wtorek, 18 listopada 2014

Od Niko cd historii Shervany

- Więc mylisz się. - mruknąłem. - Nie potrafię pani tego powiedzieć, ponieważ teraz taki żal mnie ogarnia, że trudno opisać.
- Nie dramatyzuj...
- Jak to nie dramatyzuj. - rozbeczałem się i przeniknąłem przez Shervanę
Usiadłem koło martwego drzewa i szlochałem. Alfa dalej za mną łaziła.
- Czego pani jeszcze chcę?

< Shervana? >

Od Malika cd historii Shervany

-Cóż....tak właściwie to miałem iść na polowanie, ale ty wyskoczyłaś z krzaków - zażartowałem
Shervana zaśmiała się.
-Pomogę ci - powiedziała
-Nie trzeba... - odparłem
-Czy ja cię pytam o zdanie? - zażartowała - Ruszajmy
Shervana prowadziła bo ja jeszcze nie znałem trenów. W końcu zobaczyliśmy młodą łanię.

<Shervana? Beak weny :/ >

Od Raven'a cd historii Argony

Spojrzałem na nią z wyniosłą miną, wyraźnie zachwycony, że rozwinęła bardziej swoje wypowiedzi i czymś się też zainteresowała. Skryte, bądź dziwaczne osoby zawsze były najciekawsze, ale też najtrudniej było do nich dojść. Nie ważne jakim sposobem, głównie to się odkrywały przez jakieś przygody, więc na to teraz właśnie liczyłem.
- Chcesz się przekonać? - zachichotałem, pacając jakąś glizdę, która pływała w Kuli Wody, która spokojnie dryfowała po powietrzu.
- Mhm. - raczej nie była zachwycona, ale postanowiłem się zabawić.
- Tam jest moja nora. - wskazałem kierunek, który wydawał mi się całkiem odwrotny do niej. - Ty chyba mieszkasz gdzieś blisko, więc mogę Cię odprowadzić jak chcesz. - wyszczerzyłem się do niej.

< Argona? >

Od Argony cd historii Raven'a

- No co? Ja tu uskuteczniam filozoficzne rozważania, a ty mi wzdychasz? - zapytał nadal z miną mędrca basior
Pokręciłam głową.
- Może lepiej poszukajmy źródła tego... nazwijmy to... "Landrynkowego Świata" - rozejrzałam się dookoła, dostrzegając kolejne bezsensowna zjawiska - I to szybko... Nie podoba mi się to.
- Oj daj spokój! - basior wyglądał, jakby wogle się nie przeją możliwymi przyczynami tego zjawiska - Przecież jest fajnie! Trochę się polandrynkuje i wróci do normy. Choć, oprowadzę cię po watasze.
- A dasz radę w tym stanie? Myślę, że mógłbyś nie rozpoznać niektórych miejsc - spojrzałam krytycznie na przelatującego obok motyla z dwóch, srebrnych łyżeczek do herbaty.
- Ja nie dam rady?
- To się okaże...

< Raven? [drugi raz wstawiane bo niechcący usunęłam xD ~ Sher] >

Od Shervany cd historii Emergeda

Moje spojrzenie nadal było utkwione w miejscu gdzie zniknęła Yes, gdy zapadnia ponownie się zamknęła pogrążając nas w półmroku tej... piwnicy? Pewnie, gdybym była tutaj sama to byłby to ostatnie co widziałam w swoim krótkim życiu bo maczuga trolla niechybnie się ku mnie zbliżała i ocalił mnie tylko skok, który wykonał mój partner wywracając nas przy okazji.
- Dzięki. - wydyszałam, gdy skończyliśmy się toczyć i oboje obolali powstawaliśmy.
- Lepiej się bardziej postaraj jeśli chcesz byśmy stąd cali wyszli. - uśmiechnął się lekko i uskoczył gdzieś w bok.

< Emerged? >

Od Shervany cd historii Niko

Spojrzałam na niego krytycznym wzrokiem bo jego pesymizm, wręcz odpychał od niego co musiało być uciążliwe dla tego szczeniaka jak i jego znajomych.
- Oj, nie dramatyzuj tak. - przewróciłam oczami, a potem szeroko się uśmiechnęłam. - Teraz możesz latać gdzie chcesz, podglądać znajomych, straszyć innych i niemal wszystko co chcesz! Przecież to genialne! Nie wiem na co narzekasz.
- Śmiejesz się. Nie wiesz jak to jest.
- Każda forma ma różne ciekawe aspekty tylko trzeba je odkryć! Ciało żywego wilka też nie jest idealne i może ucierpieć, a Ty nie!
- Myślisz, że to takie fajne?
- No... Tak.

< Niko? >

Od Shervany cd historii Malika

Jeszcze raz zlustrowałam basiora wzrokiem niby go testując, a także grając lekką pogardę na moim pyszczku, który jednak szybko zmienił kształt i całe to odgrywanie zastąpił uśmiech.
- Miło poznać. - skinęłam mu pyskiem. - Co tutaj porabiasz?
- Ja właściwie...
- Mhm?
Byłam ciekawa bo sama założyłam tą Watahę i nie miałam sytuacji, że nie wiem co ze sobą zrobić, albo nie znam tych terenów, więc zawsze zastanawiało mnie co czuli inni jak tutaj dołączali. Nowi...

< Malik? >

Obserwatorzy