Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Od Ellie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Od Ellie. Pokaż wszystkie posty

środa, 11 września 2013

Od Ellie cd historii Rov'a

"Will, co się stało?" - zapytałam poważnie ponieważ wiedziałam że nie przeszkadzałby mi w takiej chwili.
" Znalazłem Rose, siedzi na klifie i mówi że skoczy!"

- Lecimy!

Kiedy przybyliśmy na klify. Rose właśnie mierzyła się do skoku.
To były ułamki sekund.
W pierwszej rzucam się na Rose
W drugiej Rose leci na półkę, a ja spadam
W trzeciej czuję potworny ból u podstawy czaszki po czym odchodzę w nicość.
Kiedy się ocknęłam był zmierzch.
Poczułam pod sobą skrzydła.
Po chwili tarcza słońca zeszła z nieba.
Ja zaczęłam się zmieniać w jakiś dym.
Jestem pół Duchem! I ta grzywka mnie dobija...
Miałam na sobie szalik. Pisało na nim Lightning.
Tak, od tej pory będę Lightning.
Wzięłam kamień, zamoczyłam łapę w wodzie i zaczęłam układać sobie włosy.
Kiedy grzywka była już lepsza Rov powiedział...



I ja jako duch





<Rov?>

poniedziałek, 9 września 2013

Od Ellie cd historii Rov'a

- Cicho sza, Kartoflu - odpowiedziałam ze śmiechem
Pośmialiśmy się.
- Co ty nie powiesz, bachorze Tuska.
- A to peszek, jestem dzieckiem jakiegoś starego pierdziela spod biedronki.

Zaczęliśmy się kolejny raz chichrać.


Wytoczyliśmy się z jaskini.
I zaczęliśmy śpiewać ,,Makumba"
Śmialiśmy się przy tym setnie.
Po słowach ,,Ale skichreci żyć mi nie dają"
Rover Moon zaczął coś mruczeć...



<Rov? Znasz Makumbę?>

niedziela, 8 września 2013

Od Ellie cd historii Kill'a


- Dobrze. Może chciałbyś żebym pokazała ci coś?
- Pewnie.
" Wiiil!" - zawołam do smoka.
Pojawił się wychodząc zza drzew.
Kill cofnął się po czym przypadł do ziemi i położył uszy po sobie warcząc.
- Co to jest do jasnej choler..
- To jest Will. Will - Kill, Kill - Will.
- Eee... Cześć?
W naszych głowach rozległ się głęboki, a zarazem melodyjny głos.
"Witaj. Mam nadzieję, że zostaniemy przyjaciółmi." - zagrzmiał.
Po czym schylił się, a ja na niego wsiadłam.
- Wsiadaj, pokażę ci magiczne miejsce.
Kill z ociąganiem wsiadł po czym ruszyliśmy.
Wylądowaliśmy na magicznej polance pełnej smoków.
- Pięknie...
- Co lepiej,czeka cię tu przygoda życia i przyjaciel.
Poczekaj tu. Zaraz jakiś smok cię znajdzie.





< Kill? Zdobędziesz towarzysza-smoka <3 >

Od Ellie cd historii Kill'a

Podałam mu gałąź.
- Spokojnie, zaraz będziesz wolny.
- Dzięki - odpowiedział z uśmiechem.
- Jestem Ellie.
- Ja Kill. Miło poznać.
- Ciebie też.
Uśmiechnęłam się.



<Kill? Brak inwencji>

Od Ellie cd historii Rov'a

Zawróciłam. Rov'a nie było.
To mnie w końcu złamało. Wylądowaliśmy w jaskinii.
Ułożyliśmy się. Will mnie okrył skrzydłem, a ja zaczęłam płakać. Willow próbował mnie pocieszyć, ale jakoś mu nie szło. Ja przytuliłam się do jego łapy. Zasnęłam.

~~~~ Rano ~~~~

Zaczynam się budzić. Smok zabrał skrzydło.
~ Witaj, słońce.
Zsunęłam kaptur.
~ Witaj.
Zaczęłam się rozciągać.
~ Masz ochotę na śniadanie?" - Zapytałam.
~ Pewnie.
Will chwycił mnie w łapy, po czym wzbił się w niebo.
Zobaczyłam Moon'a i Rose.
~ Tak będzie lepiej, słońce, tak będzie lepiej.."
Nie wierzyłam mu.
Lubiłam basiora, wbrew wszystkiemu co się działo.
A może nawet więcej niż lubiłam? Niech to już rozstrzygnie historia.
Wylądowaliśmy.
Smok skoczył, i przyniósł z 5 saren. Postawił jedną koło mnie po czym zaczął rwać mięso.
Ja niechętnie zaczęłam skubać.
Po skończonym posiłku udaliśmy się na przechadzkę.
Ruszyliśmy alejką z drzew.
Will próbował mnie zagadywać, ale coś mu nie szło.
Usiedliśmy.
Nagle postanowiłam pójść do pewnego miejsca.
Smok powiedział że pójdzie poszukać kryształów, więc jego miałam z głowy.
Teleportowałam się do jaskini basiora.
"Raz kozie śmierć!" - powiedziałam sobie w duchu po czym weszłam do środka.

- Rov.. Ja przepraszam cię za to. - Wybaczysz mi?



<Rover Moon?>

Od Ellie cd historii Rov'a

- Puść mnie.
- Nie.
- Puść, zobaczysz co się stanie.
Odpowiedział westchnieniem po czym mnie puścił
" Will, teraz!" - zawołałm do smoka.
Wyleciał zza drzew. Ryknął radośnie, po czym zaczął do mnie lecieć. Pochwycił mnie po czym pomógł wdrapać się na siodło. Włożyłam łapy rzemienne pasy. Rov pewnie się wystraszył ale kij.
Po tym wypadku i tak pewnie nic z nas nie będzie..
Ale nadzieję można mieć...




<Rov? Moja pupa miss! : D>

sobota, 7 września 2013

Od Ellie cd historii Rov'a


Wiesz że wiem o czym myślisz?- powiedziałam beznamiętnym tonem, po czym ciągnęłam monolog - Miałam już styczności z takimi przypadkami.
I nie, nie podoba mi się Wasko. To tylko pierwsze bicia serca. Ciekawe... Jesteś mną zauroczony. To miłe ale zbędne. Miłość to magia a magia nie istnieje. To raczej przyjaźń a inni myślą że istnieje coś więcej. Dla mnie to raczej kłamstwo w które wierzę - wskoczyłam na konar drzewa ale smoki o dziwo nie atakowały mnie - Tak więc wątpie w miłość.
Moon podskoczył do mnie po czym powiedział
- Taki argument wystarczy? - powiedział i pocałował mnie...


< Rov? Fajnie że podoba ci się moja pupa XD>

piątek, 6 września 2013

Od Ellie cd historii Rov'a

- Czuję się lepiej. O wiele sprawniejsza i inteligentniejsza.
- To się przekonajmy. Kto pierwszy na plażę!

I pobiegliśmy.

Nagle na mojej drodze znalazła się kłoda.
Przeskoczyłam ją z łatwością a Rover Moon nad nią przeleciał.
Kiedy dotarliśmy do plaży ja z łatwością skakałam a Moon dyszał.

- Ludzie, jak Ty możesz tak biegać?
- Po prostu. Nie czuję zmęczenia.
- Ano. Też bym tak chciał.
- Właśnie. Chciał - zaśmiałam się.
- Mhm.

Przez resztę czasu biegaliśmy po plaży.
Wtedy Rover Moon spytał...



< Rov? >

Od Ellie cd historii Rov'a


Nie wiem dlaczego Delgo mnie uratował.
Nie mniej nadal miałam ochotę odebrać życie.

- Ellie, czemu to zrobiłaś?! Mogliśmy zginąć!
- Ty nic nie rozumiesz... - po czym opowiedziałam mu moją historię.
- I nic nie da się z tym zrobić.
- Naprawdę, nic?
- Znaczy jest jedno... Ale porozmawiaj o tym z Altairem. On wie co trzeba zrobić.


~~~~ Jaskinia Altaira ~~~~


- Usunięcie Demona? Tak słyszałem o tym, a co lepsze umiem to zrobić. Tylko jest jedno ale.
- Jakie?!?
- Musisz przejść rytuał zmiany, ale może się nie udać, a Ty już na zawsze będziesz duchem. Mimo wszystko warto podjąć ryzyko.

- DDddobrzee.


Weszłam do jeziorka.
Altair wsypał tam jakieś zioła po czym zaczął na mnie kreślić jakieś dziwne symbole.
Potem wszystko zabłysło.
Skóra zaczęła mnie piec.
Zaczęłam szarzeć i poczułam, że mogę więcej.
Dużo więcej.
Nagle wszystko się skończyło.
Wylądowałam w jeziorku inna.




Miałam na sobie szatę taką samą jak Altair.
Wtedy Rov....



<Rov?>

wtorek, 3 września 2013

Od Ellie

Kiedy uciekłam zobaczyłam klify, a pod nimi ostre skały.
To było idealne miejsce spoczynku dla takiego demona jak ja.
Stanęłam na brzegu.
Wiatr rozwiewał mi włosy.
Miałam ochotę odejść, ale nie mogłam sobie pozwolić na taki luksus.
Skoczyłam.
Moje ciało wykonywało rotacyjne ruchy w powietrzu.
W pewnej chwili uderzyłam głową o skały i straciłam przytomność.
Obudziłam się na grzbiecie basiora.
- Sssooo się stało?
- Uderzyłaś się porządnie w głowę.
- Delgo Ty masz skrzydła! Jak?
- To długa historia. - Odpowiedział z uśmiechem.




< Delgo c: ? >

Od Ellie cd historii Rov'a

Te słowa trafiły w odpowiednie miejsce w moim umyśle. Oczy przestały jarzyć się na czerwono, a ja jakby zmalałam.
Kiedy zobaczyłam szlochającą Rose, Moon'a patrzącego na mnie jakbym właśnie zrobiła coś niewybaczalnego w moim umyśle zapaliła się lampka.
Kiedy byłam mała, w watasze przeprowadzono nade mną przeklęty rytuał.
Rytuał ów, sprowadzał do ciała ofiary demona, który uaktywniał się w chwili uniesienia.
Nie zależało to od obiektu, ale od demona.
Były to duchy zmarłych wojowników.

- Jezus Maria co ja zrobiłam?...

Po czym uciekłam...



< Moon, Rose? >

Od Ellie cd historii Rov'a

Pożegnałam się z Moon'em, po czym poszłam do mojej jaskini.
Ułożyłam się na skórze jelenia.
Zaczęłam się przewracać z boku na bok.
Lewo-Prawo, Brzuch-Plecy.
Zaczęłam rozmyślać.
Moon wydawał mi się miły, czuły i ambitny.
Był dla mnie wspaniałym przyjacielem, i miałam zamiar poznać go lepiej.

~~~~ Koło Południa ~~~~

Zaczęłam wstawać.
- Wstawaj słońce. Mam niespodziankę.
- Doooobra...
Wstałam.
Moon wziął mnie na plecy, po czym wzbił się w niebo.
Ja posiadałam skrzydła, ale nie potrafię latać.
Rove wylądował po czym kazał mi poczekać w lesie.
Ja czekałam krzakach.
Na rov'a nagle wpadła Rose.
Zaczęła na niego wrzeszczeć.
Nazwała go idiotą, że przez niego straciła swój posiłek.
Potem się rozryczała i rzuciła się na szyję MOJEGO ROVE MOONA!
Wtedy wstałam i wyszłam zza krzaków, potem pobiegłam i barkiem odepchnęłam Rose.

- CO ROBISZ DEBILKO?!

Popchnęłam Moon'a do tyłu, po czym zaczęłam pluć ogniem jak mój brat, tworząc wokół nas ognisty krąg.
Wtedy Moon powiedział....




<Rove Moon'ie?>

niedziela, 1 września 2013

Od Ellie cd historii Rov'a


Kiedy wskoczyłam do wody od razu zanurzyłam się.

- Hej, Rov, dlaczego nie skaczesz?
- Nie mogę tam wejść.
- Dlaczego?
- Problemy ze zdrowiem. - skłamał.

Ja postanowiłam nie ciągnąć tematu, tylko wyszłam z wody, otrzepałam się po czym usiedliśmy na piasku wsłuchując się w szum fal i rozmawiając.



< Rov? Brak inwencji >

Od Ellie

Szłam sobie przez las. Myślałam o moim bracie i o tym że stracił głowę dla wadery.
Nigdy nie rozumiałam miłości.
Jak mam być szczera to nigdy jej nie zaznałam, a kiedy miałam okazję, zmarnowałam ją.
Idąc tak zobaczyłam Shervanę rozmawiającą z jakimś wilkiem.
Podeszłam, myślałam że kogoś poznam.

- Witajcie! - Zawołałam radośnie.
- Cześć. Rov, poznaj Ellie.
- Czesć.
- Dziendobry.
- Jak już wiesz jestem Ellie.
- Jestem Rov.


< Rov? >

Od Ellie

Idąc przez klify, zobaczyłam basiora.
Siedział tam, patrząc na niebo.
Podkradłam się od tyłu, po czym się przysiadłam.
- Hej! Co robisz? - krzyknęłam radośnie, strasząc go.
Basior wywrócił się, pokoziołkował i omal nie spadłby, gdybym go nie złapała za ogon i nie wciągnęła na górę.
- Sorry. - odpowiedziałam już mniej entuzjastycznie.
- Dobra. - odpowiedział samiec lekko dysząc.
- Wybacz, może już sobie pójdę.
- Czekaj, nie musisz. To było nawet fajne.
- Serio? - spytałam.
- No.
- Oh...
-Właśnie nie przedstawiłem się. Jestem Wasko.
- Ja Elliott, ale mów mi Ellie.
- Miło poznać.
Zaczerwieniłam się. Mam nadzieję że tego nie zauważył.
Wtedy Wasko powiedział...

< Wasko, co powiedziałeś? >

Obserwatorzy