poniedziałek, 4 sierpnia 2014

Od Wild'a cd historii Faas Vokun

Zastanowiłem się jeszcze raz. Czy chcę znać prawdę? Może to niekoniecznie dobre rozwiązanie? Bo miała na pewno dobre powody, aby mnie okłamać. Na pewno nie chciała abym zmarnował życie szukając zemsty.
Westchnąłem cicho.
- Dobra. Może lepiej nie poznawać prawdy. Myślę, że jeśli się dowiem to na pewno nie zrobię tego czego, by moja zmarła siostra chciała. Dzięki za pomoc. I sorry, że przeszkodziłem... - powiedziałem i odszedłem
Postanowiłem dać sobie czas aby odpocząć, aby pogodzić się z paskudnym losem.

niedziela, 3 sierpnia 2014

Od Emergeda cd historii Shervany

- Kogo? - nie rozumiałem. Shervana nie zamierzała jednak zbyt szybko mi tego wyjaśnić i, zamiast coś powiedzieć, po prostu ruszyła w las.
Jakby nic przed chwilą się nie stało, jakby nie zemdlała, jakby dopiero co się obudziła po dobrze przespanej nocy.
Nigdy nie zrozumiem czarów.
To prawda, noszę na sobie klątwę demona, ale akceptuję go i daję mu często kontrolę. A tutaj... nigdy nie miałem do czynienia z urokiem (o ile dobrze pamiętam).
Tymczasem ruszyłem za Shervaną kręcąc głową. Jaka ona jest tajemnicza!

<Sher? Brak weny. :P>

sobota, 2 sierpnia 2014

Od Kimmy cd historii Vuko

Z impetem uderzyłam o ścianę. Bolało mnie całe ciało, jednak kiedy tylko zauważyłam, że Vuko się obudził, rzuciłam się w jego stronę.
- Vuko! Nic Ci nie jest!
Przytuliłam nieco zdziwionego basiora, a potem stanęłam przed nim.
- A co miało by mi być? - zapytał
- No... Bo myślałam, że coś Ci jest. Ja tak nie zasypiam bez powodu. - wyjaśniłam

<Vuko?>

Od Kimmy cd historii Ran'a

Zupełnie nie wiedziałam o co chodziło Ran'owi. Ale podobało mi się to, że mnie przytulił. Bo to zazwyczaj ja kleję się do innych wilków, ciekawa odmiana. Kiedy tylko basior wstał, ja zrobiłam to samo, jednak nie ruszyłam za nim. Siedziałam tam jeszcze chwilę, po czym postanowiła jednak za nim ruszyć. A drogę, którą szedł odnalazłam bez problemu, po zapachu. Zobaczyłam basiora wygrzewającego się na słońcu i prędko do niego dołączyłam.
- Muszę coś wyjaśnić. - zaczęłam spokojnie - Nie znam żadnego Ash'a i nie mam siostry, a jedynie brata Kill'a, którego być może znasz.
Ran odwrócił pysk w moją stronę, a ja odetchnęła głęboko, po czym znów się odezwałam:
- I nigdy nie miałam szczeniąt. Miałam kiedyś chłopaka, ale nigdy nie... - zacięłam się na chwilę, po czym znów kontynuowałam - No... Nie układało się nam zbyt dobrze.



<Ran?>

piątek, 1 sierpnia 2014

Nowa wadera!

Powitajmy, Hope!
Poczuj się u nas bezpieczna, w końcu to Twój nowy dom!

Od Ran'a cd historii Kimmy

Zamruczałem:
- Kimmy, wiem, że to nie ty. Nie twoja wina. Że nigdy tego nie chciałaś. To jego wina. Wina Ash'a. To on zabił twoją siostrę. To on zmusił cię do zabicia szczeniaka. Ale jego już nie ma i nigdy nie będzie spowrotem. - Wstałem i trąciłem ją. - Wstawaj, nie możemy już dłużej tu tak leżeć. Chodż. - powiedziałem i podreptałem do mojej jaskini położonej przy źródełku. Obok niej rosły drzewa tworzące miły cień. Była około 15:00 po południu, słońce przygrzewało a ptaki śpiewały. Ja wygrzewałem się nie trawie, a po chwili przyszła Kim.

<Kimmy? Tak, siostrę xd Ale i tak już jej nie ma xd>

Od Argony cd historii Raven'a

Różowa fala wypełzała z kraterów, a spod łap króliczków tryskały fioletowe iskierki zabarwiając trawę na ten kolor. Drzewa dookoła zaczęły falować i wyginać się, a ich faktura zmieniła się przypominając papier do pakowania prezentów o barwie kremowo-brązowej zaś liście były teraz jakby przyklejonymi kawałkami korony ze szkicownika 3-latka. Jednak najdziwniejsze było niebo. Chmury przypominały żółte kleksy mieszające się z wijącymi się po niebie zielonymi i niebieskimi wirami. Gdzieś nad nami leciał mały,czerwony słoń.
- Świat oszalał - mruknęłam spoglądając na Ravena - Często dzieją się tutaj takie rzeczy?

< Raven? The end of vena... >

Obserwatorzy