Skinąłem głową, Sava weszła do jaskini, a ja tuż za nią. W środku było zupełnie ciemno i mogłaby się zdawać, że jest już środek nocy. W sumie, to nie tak bardzo mijało się z prawdą. Wystawiłem nos z jaskini i zobaczyłem świecący na niebie księżyc oraz gwiazdy. Byłem zmęczony, więc wygodnie ułożyłem się pod ścianą jaskini i wymruczałem:
- Dobranoc, Savuś.
<Sava? ;3>
poniedziałek, 7 lipca 2014
Od Kimmy cd historii Ran'a
Stałam, nieco przestraszona wybuchem basiora, jednak nie zamierzałam odchodzić. Skoro wie, gdzie jestem i co znajduje się wokół niego, to po co mu wzrok? A tak naprawdę, to jakbym ja nie miała oczu to jak...
- Co? - zapytałam, patrząc na niego
- Dlaczego mnie wtedy nie zabiłaś? - powtórzył pytanie
Zupełnie nie wiedziałam o co mu chodzi. Albo naprawdę nie pamiętałam, że kiedykolwiek miałabym to zrobić, albo mój mózg celowo usunął to prawdopodobnie nieprzyjemne wspomnienie z mojej pamięci. Podeszłam do Ran'a i położyłam się obok niego, a potem delikatnie go przytuliłam.
- Nie pamiętam, żebyśmy kiedykolwiek wcześniej się spotkali, więc nie mogłam Cię zabić. - powiedziałam spokojnie - A tak z innej beczki, to masz naprawdę ładne oczy.
<Ran?>
- Co? - zapytałam, patrząc na niego
- Dlaczego mnie wtedy nie zabiłaś? - powtórzył pytanie
Zupełnie nie wiedziałam o co mu chodzi. Albo naprawdę nie pamiętałam, że kiedykolwiek miałabym to zrobić, albo mój mózg celowo usunął to prawdopodobnie nieprzyjemne wspomnienie z mojej pamięci. Podeszłam do Ran'a i położyłam się obok niego, a potem delikatnie go przytuliłam.
- Nie pamiętam, żebyśmy kiedykolwiek wcześniej się spotkali, więc nie mogłam Cię zabić. - powiedziałam spokojnie - A tak z innej beczki, to masz naprawdę ładne oczy.
<Ran?>
Od Kill'a cd historii Ines
Spojrzałem na wilczycę i uśmiechnąłem się słabo.
- Nic się nie stało. - powiedziałem cicho - Ale naprawdę wolałbym o tym nie mówić.
Ines skinęła lekko głową, a ja położyłem się na ziemi. Miałem dziwne wrażenie, że zaraz stanie się coś złego, chociaż nie mogłem dokładnie określić co. Ale na wszelki wypadek przesunąłem się bliżej wadery.
- Słodka jesteś jak się smucisz. - zaśmiałem się cicho
<Ines?>
- Nic się nie stało. - powiedziałem cicho - Ale naprawdę wolałbym o tym nie mówić.
Ines skinęła lekko głową, a ja położyłem się na ziemi. Miałem dziwne wrażenie, że zaraz stanie się coś złego, chociaż nie mogłem dokładnie określić co. Ale na wszelki wypadek przesunąłem się bliżej wadery.
- Słodka jesteś jak się smucisz. - zaśmiałem się cicho
<Ines?>
Od Tori cd Dancan'a
- Przepięknie - westchnęłam, patrzyłam w jego oczy, on również, zarumieniłam się, basiora usiadł obok mnie.
- widziałam wiele wspaniałych miejsc.... Ale takiego nigdy nie widziałam. - przerwałam cisze,czułam jak nasze łapy się lekko dotykały. Nagle Dancan zaczął rozmowę...
<Dancan? Wybacz... Brak weny.>
- widziałam wiele wspaniałych miejsc.... Ale takiego nigdy nie widziałam. - przerwałam cisze,czułam jak nasze łapy się lekko dotykały. Nagle Dancan zaczął rozmowę...
<Dancan? Wybacz... Brak weny.>
Od Alex'a cd historii Ifus
Wilk wyglądał na przyjaznego. Był czarno-biały, a na szyi miał przywiązaną czerwoną chustę, skądś go kojarzyłem...
-O! Dzień dobry! - uśmiechnął się.
-Witaj! Co cię tu sprowadza? - zapytałem.
-Ach, tak przechadzałem się... Jestem Kinaj - przedstawił się. - Czy państwo nie są przypadkiem rodzicami Dejli?
-Jesteśmy - powiedziała słodkim głosem Ifus.
-Bardzo miło nam poznać, to jest moja żona Ifus, a mi na imię Alex - dodałem.
-Mi również miło.
Porozmawialiśmy jeszcze chwilę, po czym zapadła niezręczna cisza...
Kinaj? Ifus?
-O! Dzień dobry! - uśmiechnął się.
-Witaj! Co cię tu sprowadza? - zapytałem.
-Ach, tak przechadzałem się... Jestem Kinaj - przedstawił się. - Czy państwo nie są przypadkiem rodzicami Dejli?
-Jesteśmy - powiedziała słodkim głosem Ifus.
-Bardzo miło nam poznać, to jest moja żona Ifus, a mi na imię Alex - dodałem.
-Mi również miło.
Porozmawialiśmy jeszcze chwilę, po czym zapadła niezręczna cisza...
Kinaj? Ifus?
Od Ifus do historii Alex'a
Z ulgą patrzyłam na bawiące się rodzeństwo.
- Co piwiesz na mały spacer? - zapytał Alex wyrywając mnie z zamyślenia.
- A wiesz, bardzo chętnie. - odparłam z uśmiechem.
Wyszliśmy z jaskini i udaliśmy się do lasu (i kurde zapomniałam sprawdzić nazwy lasu xd).
- Ahhh jak tu ślicznie!
- A no, ślicznie. - przytaknął basior.
Przebiegliśmy się kawałek drogą, gdy zza krzków wyskoczył obcy wilk...
Alexiaczku? Ktoś z watahy?
- Co piwiesz na mały spacer? - zapytał Alex wyrywając mnie z zamyślenia.
- A wiesz, bardzo chętnie. - odparłam z uśmiechem.
Wyszliśmy z jaskini i udaliśmy się do lasu (i kurde zapomniałam sprawdzić nazwy lasu xd).
- Ahhh jak tu ślicznie!
- A no, ślicznie. - przytaknął basior.
Przebiegliśmy się kawałek drogą, gdy zza krzków wyskoczył obcy wilk...
Alexiaczku? Ktoś z watahy?
Od Kill'a cd historii Savy
Skinąłem pyskiem, Sava weszła do jaskini, a ja tuż za nią. W środku było bardzo ciemno i mogłoby się zdawać, że jest już środek nocy. W sumie, to nie tak bardzo mijało się z prawdą. Kiedy po chwili wystawiłem nos na zewnątrz, na niebie świecił księżyc oraz gwiazdy. Byłem naprawdę zmęczony, więc ułożyłem się wygodnie pod ścianą w jaskini i wymruczałem:
- Dobranoc, Savuś.
<Sava? :3>
- Dobranoc, Savuś.
<Sava? :3>
Subskrybuj:
Posty (Atom)