Skinąłem pyskiem, Sava weszła do jaskini, a ja tuż za nią. W środku było bardzo ciemno i mogłoby się zdawać, że jest już środek nocy. W sumie, to nie tak bardzo mijało się z prawdą. Kiedy po chwili wystawiłem nos na zewnątrz, na niebie świecił księżyc oraz gwiazdy. Byłem naprawdę zmęczony, więc ułożyłem się wygodnie pod ścianą w jaskini i wymruczałem:
- Dobranoc, Savuś.
<Sava? :3>
poniedziałek, 7 lipca 2014
Nowa wadera - powitajmy Siemy!
Nigdy nie przestawaj się tu uśmiechać, Sim!

Imię: Siemy (Sim)
Płeć: Wadera
Wiek: 3 Lata
Charakter: Sim lubi się śmiać. Jest ambitna i może dużo zrobić ale często zwyczajnie jej się nie chce. Jest wstydliwa, ale kreatywna i pełna nowych pomysłów. Wręcz uwielbia jeść. Nie znosi małych dzieci. Kocha spać do późna.
Żywioł: Dusza
Moce:
- Jest telepatką.
- Wykonuje niewiarygodnie długie skoki.
- Tworzy iluzje
Partner: Nie no.. Nie ma. Ale jest otwarta na popozycje :3
Stanowisko: Wojowniczka (Żołnież)
Historia: Sim ma bogatą historię. Zbyt długą na opowiadanie tutaj.
Właściciel: Autumn Depression.

Imię: Siemy (Sim)
Płeć: Wadera
Wiek: 3 Lata
Charakter: Sim lubi się śmiać. Jest ambitna i może dużo zrobić ale często zwyczajnie jej się nie chce. Jest wstydliwa, ale kreatywna i pełna nowych pomysłów. Wręcz uwielbia jeść. Nie znosi małych dzieci. Kocha spać do późna.
Żywioł: Dusza
Moce:
- Jest telepatką.
- Wykonuje niewiarygodnie długie skoki.
- Tworzy iluzje
Partner: Nie no.. Nie ma. Ale jest otwarta na popozycje :3
Stanowisko: Wojowniczka (Żołnież)
Historia: Sim ma bogatą historię. Zbyt długą na opowiadanie tutaj.
Właściciel: Autumn Depression.
Od River cd historii Hind Gaaf Lok
- To było jakieś dwa, dwa i pół lat temu. Gdy byłam trzymana w piwnicy - powiedziałam.
- Piwnicy? - zapytał z zaciekawieniem.
- Podziemną częścią domu. Nie dochodzi tam światło słoneczne - wyjaśniłam spokojnie po czym kontynuowałam - Dostałam trochę wody do picia. Leżałam i wpatrywałam się w nią. Skupiłam się na niej. Następnie wyobraziłam sobie jak wędruje do góry. Ku mojemu zdziwieniu powędrowała. Robiła to co ja chciałam. Oplotłam łańcuch wodą, zamroziłam i metal pękł. Resztę moich umiejętności odkryłam zupełnie przypadkowo, no może oprócz oddychania pod wodą.
- Uhum - powiedział.
Nagle usłyszeliśmy strasznie głośny grzmot. To piorun uderzył obok albo w jaskinię. Oboje podskoczyliśmy ze strachu. Serce mi łomotało przez pewien czas. Nie byłam jedyna, widziałam, że Hind był w podobnej sytuacji.
- Hm... chyba komuś burczy w brzuchu - powiedział
- Bardzo śmieszne. Nie jestem głodna - burczu burczu - w brzucholu - No dobra może trochę. Wytrzymam.
Ponownie się położyliśmy. Tym razem już żaden piorun tak blisko nie uderzył.
- Zapowiada się długie oczekiwanie - powiedział.
- Mhm.
Oboje już byliśmy zmęczeni dniem. Milczeliśmy przez pewnie okres, a potem zmorzył nas sen. Zresztą na dworze pewnie był już wieczór jeżeli nie noc.
<Hind?>
- Piwnicy? - zapytał z zaciekawieniem.
- Podziemną częścią domu. Nie dochodzi tam światło słoneczne - wyjaśniłam spokojnie po czym kontynuowałam - Dostałam trochę wody do picia. Leżałam i wpatrywałam się w nią. Skupiłam się na niej. Następnie wyobraziłam sobie jak wędruje do góry. Ku mojemu zdziwieniu powędrowała. Robiła to co ja chciałam. Oplotłam łańcuch wodą, zamroziłam i metal pękł. Resztę moich umiejętności odkryłam zupełnie przypadkowo, no może oprócz oddychania pod wodą.
- Uhum - powiedział.
Nagle usłyszeliśmy strasznie głośny grzmot. To piorun uderzył obok albo w jaskinię. Oboje podskoczyliśmy ze strachu. Serce mi łomotało przez pewien czas. Nie byłam jedyna, widziałam, że Hind był w podobnej sytuacji.
- Hm... chyba komuś burczy w brzuchu - powiedział
- Bardzo śmieszne. Nie jestem głodna - burczu burczu - w brzucholu - No dobra może trochę. Wytrzymam.
Ponownie się położyliśmy. Tym razem już żaden piorun tak blisko nie uderzył.
- Zapowiada się długie oczekiwanie - powiedział.
- Mhm.
Oboje już byliśmy zmęczeni dniem. Milczeliśmy przez pewnie okres, a potem zmorzył nas sen. Zresztą na dworze pewnie był już wieczór jeżeli nie noc.
<Hind?>
Od Akiry
Przechadzałam się po lesie Ke'rei, a było tak wcześnie że trawa była
mokra. Próbowała się unieść w powietrze lecz jej skrzydło było ranne. Za
krzaków wyszedł jakiś basior. Wypadało się przedstawić.
-Witaj, mam na imię Akira.A ty? - powiedziałam.
<Jakiś Basior?>
-Witaj, mam na imię Akira.A ty? - powiedziałam.
<Jakiś Basior?>
Od Shadow cd historii Fantom'a
-Ok.-Powiedziałam
Odwróciłam się i powiedziałam:
-Może się przejdziemy?
-Pewnie, czemu nie.-Odpowiedział gotowy do drogi.
Udaliśmy się przed siebie. Szliśmy lasem do pewnego miejsca. Dotarliśmy do celu. To była plaża, a na niebie mieniły się kolory różowy, fioletowy i czerwony.
-Ten zachód jest śliczny.-Powiedziałam patrząc mu w oczy.
<Fantom?>
Odwróciłam się i powiedziałam:
-Może się przejdziemy?
-Pewnie, czemu nie.-Odpowiedział gotowy do drogi.
Udaliśmy się przed siebie. Szliśmy lasem do pewnego miejsca. Dotarliśmy do celu. To była plaża, a na niebie mieniły się kolory różowy, fioletowy i czerwony.
-Ten zachód jest śliczny.-Powiedziałam patrząc mu w oczy.
<Fantom?>
Od Shadow cd historii Raven'a
-Przepraszam.-Powiedziałam
Odeszłam i zostawiłam wilka w spokoju. Szłam powoli przez las, a było już późno i dookoła było strasznie ciemno.
-A co jeśli coś mnie zaatakuje?-Powiedziałam drżącym głosem sama do siebie.
Dobrze myślałam. Coś mnie zaatakowało od tyłu.
<Raven? Brak weny?>
Odeszłam i zostawiłam wilka w spokoju. Szłam powoli przez las, a było już późno i dookoła było strasznie ciemno.
-A co jeśli coś mnie zaatakuje?-Powiedziałam drżącym głosem sama do siebie.
Dobrze myślałam. Coś mnie zaatakowało od tyłu.
<Raven? Brak weny?>
niedziela, 6 lipca 2014
Od Hind Gaaf Lok C.D. Historii River
Wysłuchałem jej bardzo uważnie z zainteresowaniem.
-Bardzo ciekawe i przydatne umiejętności tym bardziej możliwość oddychania pod wodą. - Uśmiechnąłem się miło patrząc na nią, lecz nie patrząc na nią takim ciągłym wzrokiem spoglądałem od czasu do czasu na tą lodową ścianę. Kiedy usłyszałem jej pytanie lekko uśmiechnąłem się z cichym westchnięciem.
-Moje zdolności...cóż w tej chwili prawdopodobnie widzisz ostatniego przedstawiciela mej rasy Wilka Życia. - Westchnąłem ciężej.
-Wilk Życia? -Spytała z lekko przekrzywionym łepkiem - Słyszałam parę plotek o was...-Dodała wilczyca z lekkim westchnięciem spoglądając gdzieś by wrócić wzrokiem na basiora.
- Tak...Jedną z mych zdolności zdołałaś już raz na sobie poczuć...dzięki temu teraz nie chodzisz z wykręconą łapką. - Uśmiechnąłem się ciepło do niej. Wilczyca lekko się wzdrygnęła.
-Ygh...tak i dziękuję ci za to. - Popatrzyła na swą łapę, która wyglądała jak by nigdy nic się nie stało tak na prawdę.
- Moje inne moce polegają na wyleczeniu z trucizny danego zwierzęcia, w ogóle nie jem mięsa tylko pochłaniam światło słoneczne i nim się żywię, a ma główna zdolność to możliwość wskrzeszenia martwego zwierzęcia...
-Wskrzeszenia? - Spytała lekko zaskoczona tą zdolnością.
-Yhym...-mruknąłem. - Mogę wskrzesić na przykład ciebie w przeciągu 10 minut od śmierci.
- Woow...Bardzo ciekawe...Wskrzesić, nie jeść mięsa i żywić się energią słoneczną. - Westchnęła. - Nie jeden pewnie tego by chciał.
- Tak były przede wszystkim szczeniaki, ale cóż okłamać ich nie chciałem...Aaa...jak odkryłaś w sobie tą moc?-spytał z lekkim zainteresowaniem.
<River ^^>
-Bardzo ciekawe i przydatne umiejętności tym bardziej możliwość oddychania pod wodą. - Uśmiechnąłem się miło patrząc na nią, lecz nie patrząc na nią takim ciągłym wzrokiem spoglądałem od czasu do czasu na tą lodową ścianę. Kiedy usłyszałem jej pytanie lekko uśmiechnąłem się z cichym westchnięciem.
-Moje zdolności...cóż w tej chwili prawdopodobnie widzisz ostatniego przedstawiciela mej rasy Wilka Życia. - Westchnąłem ciężej.
-Wilk Życia? -Spytała z lekko przekrzywionym łepkiem - Słyszałam parę plotek o was...-Dodała wilczyca z lekkim westchnięciem spoglądając gdzieś by wrócić wzrokiem na basiora.
- Tak...Jedną z mych zdolności zdołałaś już raz na sobie poczuć...dzięki temu teraz nie chodzisz z wykręconą łapką. - Uśmiechnąłem się ciepło do niej. Wilczyca lekko się wzdrygnęła.
-Ygh...tak i dziękuję ci za to. - Popatrzyła na swą łapę, która wyglądała jak by nigdy nic się nie stało tak na prawdę.
- Moje inne moce polegają na wyleczeniu z trucizny danego zwierzęcia, w ogóle nie jem mięsa tylko pochłaniam światło słoneczne i nim się żywię, a ma główna zdolność to możliwość wskrzeszenia martwego zwierzęcia...
-Wskrzeszenia? - Spytała lekko zaskoczona tą zdolnością.
-Yhym...-mruknąłem. - Mogę wskrzesić na przykład ciebie w przeciągu 10 minut od śmierci.
- Woow...Bardzo ciekawe...Wskrzesić, nie jeść mięsa i żywić się energią słoneczną. - Westchnęła. - Nie jeden pewnie tego by chciał.
- Tak były przede wszystkim szczeniaki, ale cóż okłamać ich nie chciałem...Aaa...jak odkryłaś w sobie tą moc?-spytał z lekkim zainteresowaniem.
<River ^^>
Subskrybuj:
Posty (Atom)