<Vuko? :D>
sobota, 2 sierpnia 2014
Od Kimmy cd historii Vuko
Z impetem uderzyłam o ścianę. Bolało mnie całe ciało, jednak kiedy tylko zauważyłam, że Vuko się obudził, rzuciłam się w jego stronę.
- Vuko! Nic Ci nie jest!
Przytuliłam nieco zdziwionego basiora, a potem stanęłam przed nim.
- A co miało by mi być? - zapytał
- No... Bo myślałam, że coś Ci jest. Ja tak nie zasypiam bez powodu. - wyjaśniłam
<Vuko?>
- Vuko! Nic Ci nie jest!
Przytuliłam nieco zdziwionego basiora, a potem stanęłam przed nim.
- A co miało by mi być? - zapytał
- No... Bo myślałam, że coś Ci jest. Ja tak nie zasypiam bez powodu. - wyjaśniłam
<Vuko?>
Od Kimmy cd historii Ran'a
Zupełnie nie wiedziałam o co chodziło Ran'owi. Ale podobało mi się to, że mnie przytulił. Bo to zazwyczaj ja kleję się do innych wilków, ciekawa odmiana. Kiedy tylko basior wstał, ja zrobiłam to samo, jednak nie ruszyłam za nim. Siedziałam tam jeszcze chwilę, po czym postanowiła jednak za nim ruszyć. A drogę, którą szedł odnalazłam bez problemu, po zapachu. Zobaczyłam basiora wygrzewającego się na słońcu i prędko do niego dołączyłam.
- Muszę coś wyjaśnić. - zaczęłam spokojnie - Nie znam żadnego Ash'a i nie mam siostry, a jedynie brata Kill'a, którego być może znasz.
Ran odwrócił pysk w moją stronę, a ja odetchnęła głęboko, po czym znów się odezwałam:
- I nigdy nie miałam szczeniąt. Miałam kiedyś chłopaka, ale nigdy nie... - zacięłam się na chwilę, po czym znów kontynuowałam - No... Nie układało się nam zbyt dobrze.

<Ran?>
- Muszę coś wyjaśnić. - zaczęłam spokojnie - Nie znam żadnego Ash'a i nie mam siostry, a jedynie brata Kill'a, którego być może znasz.
Ran odwrócił pysk w moją stronę, a ja odetchnęła głęboko, po czym znów się odezwałam:
- I nigdy nie miałam szczeniąt. Miałam kiedyś chłopaka, ale nigdy nie... - zacięłam się na chwilę, po czym znów kontynuowałam - No... Nie układało się nam zbyt dobrze.

<Ran?>
piątek, 1 sierpnia 2014
Od Kimmy cd historii Ran'a
Próbowałam się jakoś uspokoić, jednak nie dałam rady. Ja naprawdę nigdy nie próbowałam nikogo skrzywdzić! Zamknęłam oczy i spuściłam głowę, a łzy nadal kapały mi z pyszczka.
[...] Nagle poczułam, że ktoś mnie przytula. Otworzyłam oczy i zobaczyłam... Ran'a! Zdziwiłam się, jednak nie protestowałam i także się do niego przytuliłam.
- Powiesz mi... O co chodzi? - zapytałam cicho
<Ran? Siostrę? o.O>
[...] Nagle poczułam, że ktoś mnie przytula. Otworzyłam oczy i zobaczyłam... Ran'a! Zdziwiłam się, jednak nie protestowałam i także się do niego przytuliłam.
- Powiesz mi... O co chodzi? - zapytałam cicho
<Ran? Siostrę? o.O>
wtorek, 29 lipca 2014
Od Kimmy cd historii Vuko
Z przerażeniem patrzyłam jak Vuko odpływa. Myślałam, że coś mu się stało! W końcu weszliśmy do jakiejś jaskini, a alchemiczka postawiła nas na ziemi. A raczej rzuciła, jakbyśmy byli workiem ziemniaków! No, ale wreszcie mogłam się ruszać i odzywać.
- Jak możesz być taka okropna! - wrzasnęłam - Przecież nic Ci nie zrobiliśmy, a ty chcesz nas zjeść!
- Takie życie. - zaśmiała się
A ja się wściekłam i rzuciłam w jej stronę, jednak zostałam odepchnięta przez barierę. No nie...
<Vuko?>
- Jak możesz być taka okropna! - wrzasnęłam - Przecież nic Ci nie zrobiliśmy, a ty chcesz nas zjeść!
- Takie życie. - zaśmiała się
A ja się wściekłam i rzuciłam w jej stronę, jednak zostałam odepchnięta przez barierę. No nie...
<Vuko?>
Od Kimmy cd historii Ran'a
Łzy spływały mi po pyszczku, jednak nie chciałam, żeby Ran o tym wiedział. Naprawdę nie wiedziałam, o co mu chodzi. Nigdy nie miałam dzieci, nigdy nawet nie spałam z żadnym basiorem. A tym bardziej nigdy nie próbowałam zabić żadnego wilka!
- Ran, ja naprawdę... - zaczęłam cicho
- Dobrze wiesz o co mi chodzi.
- Nic nie pamiętam. - szepnęłam - Ale jeśli kiedyś próbowałam coś Ci zrobić, to przepraszam.
Kilka razy cicho powtórzyłam pod nosem "Przepraszam...", a potem zamknęłam oczy. Chciałam, żeby to wszystko się wyjaśniło.
<Ran? Kim jest taką histeryczką xd>
poniedziałek, 28 lipca 2014
Od Kimmy cd historii Ran'a
Nic innego nie mogłam wymyślić?! Na dobra. Kiedy powiedziała mi o tym Alexis, bardzo bałam się, że będzie chciała też mnie zabić, więc nie pytałam o co dokładnie chodziło. Może mówiąc to myślałam, że Ran nie będzie domagał się wyjaśnień? Ale pomyliłam się.
- Dlaczego? - zapytał cicho
Nie odpowiedziałam, bo zupełnie nie wiedziałam co mam powiedzieć. Może... Może powinnam przyznać się, że jestem wegetarianką? Ale jak to brzmi! Wilk wegetarianin?! Położyłam się na ziemi i ukryłam pyszczek w łapach. Dlaczego ja zawsze muszę płakać...
<Ran?>
- Dlaczego? - zapytał cicho
Nie odpowiedziałam, bo zupełnie nie wiedziałam co mam powiedzieć. Może... Może powinnam przyznać się, że jestem wegetarianką? Ale jak to brzmi! Wilk wegetarianin?! Położyłam się na ziemi i ukryłam pyszczek w łapach. Dlaczego ja zawsze muszę płakać...
<Ran?>
piątek, 11 lipca 2014
Od Kimmy cd historii Ran'a
W kilka minut łania była martwa. Usiadłam przy jej głowie i wpatrywałam się w jej oczy. Była wyraźnie przestraszona i zaskoczona naszym atakiem. Ran poszedł do mnie i chyba wyczuł mój nastrój, ponieważ zapytał:
- Coś się stało?
Nie chciałam mu mówić, o czym myślałam. Bo wtedy nie moglibyśmy się zaprzyjaźnić. A przynajmniej tak myślę, bo każdy wilk, któremu powiedziałam co czuję w takiej sytuacji, śmiał się ze mnie.
- Nic, nic... - mruknęłam smutno
<Ran?>
- Coś się stało?
Nie chciałam mu mówić, o czym myślałam. Bo wtedy nie moglibyśmy się zaprzyjaźnić. A przynajmniej tak myślę, bo każdy wilk, któremu powiedziałam co czuję w takiej sytuacji, śmiał się ze mnie.
- Nic, nic... - mruknęłam smutno
<Ran?>
czwartek, 10 lipca 2014
Od Kimmy cd historii Ran'a
Od rana burczało mi w brzuchu, ale nie miałam ochoty iść polować sama. A teraz trafiła się idealna okazja, żeby pobiegać za zwierzętami z innym wilkiem, a przy okazji może się zaprzyjaźnić? Pobiegliśmy w stronę miejsca, w którym często udaje nam się z bratem złapać jelenia, albo coś innego. No nie, jelenie dość rzadko się zdarzają, ale sarny, albo tego typu inne mniejsze stworzenia to codzienność. Gdy tylko zauważyłam pierwszy cel, wskoczyłam w krzaki i spojrzałam za siebie, aby zlokalizować Ran'a. Był tuż obok mnie.
- Patrz. - szepnęłam i wskazałam na niewielką łanię
<Ran?>
- Patrz. - szepnęłam i wskazałam na niewielką łanię
<Ran?>
czwartek, 3 lipca 2014
Od Kimmy cd historii Ran'a
W podskokach przemierzałam las, właściwie bez większego celu. W jaskini zwyczajnie się nudziłam, a tu jest tyle zwierząt, tyle zapachów, tyle dźwięków! Aż po prostu chce się żyć! Uwielbiam lato, bo można wtedy pływać w jeziorze, na drzewach rosną przeróżne owoce, po które mogę się wspinać. No i jest mnóstwo różnokolorowych motyli! Motyle są takie piękne! Ale dlaczego wciąż przede mną uciekają? Ejj... a kto to? Nagle zauważyłam przed sobą białego wilka, ale on chyba mnie nie widział. To pewnie przez to, że ma taką wielką grzywkę. Zrobiłam krok w jego stronę, jednak nie chciałam go przestraszyć, więc najpierw odezwałam się cicho:
- Hej, nie przestrasz się.
A dopiero potem przystąpiłam do odpowiedniej rozmowy.
- My się chyba jeszcze nie znamy. - powiedziałam, wciąż patrząc na niego - Kimmy jestem.
<Ran?>
- Hej, nie przestrasz się.
A dopiero potem przystąpiłam do odpowiedniej rozmowy.
- My się chyba jeszcze nie znamy. - powiedziałam, wciąż patrząc na niego - Kimmy jestem.
<Ran?>
Od Kimmy cd historii Vuko
Z przerażenie patrzyłam jak Vuko odpływa. Myślałam, że coś mu się stało! W końcu weszliśmy do jakiejś jaskini, a alchemiczka postawiła nas na ziemi. A raczej rzuciła, jakbyśmy byli workiem ziemniaków! No ale wreszcie mogłam się ruszać i odzywać.
- Jak możesz być taka okropna! - wrzasnęłam - Przecież nic Ci nie zrobiliśmy, a ty chcesz nas zjeść!
- Takie życie. - zaśmiała się
A ja się wściekłam i rzuciłam w jej stronę, jednak zostałam odepchnięta przez barierę. No nie...
<Vuko?>
- Jak możesz być taka okropna! - wrzasnęłam - Przecież nic Ci nie zrobiliśmy, a ty chcesz nas zjeść!
- Takie życie. - zaśmiała się
A ja się wściekłam i rzuciłam w jej stronę, jednak zostałam odepchnięta przez barierę. No nie...
<Vuko?>
środa, 2 lipca 2014
Od Kimmy cd historii Vuko
Spojrzałam na Alchemiczkę i starałam się dostrzec naszyjnik, o którym Vuko mi... powiedział? Można to tak nazwać? W każdym razie szukałam magicznego wisiorka, dzięki któremu wilczyca była odporna na moją moc. W końcu dostrzegłam mały, świecący przedmiot w jej grzywie, a basior, jakby wiedząc, co zobaczyłam przekazał mi w myślach.
~ Tak, to jest to. Trzeba go zniszczyć.
Ale jak, skoro nie możemy się ruszyć? Jak ja nienawidzę być taka bezradna!
< Vuko? >
~ Tak, to jest to. Trzeba go zniszczyć.
Ale jak, skoro nie możemy się ruszyć? Jak ja nienawidzę być taka bezradna!
< Vuko? >
wtorek, 1 lipca 2014
Od Kimmy cd historii Vuko
Gdybym tylko mogła się poruszać, zapewne trzęsłabym się ze strachu. Ale nie mogłam. A słowa staruszki jeszcze bardziej mnie wystraszyły. Po chwili poczułam, że po moim policzku spływa łza. O! Czyli jednak mogę zrobić coś jeszcze! Ciekawa jestem, co takiego jeszcze dam radę zrobić. Może...
- Au! Co się dzieje! - wrzasnęły wilczyce
Aby użyć mojego wspaniałego głosu, wcale nie musiałam się ruszyć. Wadery zakrywały sobie uszy i płaczliwie wołały, aby to zatrzymać, jednak na staruszce nie zrobiło to większego wrażenia. N to ja nie mam już pomysłu...
<Vuko?>
- Au! Co się dzieje! - wrzasnęły wilczyce
Aby użyć mojego wspaniałego głosu, wcale nie musiałam się ruszyć. Wadery zakrywały sobie uszy i płaczliwie wołały, aby to zatrzymać, jednak na staruszce nie zrobiło to większego wrażenia. N to ja nie mam już pomysłu...
<Vuko?>
czwartek, 26 czerwca 2014
Od Kimmy cd historii Vuko
Kiedy pułapka zniknęła, a Vuko spadł na ziemię, ponownie próbowałam się wyrwać.
- To mój przyjaciel! - wrzeszczałam - Coś mogło mu się stać!
Jednak wilczyce mnie nie słuchały. Kiedy staruszka machnęła, przed moimi oczami zapanowała ciemność. A potem, znaczy kiedy już było jasno ujrzałam coś bardzo dziwnego. Machałam łapami w powietrzu jak oszalała, ponieważ znajdowałam się nad ziemią. Byłam przerażona. Mam lęk wysokości! Chciałam podlecieć do Vuko i się do niego przytulić, jednak nie byłam w stanie nawet się poruszyć. Ja chcę na dół! Chcę do Kill'a! Do Clarisssy!
<Vuko?>
- To mój przyjaciel! - wrzeszczałam - Coś mogło mu się stać!
Jednak wilczyce mnie nie słuchały. Kiedy staruszka machnęła, przed moimi oczami zapanowała ciemność. A potem, znaczy kiedy już było jasno ujrzałam coś bardzo dziwnego. Machałam łapami w powietrzu jak oszalała, ponieważ znajdowałam się nad ziemią. Byłam przerażona. Mam lęk wysokości! Chciałam podlecieć do Vuko i się do niego przytulić, jednak nie byłam w stanie nawet się poruszyć. Ja chcę na dół! Chcę do Kill'a! Do Clarisssy!
<Vuko?>
środa, 25 czerwca 2014
Od Kimmy cd historii Vuko
Wadery otoczyły mnie ze wszystkich stron, więc nie miałam możliwości ucieczki. Wpatrywałam się w pułapkę i zastanawiałam się, czy to na pewno jest Vuko. Ale dlaczego miałby być? Pewnie siedzi sobie gdzieś teraz na łące, a ja tu zaraz zostanę zjedzona! Na gryfa nie mogę liczyć, bo pewnie za bardzo się boi. Biedny zwierzak...
- Kimmy? - usłyszałam znajomy głos
Tak! Więc to jednak Vuko! Chciałam od razu pobiec i otworzyć tą pułapkę, jednak wadery mnie zatrzymały. Szara przycisnęła mnie łapą do ziemi, a ja zaskomlałam żałośnie. I będąc w bardzo niewygodnej pozycji, przysłuchiwałam się rozmowie wilczyc.
<Vuko?>
- Kimmy? - usłyszałam znajomy głos
Tak! Więc to jednak Vuko! Chciałam od razu pobiec i otworzyć tą pułapkę, jednak wadery mnie zatrzymały. Szara przycisnęła mnie łapą do ziemi, a ja zaskomlałam żałośnie. I będąc w bardzo niewygodnej pozycji, przysłuchiwałam się rozmowie wilczyc.
<Vuko?>
Od Kimmy cd historii Vuko
Gryf zatrzymał się gwałtownie i wylądował, kryjąc się za wielką skałą. Ja szybko wskoczyłam w pobliskie krzaki i spojrzałam na towarzysza. Ten jednak nie zwracał uwagi na mnie, tylko nasłuchiwał, więc zrobiłam to samo. Usłyszałam piskliwe głosiki, jednak nie mogłam zrozumieć co mówią. Przybliżyłam się nieco i wystawiła głowę zza krzaków. Zobaczyłam dwie wadery oraz wielki worek, który kiwał się na boki. I po chwili się poruszył! W mojej głowie zaczęły tworzyć się różne obrazy, które mnie przerażały.
- Vuuuuuko! - krzyknęłam, wybiegając z kryjówki
Dopiero kiedy wadery otoczyły mnie, wpatrując się we mnie morderczym wzrokiem, zrozumiałam co właśnie zrobiłam.
<Vuko? x3>
- Vuuuuuko! - krzyknęłam, wybiegając z kryjówki
Dopiero kiedy wadery otoczyły mnie, wpatrując się we mnie morderczym wzrokiem, zrozumiałam co właśnie zrobiłam.
<Vuko? x3>
Od Kimmy cd historii Vuko
Wszyscy rozglądali się w okół, a ja coraz bardziej się niepokoiłam. A co, jeśli coś go porwało i chce zjeść na obiad?! Gryf uniósł głowę do nieba i zaskrzeczał. Nie miałam pojęcia o co mu chodziło, ale on po chwili otworzył skrzydła i wzbił się w górę. Odwrócił się do nas i spojrzał tak, jakby chciał, żebyśmy poszli za nim. W każdym razie ja tak o odebrałam, więc biegiem rzuciłam się w stronę zwierzaka. Nie patrzyłam gdzie zmierzamy, tylko zwinnie omijałam wszystkie przeszkody, aż usłyszałam jakieś głosy i szyderczy śmiech...
<Vuko?>
Od Kimmy cd historii Vuko
Pogłaskałam zwierzaka po łapie i zauważyłam, że reszta wilków powoli zaczęła wychodzić ze swoich kryjówek. Zbliżyli się do gryfa, który skulił się i zaskrzeczał żałośnie. Pewnie przestraszył się widząc tyle obcych stworzeń.
- Nie bój się ich, to moi przyjaciele. - próbowałam go uspokoić
Jednak na marne. Zwierzak dygotał ze strachu i próbował schować się za mnie, jednak był na to za duży. Gestem pokazałam towarzyszom, aby się odsunęli.
- Pewnie jest młody. - zasugerował ktoś ze zgromadzonych
- Nic nam nie zrobi? - zapytał ktoś inny
- Nie. Ale boi się, że wy coś mu zrobicie. - powiedziałam, patrząc na gryfa
Wszyscy umilkli i w strachu, że gdy podejdą stworzenie ich zaatakuje, stali bez ruchu. Po kilku chwilach mój nowy przyjaciel wyszedł zza mnie i zaskrzeczał radośnie. Uznałam to za znak, że już się nie boi. Popatrzyłam na wszystkich i zgromadzonych i... zaraz...
- Gdzie jest Vuko? - zapytałam
<Vuko? ;3>
sobota, 26 kwietnia 2014
Od Kimmy cd historii Vuko
Gryf wylądował na środku polany i popatrzył na nas zdziwiony. NA PEWNO nie miał zamiaru nas zaatakować, więc nie widziałam powodu, aby się go bać. Podeszłam do niego i lekko dotknęłam jednej z jego łap.
- Cześć. - uśmiechnęłam się promiennie - Chciałbyś z nami zagrać w jedną grę?
Stworzenie podniosło łapę i delikatnie przejechało nią po moim grzbiecie, a potem zaskrzeczało radośnie. Miał bardzo ostre pazury, więc bez problemu mógłby nam coś zrobić, ale był na to zbyt milutki. Przytuliłam się do niego i zawołałam do swoich towarzyszy:
- Dlaczego się chowacie? On jest taki kochany!
<Vuko? Kim znalazła sobie nowego przyjaciela ^^>
- Cześć. - uśmiechnęłam się promiennie - Chciałbyś z nami zagrać w jedną grę?
Stworzenie podniosło łapę i delikatnie przejechało nią po moim grzbiecie, a potem zaskrzeczało radośnie. Miał bardzo ostre pazury, więc bez problemu mógłby nam coś zrobić, ale był na to zbyt milutki. Przytuliłam się do niego i zawołałam do swoich towarzyszy:
- Dlaczego się chowacie? On jest taki kochany!
<Vuko? Kim znalazła sobie nowego przyjaciela ^^>
Subskrybuj:
Posty (Atom)