Zaraz po tym jak Chris "uleczył" mego ojca, pożegnaliśmy się i w sumie przez pewien czas nie miałam z nim kontaktu...
Mój ojciec umarł kilka dni później...
Wciąż nie mogąc się pozbierać poszłam, a raczej poleciałam na spacer.
- Diana! Diana! - Usłyszałam nagle znajomy głos.
Po chwili obok mnie pojawił się Chris.
< Chris? >
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą do Chrisa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą do Chrisa. Pokaż wszystkie posty
środa, 4 września 2013
poniedziałek, 2 września 2013
Od Diany cd historii Chrisa
- D-dzięki, ale jakoś nie jestem głodna... - Mruknęłam.
- Musisz coś zjeść. Nie chciałbym, żebyś mi tu zemdlała - Nakazał.
Wywróciłam oczami po czym powiedziałam:
- Naprawdę, nie jestem głodna, a poza tym powinnam się już zbierać. Moja siostra nie poradzi sobie z chorym ojcem...
Basior opuścił łeb.
- Mogę Cię chociaż odprowadzić? Może jakoś pomogę Twojemu ojcu?
- Noo dobra... - Mruknęłam.
Po kilku chwilach zerwaliśmy się do lotu, podczas którego opowiedziałam mu całą historię... Począwszy od tego, że miałam matkę ducha, a skończywszy na ojcu, w którym jest duch brata mojej mamy [...]
Jakieś 20 minut później byliśmy na miejscu.
- Tak wogóle to dzięki, że ze mną wczoraj zostałeś... - Szepnęłam po czym delikatnie cmoknęłam Chrisa w policzek.
< Chris? >
- Musisz coś zjeść. Nie chciałbym, żebyś mi tu zemdlała - Nakazał.
Wywróciłam oczami po czym powiedziałam:
- Naprawdę, nie jestem głodna, a poza tym powinnam się już zbierać. Moja siostra nie poradzi sobie z chorym ojcem...
Basior opuścił łeb.
- Mogę Cię chociaż odprowadzić? Może jakoś pomogę Twojemu ojcu?
- Noo dobra... - Mruknęłam.
Po kilku chwilach zerwaliśmy się do lotu, podczas którego opowiedziałam mu całą historię... Począwszy od tego, że miałam matkę ducha, a skończywszy na ojcu, w którym jest duch brata mojej mamy [...]
Jakieś 20 minut później byliśmy na miejscu.
- Tak wogóle to dzięki, że ze mną wczoraj zostałeś... - Szepnęłam po czym delikatnie cmoknęłam Chrisa w policzek.
< Chris? >
Od Rose cd historii Chrisa
- Och przepraszam.- miałam dziś nieco zły dzień. - Myślałam, że nieco się poznamy, a tu co? Hm?
Spojrzał na mnie pytająco.
- I ty jeszcze się dziwisz! Wchodzę do Twojej jaskini, a ty ani cześć ani dzień dobry. - Coraz bardziej podnoszę ton.- Nawet się nie przedstawiłeś!
Chyba to zadziałało gdyż nieco się opanował.
- Jestem Chris. - przedstawił się. W końcu...
- A ja jestem Rose...
< Chris? >
Spojrzał na mnie pytająco.
- I ty jeszcze się dziwisz! Wchodzę do Twojej jaskini, a ty ani cześć ani dzień dobry. - Coraz bardziej podnoszę ton.- Nawet się nie przedstawiłeś!
Chyba to zadziałało gdyż nieco się opanował.
- Jestem Chris. - przedstawił się. W końcu...
- A ja jestem Rose...
< Chris? >
niedziela, 1 września 2013
Od Shervany cd historii Chrisa
- Chris, ja mam dość! Mam na karku dwa zakochane we mnie basiory i całą watahe! Nie mogę myśleć o tym i o tym! Sama nie wiem co robić, bo oboje wyznajecie mi miłość, a potem dołujecie się kiedy jej nie odwzajemniam! - wykrzyczałam mu w twarz i pobiegłam do lasu.
Chciałam, być sama, chciałam chwile wytchnienia, ale znając życie zaraz ktoś mi się tu wpieprzy. Wezwałam Ariadelle i poszybowałam na niej w stronę słońca.
- "Co się stało?" - spytała zmartwiona smoczyca?
- "Nie wytrzymuje" - odpowiedziałam. - "Za dużo basiorów"
- "Zakochani?"
- "Mhm"
- "To masz powodzenie" - zaśmiała się.
- "To nie jest takie fajne jak się wyda..." - przerwałam, bo na niebie pojawił się wilk...
< ktoś dokończy? >
Chciałam, być sama, chciałam chwile wytchnienia, ale znając życie zaraz ktoś mi się tu wpieprzy. Wezwałam Ariadelle i poszybowałam na niej w stronę słońca.
- "Co się stało?" - spytała zmartwiona smoczyca?
- "Nie wytrzymuje" - odpowiedziałam. - "Za dużo basiorów"
- "Zakochani?"
- "Mhm"
- "To masz powodzenie" - zaśmiała się.
- "To nie jest takie fajne jak się wyda..." - przerwałam, bo na niebie pojawił się wilk...
< ktoś dokończy? >
Od Wasko cd historii Chris'a
Poszliśmy w stronę jaskini, gdzie mieszkała siostra Chrisa. Nie odzywał się był nadal smutny.
- Chris. Na pewno chcesz mnie jej przedstawić.
- No, a dlaczego niby nie? - zapytał.
- No nie wiem, możesz być nadal na mnie zły... - powiedziałem.
- Daj już spokój, było minęło. - odpowiedział.
- A nadal chciałbyś być Betą? - zapytałem
- Fajnie, by było... - odpowiedział.
- To wiesz co... Ja pogadam z Sher, żeby stworzyła jeszcze jedno stanowisko Bety i było, by ono dla Ciebie... Chcesz? - zaproponowałem.
<Chris, co Ty na to?>
- Chris. Na pewno chcesz mnie jej przedstawić.
- No, a dlaczego niby nie? - zapytał.
- No nie wiem, możesz być nadal na mnie zły... - powiedziałem.
- Daj już spokój, było minęło. - odpowiedział.
- A nadal chciałbyś być Betą? - zapytałem
- Fajnie, by było... - odpowiedział.
- To wiesz co... Ja pogadam z Sher, żeby stworzyła jeszcze jedno stanowisko Bety i było, by ono dla Ciebie... Chcesz? - zaproponowałem.
<Chris, co Ty na to?>
sobota, 31 sierpnia 2013
Od Wasko - Spotkanie z Chris'em
Chodziłem sobie po plaży nad jeziorem. Nad brzegiem zobaczyłem Chris'a. Nie rozmawiałem z nim nigdy, ale wiedziałem jak się nazywa. Podszedłem bliżej, był smutny. Wiedziałem chyba nawet dlaczego.
- Cześć, jestem Wasko. - przywitałem się.
- Wiem kim jesteś. - rzucił nawet nie patrząc na mnie.
- Rozumiem Cię, Chris. Możemy porozmawiać jak facet z facetem? - zaproponowałem.
- No. - odpowiedział sucho.
- Przepraszam, że zostałeś usunięty ze stanowiska Cety. Ja nawet nie wiedziałem. Przepraszam. - próbowałem przeprosić.
Zapadła niemiła cisza, ale nagle Chris się odezwał...
<Chris, przyjmiesz przeprosiny?>
- Cześć, jestem Wasko. - przywitałem się.
- Wiem kim jesteś. - rzucił nawet nie patrząc na mnie.
- Rozumiem Cię, Chris. Możemy porozmawiać jak facet z facetem? - zaproponowałem.
- No. - odpowiedział sucho.
- Przepraszam, że zostałeś usunięty ze stanowiska Cety. Ja nawet nie wiedziałem. Przepraszam. - próbowałem przeprosić.
Zapadła niemiła cisza, ale nagle Chris się odezwał...
<Chris, przyjmiesz przeprosiny?>
Od Shervany cd historii Chrisa
Ukryliśmy się w krzakach i obserwowaliśmy przebieg wydarzeń, co prawda nie wszyscy z własnej woli < Chrisa musiałam trzymać, by nie rzucił się na Wilki Mroku, sam i bez planu >. Wilki powoli zbliżały się do Elliot z wyciągniętymi pazurami, gotowi do ataku i wtedy wiedziałam co robić.
- Nie przeraź się. - szepnęłam do basiora, a potem zaczęłam przemiane.
Odczuwałam okropny ból, gdy moje ciało rozciągało się, futro zmieniało kolor i wyrastały skrzydła, ale zacisnęłam zęby i powiedziałam sobię, że muszę wytrzymać. Gdy przemiana dobiegła końca, nie mogłam się powstrzymać i zawyłam, ukazując się Chrisowi w innej postaci:

Odważnie ruszyłam na Mroczne Wilki i popatrzyłam na nich swoimi krwistymi oczami. Wystarczyła jedna chwila, by ich zahipnotyzować, już byli pod moją kontrolą, ale...
< Chris? >
- Nie przeraź się. - szepnęłam do basiora, a potem zaczęłam przemiane.
Odczuwałam okropny ból, gdy moje ciało rozciągało się, futro zmieniało kolor i wyrastały skrzydła, ale zacisnęłam zęby i powiedziałam sobię, że muszę wytrzymać. Gdy przemiana dobiegła końca, nie mogłam się powstrzymać i zawyłam, ukazując się Chrisowi w innej postaci:

Odważnie ruszyłam na Mroczne Wilki i popatrzyłam na nich swoimi krwistymi oczami. Wystarczyła jedna chwila, by ich zahipnotyzować, już byli pod moją kontrolą, ale...
< Chris? >
piątek, 30 sierpnia 2013
Od Shervany cd historii Chrisa
Zamurowało mnie. Nie wiedziałam co powiedzieć, ani co zrobić. Czyżby kolejny wilk, który mnie kocha, a ja jak głupia patrzę na to i staram się być obojętna?
- Chris... - chciałam coś powiedzieć, ale przerwało mi to nagłe pojawienie się portalu przed nami.
- Bogini wzywa Was do pierwszego zadania. Musicie uratować wilka, z ryzów Watahy Mroku.
- Słyszałeś, Chris? - zapytałam zupełnie zapominając o tym co przed chwilą mi powiedział. Gdy basior skinął głową, krzyknęłam. - No, to jazda!
Kazaliśmy smokom, przelecieć przez portal i ujrzeliśmy...
< Chris? >
- Chris... - chciałam coś powiedzieć, ale przerwało mi to nagłe pojawienie się portalu przed nami.
- Bogini wzywa Was do pierwszego zadania. Musicie uratować wilka, z ryzów Watahy Mroku.
- Słyszałeś, Chris? - zapytałam zupełnie zapominając o tym co przed chwilą mi powiedział. Gdy basior skinął głową, krzyknęłam. - No, to jazda!
Kazaliśmy smokom, przelecieć przez portal i ujrzeliśmy...
< Chris? >
Od Shervany cd historii Chrisa
Czułam się cudnownie latając w przestworzach i rozmawiając z smoczycą:
- Czemu mnie wybrałaś?
- Jesteś inna.
- Naprawdę?
Lecz nie odpowiedziała, bo...
< Chris? >
- Czemu mnie wybrałaś?
- Jesteś inna.
- Naprawdę?
Lecz nie odpowiedziała, bo...
< Chris? >
Od Shervany cd historii Chrisa
- Znak Smoczego Jeźdzca... Myślałam, że nie istnieje...
- Co? - zapytał zdziwiony basior.
- Mama opowiadała mi legendę, że kiedyś bogowie zesłali na świat Smoczych Jeźdzców, aby rządzili sprawiedliwie światem, ale podobno wygineli kiedy pojawiły się watahy i Alphy, które stróżowały...
Wtedy Smok-Anioł podał mi zwinięty pergamin, który trzymał w łapie cały czas. Rozwinęłam go i przeczytałam na głos:
- Potrzebujemy Strażników, którzy będą pilnowali i pomagali w razie potrzeby. Wybrałam Was i uważam to za dobry wybór, smoki będą przekazywać Wam zadania w razie potrzeby, a narazie dosiądzcie ich i udajcie się na pierwszy lot! - gdy skończyłam, popatrzyłam na Chrisa pytającym wzrokiem.
Skinął głową i oboje wskoczyliśmy na smoki:
- Dziwi mnie tylko dlaczego jak jestem Pół-Demonem to mam smoka Anioła...
Wtedy usłyszałam telepatyczny głos:
- Jestem Ariadella i wybrałam Cię.
Wtedy Chris...
- Co? - zapytał zdziwiony basior.
- Mama opowiadała mi legendę, że kiedyś bogowie zesłali na świat Smoczych Jeźdzców, aby rządzili sprawiedliwie światem, ale podobno wygineli kiedy pojawiły się watahy i Alphy, które stróżowały...
Wtedy Smok-Anioł podał mi zwinięty pergamin, który trzymał w łapie cały czas. Rozwinęłam go i przeczytałam na głos:
- Potrzebujemy Strażników, którzy będą pilnowali i pomagali w razie potrzeby. Wybrałam Was i uważam to za dobry wybór, smoki będą przekazywać Wam zadania w razie potrzeby, a narazie dosiądzcie ich i udajcie się na pierwszy lot! - gdy skończyłam, popatrzyłam na Chrisa pytającym wzrokiem.
Skinął głową i oboje wskoczyliśmy na smoki:
- Dziwi mnie tylko dlaczego jak jestem Pół-Demonem to mam smoka Anioła...
Wtedy usłyszałam telepatyczny głos:
- Jestem Ariadella i wybrałam Cię.
Wtedy Chris...
Od Mary cd historii Chrisa
Uśmiechnęłam się lekko. Basior odwzajemnił go i poczułam... rumieńce. Od początku dołączenia prawie nie schodziły mi z twarzy, ale miałam wrażenie, że te są bardziej intensywne niż kiedykolwiek... Chris to zauważył i zaśmiał się lekko.
- Słuchaj... Jestem dopiero od nie dawna, a Shervana nie miała czasu mnie oprowadzić. Do innych wilków... wstydzę się podejść... - powiedziałam te słowa trochę ciszej - więc czy ty mógłbyś...?
Naprawdę nie widziałam terenów, a wolałam się nie zgubić. Zwłaszcza, że słyszałam o pewnych miejscach, do których lepiej się nie zbliżać. Czekałam, aż basior odpowie.
< Chris? c: >
- Słuchaj... Jestem dopiero od nie dawna, a Shervana nie miała czasu mnie oprowadzić. Do innych wilków... wstydzę się podejść... - powiedziałam te słowa trochę ciszej - więc czy ty mógłbyś...?
Naprawdę nie widziałam terenów, a wolałam się nie zgubić. Zwłaszcza, że słyszałam o pewnych miejscach, do których lepiej się nie zbliżać. Czekałam, aż basior odpowie.
< Chris? c: >
czwartek, 29 sierpnia 2013
Od Shervany cd historii Chrisa
- To do jutra, pod Drzewem Lavil'i. - zawołałam i poszłam do jaskinii.
~~ Następnego dnia ~~
Gdy doszłam pod Drzewo, okazało się, że Chris już tam czeka, więc podeszłam i szepnęłam:
- Tutaj. Tylko cicho.
Oboje byliśmy schowani w krzakach, smoki nie za bardzo lubiły, gdy ktoś naruszał ich terytorium, ale ja lubiłam się z nimi drażnić. Właśnie obmyślałam plan, kiedy...
< Chris? >
~~ Następnego dnia ~~
Gdy doszłam pod Drzewo, okazało się, że Chris już tam czeka, więc podeszłam i szepnęłam:
- Tutaj. Tylko cicho.
Oboje byliśmy schowani w krzakach, smoki nie za bardzo lubiły, gdy ktoś naruszał ich terytorium, ale ja lubiłam się z nimi drażnić. Właśnie obmyślałam plan, kiedy...
< Chris? >
środa, 28 sierpnia 2013
Od Shervany cd historii Chrisa
- I to mi się właśnie podobało. - dodałam, szturchając go.
- Gotowa?
- Na co? - zapytałam zdziwiona.
- Na kolejną wyprawę! - odpowiedział z uśmiechem na pysku.
- Zawsze i wszędzie! - krzyknęłam i pobiegłam za nim, gdyż już gnał na złamanie karku przed siebie.
Dotarliśmy pod wodospad, a stamtąd zaskoczyła nas Mroczna Syrena!
- Czego chcesz? - warkneliśmy niemal równocześnie, gdy syrena gestem nas przywołała.
- Takiej drobnostki... Waszej krwi!
< Chris? >
- Gotowa?
- Na co? - zapytałam zdziwiona.
- Na kolejną wyprawę! - odpowiedział z uśmiechem na pysku.
- Zawsze i wszędzie! - krzyknęłam i pobiegłam za nim, gdyż już gnał na złamanie karku przed siebie.
Dotarliśmy pod wodospad, a stamtąd zaskoczyła nas Mroczna Syrena!
- Czego chcesz? - warkneliśmy niemal równocześnie, gdy syrena gestem nas przywołała.
- Takiej drobnostki... Waszej krwi!
< Chris? >
Od Shervany cd historii Chrisa
- Okey! - pobiegłam za nim.
Wspinaliśmy się po krętych "schodach" z roślinności, która była na drzewie, a gdy dotarliśmy na górę zobaczyliśmy coś dziwnego... Wielką świątynie, a przed nią posąg gryfa.
- Choć do środka. - pociągnęłam go zaciekawiona.
Wtedy kamienny posąg ożył i...
< Chris? >
Wspinaliśmy się po krętych "schodach" z roślinności, która była na drzewie, a gdy dotarliśmy na górę zobaczyliśmy coś dziwnego... Wielką świątynie, a przed nią posąg gryfa.
- Choć do środka. - pociągnęłam go zaciekawiona.
Wtedy kamienny posąg ożył i...
< Chris? >
wtorek, 27 sierpnia 2013
Od Shervany cd historii Chrisa
- Nie trzeba było.
– uśmiechnęłam się.
- A właśnie, że tak.
- Ja myślę, że nie.
- A ja, że tak.
Roześmialiśmy się.
- A właśnie, że tak.
- Ja myślę, że nie.
- A ja, że tak.
Roześmialiśmy się.
- Poczekaj na
mnie przed jaskinia, tylko zjem ta sarnę i coś Ci pokaże.
- Okey. – uśmiechnął się.
Pożarłam ja dość łapczywie, bo byłam głodna, a poza tym chciałam gdzieś pójść z Chrisem. Gdy skończyłam nie dbałam o to, że na moich kłach jest jeszcze trochę krwi i wyszłam do niego.
- Gotowy?
- Okey. – uśmiechnął się.
Pożarłam ja dość łapczywie, bo byłam głodna, a poza tym chciałam gdzieś pójść z Chrisem. Gdy skończyłam nie dbałam o to, że na moich kłach jest jeszcze trochę krwi i wyszłam do niego.
- Gotowy?
< Chris? >
Subskrybuj:
Posty (Atom)