Pokazywanie postów oznaczonych etykietą do Rov'a. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą do Rov'a. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 1 października 2013

Od Rose do Rov'a


- Okay...
- Serio wybaczysz mi? - Basior się rozchmurzył.
- Tak. - Bąknęłam.- Ale teraz jestem zajęta...
Po czym odeszłam..

~~minutę później~~

- Nuudyy! - Marudziłam. Teraz żałowałam, że odeszłam od niego... Wydawało mi się, że zaraz umrę z nudów...
- Hej. No co?- Usłyszałam znajomy głos.
- Rov?
- Tak. Nudzimy się? - Zapytał śmiejąc się...

<Rov?>

poniedziałek, 16 września 2013

Od Rainbow cd historii Rov'a

- Czyli... zapomnę, że Cie kocham... Nigdy już nie będzie nas...
- Dokładnie - odpowiedział zimno.
- Nie chcę tego, ale zgodzę się jeśli uznasz to za stosowne... ,, Jeśli się kogoś kocha, pozwala mu się dokonywać własnych wyborów..."

Rov pokiwał głową.
Po czym wstał i zaczął wokół nas rysować jakieś linie.


- To co dziewczyny? Pogodzicie się?

< Rov? >

Od Rose cd historii Rov'a

Dopiero teraz odkryłam, że nienawidzę go z całego serca. Tak... Nienawidziłam go... Może i kiedyś coś do niego czułam ale to COŚ już zniknęło... I to chyba już na zawsze.
Basior patrzył na mnie nieufnie.
- Co? - krzyknęłam opryskliwie.

<Rover Moon?>

niedziela, 15 września 2013

Od Rainbow cd historii Rov'a


No jasne... Do naszego kochanego pana klifa.
Wzbiłam się wysoko po czym zaczęłam pikować.
Rov okaleczył skrzydła.
''Sprytne'' - pomyślałam - ''Nie będzie mógł się uratować''
Rov skoczył.
Jego ciało wykonywało rotacyjne ruchy w powietrzu.
Nie zdążyłam.
Jego ciało głucho klapnęło o ziemię...


< Rov? > 



Od Rainbow cd historii Rov'a

- Rose ty wredna su.. - zamierzałam wrzasnąć ale...
- Dość! - krzyknął Rov.
- Czemu mu wmawiasz, że cię kocha? On sam zdecydował, że woli mnie. - popchnęłam waderę.
- A kto tak mówi. - zapytałą pchając mnie w stronę klifu.
- Ja. - odpowiedziałam walcząc z nią. - I on. - po czym wzbiłam się, a wadera poleciała do przodu, ale zdążyła wyhamować.
- On miał być mój! - darła się Rose. - mój!
- Cii... - powiedział Rov po czym złapał ją w pasie i zniósł na dół. Potem ja zleciałam do nich...




< Rov? >

Od Rainbow cd historii Rov'a

Rov zabrał mnie pod wodospad. Było tam pięknie.
Wskoczyliśmy do wody.

- Uhuuu! - wrzeszczałam.
- Yaay! - darł paszczę Rov.

Po pół godzinie wyszliśmy z wody.
Otrzepaliśmy się.
Nagle Rov zrobił się czerwony i jakoś większy.
I zaczął krzyczeć

- Nie zasługujesz na to żeby przeżyć!
- Rov... Rov co ty robisz?! - krzyknęłam kiedy się na mnie rzucił.



< Rov? >












piątek, 13 września 2013

Od Rainbow cd historii Rov'a


- Piękne... - szepnęłam.
- Dla nas... Od zawsze na zawsze...
Nagle poczułam szum, a potem wszystko błysnęło.
Wylądowaliśmy na czymś miękkim, po czym odbiliśmy się.
Grawitacja był słabsza niż na ziemi.
Lekko wylądowaliśmy.
Świat był biały, z lekkimi odcieniami szarości.
Leżeliśmy pod dziwnym powykrzywianym drzewem.
Było potwornie zimno, więc wtuliłam w siebie skrzydła.
W oddali usłyszałam śmiech.
Straszny.... Dziecięcy śmiech.
Przypadliśmy do ziemi.
Nagle na horyzoncie zauważyliśmy... Lalkę.
Sunęła naszą stronę i stopniowo przyśpieszała.

- Uciekajmy! - głośno szepnęłam po czym próbowałam latać.

Ani ja ani Rov nie potrafiliśmy się wzbić!
Zaczęliśmy więc tradycyjną ucieczkę.
Biegliśmy tak nie patrząc pod nogi.
Nagle lalka wylądowała tuż przed nami.
Wrzasnęłam, ale Rov chwycił ją za głowę po czym ją oderwał.
Popatrzyłam na niego z wdzięcznością.
On się uśmiechnął, ale nie był to koniec naszych problemów.
Jak mieliśmy się dostać do naszego świata?
A pozatym co będzie z Rose jak dowie się że jesteśmy razem?
Czy będzie chciał się odegrać albo mnie wyeliminować?
Bałam się.
Ale był ze mną ten jedyny.
I to było ważne.


- Rov?
- Tak?
-Co teraz zrobimy? Jak wrócimy do naszego wymiaru?
- Nie wiem.
- ..
- Napewno coś wymyślimy



Niezbyt byłam przekonana co do prawdziwości tych słów.
Nagle koło nas w ziemię wbiła się strzała.
Kolejna wbiła się bliżej.
W przestrachu zaczęliśmy uciekać.
Nagle wszystko zawirowało i wylądowaliśmy znowu w naszym świecie.
Siedzieliśmy pod tym drzewem na którym Rov wyrył serce.
Przyszła Rose.

- Siemka Rov, co ro... - nie dokończyła kiedy zobaczyła mnie płaczącą i tulącą się do Rover Moon'a.
Potem popatrzyła na drzewo i w jej oczach dało się dojrzeć łzy.

- Tty.. Ona.. Nie wierzę! - krzyknęła po czym uciekła...




< Rov? Rosie? >

Od Rainbow cd historii Rov'a

Po czym pociągnęłam go i się pocałowaliśmy.
To była magiczna chwila, chciałam by trwała wiecznie.
Kiedy przestaliśmy się całować Rover zapytał...

- Czyli mam rozumieć że...
- Tak...



< Rov? Brak inwencji >

Od Rainbow cd historii Rov'a

Kiedy mi to powiedział nie potraktowałam tego poważnie.
Pewnie mocno uderzył się w głowę

- Rov...
- Tak?
- Czy to co mówiłes było prawdą?
- Ależ tak.
- Ile palców widzisz? - Pokazałam mu dwa.
- Widzę dwa.
- Czyli to prawda..
- Najszczersza.
- Rov... Ja też cię kocham.




<Rov?>

Od Rainbow cd historii Rov'a


- Rooov! - Wrzasnęłąm jak opętana po czym zaczęłąm pikować.
Nie zdążyłam go złapać.
Wylądował na plecach.
Sprawdziłam puls.
Żyje.
Ma połamane 3 żebra, nogę i skrzydło.
Zaniosłam go do jaskini.
Nastawiłam nogę. Od zgrzytu kości zrobiło mi się niedobrze.
Nie miał żadnych ciał obcych.
Skrzydło usztywniłam i obwiązałam jakąś szmatą.
I rozpaliłam zioła.
Rov zaczął się budzić....




< Rov?>

Od Rainbow cd historii Rov'a

    
- Nic się nie stało - odpowiedziałam z uśmiechem.
- Rov...
- Tak?
- Nauczyłbyś mnie latać?
Odkąd dostałam skrzydła cały czas próbuję.


< Rov? Brak Weny .-. >

czwartek, 12 września 2013

Od Lightning - Przemiana

- Rov... zrobię to dla Ciebie... - powiedziałam po czym przytuliłam go. - Idę do jeziorka przemiany. Będę normalna... Idziesz ze mną?
Skinął głową.
Pobiegliśmy do jaskini.
Ja zaczęłam się powoli zanurzać w letniej wodzie.
Poczułam znajome mrowienie i nagle zapadła ciemność.
Obudziłam się i poczułam że ktoś mną potrząsa.
- Light obudź się! Nie zostawiaj mnie! - Darł się Rov.
Ja powoli zaczęłam wstawać.


- Light, udało się!
- Tak!

Po wyjściu z jeziorka wyglądałam mniej więcej tak tylko że miałam tęczową grzywkę.


http://th03.deviantart.net/fs71/PRE/i/2013/221/6/4/rainbow_by_tenynn-d6ha01b.png

 - I co? Jak mnie ochrzcisz? - powiedziałam z uśmiechem.
- Rainbow. Tak Rainbow....

Od Light cd historii Rov'a

- Cóż, dałabym mu w twarz i uciekła.
Rov pobladł.
- Przecież wiesz że żartuję - spoważniałam -
Musiałabym tego kogoś bardzo dobrze poznać i to do niego poczuć.
- Więc..- Rov nagle zaczął się pocić i bełkotać.
- Rov, wysłów się!



< Rov? Brak weny>

Od Light cd historii Rov'a


- Rov... Wiesz że bardzo cię lubię.
Jego oczy zabłysnęły
- Ja cię też bardzo lubię .
Wiem że chciał mnie przytulić ale uprzedziłam go.
Wtuliłam się w jego miękkie futro, a on mnie objął skrzydłami.
Popatrzyliśmy sobie w oczy.
Fajnie było mieć kogoś, kto nigdy cię nie porzuci.
Chciałabym zostać jego dziewczyną, ale normalny wilk z pół duchem?. "Wybij to sobie z głowy, Light" - upomniałam się w myślach.
Chciałam, aby ta chwila trwała wiecznie.
Po chwili wtuliłam głowę w jego futro.
Nie był tacy jak inni...
Dałabym wszystko żeby znowu być normalna.
Wszystko.
Wtedy Rov...



< Rov, co zrobiłeś?>

środa, 11 września 2013

Od Light cd historii Rov'a

- Czego chcesz?! - zawołałam pociągając nosem.
- Light, o co ci chodzi? Dlaczego uciekłaś?
- Bo widzę co czujesz do Rose... Wszystkie basiory są takie same. Najpierw nas wykorzystują, żeby potem wyrzucić na śmietnik - odpowiedziałam żywo gestykulując łapą.
- Kiedy wiesz że ja taki nie jestem!
- Wiem też, że lubisz Rose.
- Ciebie też lubię! Zrozum że obie was lubię, nie wiem co nam myśleć!
- To się dowiedz - odpowiedziałam tonem wyrzutym z emocji.
- Dziadygo, dlaczego ty się tak o wszystko fochasz?
- Milordzie przysięgam, nie ja zjadłam to masło - odpowiedziałam stylem sprzątaczki ze starych filmów.
- Uśmiechnij się. - powiedział po czym....



< Rov ? >

Od Ellie cd historii Rov'a

"Will, co się stało?" - zapytałam poważnie ponieważ wiedziałam że nie przeszkadzałby mi w takiej chwili.
" Znalazłem Rose, siedzi na klifie i mówi że skoczy!"

- Lecimy!

Kiedy przybyliśmy na klify. Rose właśnie mierzyła się do skoku.
To były ułamki sekund.
W pierwszej rzucam się na Rose
W drugiej Rose leci na półkę, a ja spadam
W trzeciej czuję potworny ból u podstawy czaszki po czym odchodzę w nicość.
Kiedy się ocknęłam był zmierzch.
Poczułam pod sobą skrzydła.
Po chwili tarcza słońca zeszła z nieba.
Ja zaczęłam się zmieniać w jakiś dym.
Jestem pół Duchem! I ta grzywka mnie dobija...
Miałam na sobie szalik. Pisało na nim Lightning.
Tak, od tej pory będę Lightning.
Wzięłam kamień, zamoczyłam łapę w wodzie i zaczęłam układać sobie włosy.
Kiedy grzywka była już lepsza Rov powiedział...



I ja jako duch





<Rov?>

poniedziałek, 9 września 2013

Od Rose cd historii Rov'a

Uśmiechnęłam się ponuro.
- Nie ma sprawy...
Usiedliśmy.
- Rose?
- Hę?
- Jakie są twoje marzenia?
- Cóż moimi marzeniami są:
znaleźć partnera, przeżyć wiele przygód, mieć wielu przyjaciół...
- Acha.- Rover pokiwał głową na znak iż zrozumiał.
- A co jest twoim marzeniem?

(Rover Moon?)

Od Rose cd historii Rov'a

Spoważniałam.
- Wiem o tym...
Spojrzał na mnie pytająco.
- Ale o czym?
- Uważasz mnie za dziwaczkę, która nie potrafi się ogarnąć. A tak nie jest. Ja tylko jestem szczęśliwa z życia... Ale w głębi duszy jestem poważnym wilkiem. Nigdy nikomu tego nie okazywałam. I nigdy nikomu o tym nie powiedziałam...

<Rov? >

Od Ellie cd historii Rov'a

- Cicho sza, Kartoflu - odpowiedziałam ze śmiechem
Pośmialiśmy się.
- Co ty nie powiesz, bachorze Tuska.
- A to peszek, jestem dzieckiem jakiegoś starego pierdziela spod biedronki.

Zaczęliśmy się kolejny raz chichrać.


Wytoczyliśmy się z jaskini.
I zaczęliśmy śpiewać ,,Makumba"
Śmialiśmy się przy tym setnie.
Po słowach ,,Ale skichreci żyć mi nie dają"
Rover Moon zaczął coś mruczeć...



<Rov? Znasz Makumbę?>

niedziela, 8 września 2013

Od Ellie cd historii Rov'a

Zawróciłam. Rov'a nie było.
To mnie w końcu złamało. Wylądowaliśmy w jaskinii.
Ułożyliśmy się. Will mnie okrył skrzydłem, a ja zaczęłam płakać. Willow próbował mnie pocieszyć, ale jakoś mu nie szło. Ja przytuliłam się do jego łapy. Zasnęłam.

~~~~ Rano ~~~~

Zaczynam się budzić. Smok zabrał skrzydło.
~ Witaj, słońce.
Zsunęłam kaptur.
~ Witaj.
Zaczęłam się rozciągać.
~ Masz ochotę na śniadanie?" - Zapytałam.
~ Pewnie.
Will chwycił mnie w łapy, po czym wzbił się w niebo.
Zobaczyłam Moon'a i Rose.
~ Tak będzie lepiej, słońce, tak będzie lepiej.."
Nie wierzyłam mu.
Lubiłam basiora, wbrew wszystkiemu co się działo.
A może nawet więcej niż lubiłam? Niech to już rozstrzygnie historia.
Wylądowaliśmy.
Smok skoczył, i przyniósł z 5 saren. Postawił jedną koło mnie po czym zaczął rwać mięso.
Ja niechętnie zaczęłam skubać.
Po skończonym posiłku udaliśmy się na przechadzkę.
Ruszyliśmy alejką z drzew.
Will próbował mnie zagadywać, ale coś mu nie szło.
Usiedliśmy.
Nagle postanowiłam pójść do pewnego miejsca.
Smok powiedział że pójdzie poszukać kryształów, więc jego miałam z głowy.
Teleportowałam się do jaskini basiora.
"Raz kozie śmierć!" - powiedziałam sobie w duchu po czym weszłam do środka.

- Rov.. Ja przepraszam cię za to. - Wybaczysz mi?



<Rover Moon?>

Obserwatorzy