" Znalazłem Rose, siedzi na klifie i mówi że skoczy!"
- Lecimy!
Kiedy przybyliśmy na klify. Rose właśnie mierzyła się do skoku.
To były ułamki sekund.
W pierwszej rzucam się na Rose
W drugiej Rose leci na półkę, a ja spadam
W trzeciej czuję potworny ból u podstawy czaszki po czym odchodzę w nicość.
Kiedy się ocknęłam był zmierzch.
Poczułam pod sobą skrzydła.
Po chwili tarcza słońca zeszła z nieba.
Ja zaczęłam się zmieniać w jakiś dym.
Jestem pół Duchem! I ta grzywka mnie dobija...
Miałam na sobie szalik. Pisało na nim Lightning.
Tak, od tej pory będę Lightning.
Wzięłam kamień, zamoczyłam łapę w wodzie i zaczęłam układać sobie włosy.
Kiedy grzywka była już lepsza Rov powiedział...

I ja jako duch

<Rov?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz