- Cicho sza, Kartoflu - odpowiedziałam ze śmiechem
Pośmialiśmy się.
- Co ty nie powiesz, bachorze Tuska.
- A to peszek, jestem dzieckiem jakiegoś starego pierdziela spod biedronki.
Zaczęliśmy się kolejny raz chichrać.
Wytoczyliśmy się z jaskini.
I zaczęliśmy śpiewać ,,Makumba"
Śmialiśmy się przy tym setnie.
Po słowach ,,Ale skichreci żyć mi nie dają"
Rover Moon zaczął coś mruczeć...
<Rov? Znasz Makumbę?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz