Pokazywanie postów oznaczonych etykietą do Irio. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą do Irio. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 29 czerwca 2014

Od Shervany cd historii Irio

- Mieliśmy coś z tym zwierzątkiem zrobić. - wskazałam kulkę futra, a sokół podniósł się z mojego barku, obrażony przeniesieniem na zwykły sposób rozmawiania i zaczął krążyć w kółko nad nami. - Mieszkają nad morzem, ale nie wiem czy uda mi się tam portal wykierować. 
- Czemu?
- Szczerze mówiąc nigdy go nie widziałam, a jak już to potrafię zrobić magiczne przejście do znanego mi miejsca lub losowego. Ewentualnie mogę spróbować go kierować za pomocą kilku wyrazów jak na przykład: woda, las, zatoka, ale to może być równie dobrze w jakimś dziwnym świecie, gdzie woda żyje i zechce nas udusić. - wzruszyłam ramionami, po czym z uśmiechem spytałam. - Gotowy na coś takiego?

< Irio? xD >

Od Shikki cd historii Irio

Obserwator zauważyłby zmianę chodu Shikki. Przyciągana przez coś szła swobodnie, lekko podskakując jak przystało na szczeniaka, gdy dotarła do celu w jej postawie można było wyczuć strach, a idąc do basiora - szła dumnie. Pysk do góry, cała wyprostowana. Dopiero po ich wspólnym zdziwieniu stanęła normalnie, przez co była nieco niższa od niego, ale o wiele większa niż wcześniej. 
- C-co? - teraz do niej dotarło, a właściwie do mnie.
Dotarło, że nie jestem taka sama, że teraz będę musiała schylać łeb, by zauważyć mrówki, biegające tam gdzieś na dole, że nie będę musiała zadzierać pyska, by na kogoś spojrzeć.
- Co spotkałaś? Co się stało? - spytał Irio.
Nie odpowiedziałam. Nie wiedziałam, nadal byłam zdumiona tym co się stało.

< Irio? Zostawić ją dorośniętą? :3 Będzie miała podobny charakter, na razie tylko jest w szoku. >

środa, 25 czerwca 2014

Od Shervany cd historii Irio

Zwróciłam się do niego, błyskając kłami, które można było ujrzeć podczas tego uśmiechu:
- A co, by się miało stać? Po prostu oglądam sobie całkiem niezłą komedię.
Pierwsze spotkanie wszelakich znajomych z moim towarzyszem... Bezcenne. Ja jestem już przyzwyczajona, że ów ptak bywa, a raczej jest na co dzień upierdliwy, ale reszta. Miny ma bezcenne, a bezsensownych kłótni można słuchać cały dzień.

< Irio? Brak weny ._. >

Od Shikki cd historii Irio

Prychnęłam tylko i nerwowo machnęłam ogonem, tak, że delikatnie uderzył basiora. Tamten szybko odwrócił pyszczek w moją stronę, chcąc zidentyfikować "wroga", a uszami namierzyć, jednak widząc mój ogonek, który nadal lekko się kołysał - zrezygnował i z powrotem skupił się na drodze, a uśmiech grał na jego pysku. Ledwo powstrzymałam się od warknięcia jakiegoś komentarza, zamiast tego unosząc tylko dumnie pysk i wyprzedzając go.
- Co Ty robisz? - zawołał za mną i również przyspieszył.
Nie odpowiedziałam. Z początku miało to być zwyczajne ukazanie, że jest się obrażonym, ale szybko zmieniło się w chęć biegu przed siebie. Coś mnie przyciągało...

< Irio? >

poniedziałek, 27 stycznia 2014

Od Shikki cd historii Irio

Rzuciłam się za nim. Przecież nie dam się tak łatwo! Mimo, że przebierałam moimi małymi łapkami z całych sił to nie potrafiłam go dogonić. Jednak on to zauważył i niby nic, ale zwolnił tak, bym mogła go dogonić. Co szybko uczyniłam i po plaśnięciu go, uskoczyłam w bok i zaczęłam gdzieś biec. Tym razem on mnie szybko dogonił i to teraz ja musiałam za nim biec. Tak trwała nasza zabawa w berka, do czasu, aż się zmęczyliśmy. Oboje niemal padliśmy na ziemię. W końcu, gdy złapałam oddech postanowiłam zadać mu pytanie, które było dość ważne:
- Irio... Wiesz gdzie jesteśmy?
- Yyy... Chyba na lewo od watahy.
- Czy to oznacza, że... - zawahałam się.
- Tak. Zgubiliśmy się. - westchnął.
- Yupi! - wyrwałam się z krzykiem i zacieszem na mordce.
- Co się cieszysz?
- No, bo fajnie jest się pałętać szukając drogi powrotnej.

< Irio? >





Od Shervany cd historii Irio

Już mieliśmy iść kiedy odezwał się Kain z głośnym skrzeknięciem.
~ Wypraszam sobie.
~ Papugę? - spytał basior.
~ Właśnie.
~ Ale przecież nią jesteś.
~ Jestem rodowodowym sokołem! Nie zamierzam z Wami lecieć jeśli on mnie nie przeprosi! - machnął skrzydłem na Irio.

< Irio? >


wtorek, 21 stycznia 2014

Od Shikki cd historii Irio

- Kolejny nadopiekuńczy wilk? Mam tego dość! Jak mam wyrosnąć ze szczeniaka jak nigdzie nie moge chodzić, bo to nie dla mnie? Potem będę dorosłą, zagubioną, strachliwą waderą. - zwiesiłam łeb.
- Ale może Ci się coś stać... - wahał się basior.
Uśmiechnęłam się słodko, strając się wplątać go w urok małych szczeniakó.
- Blizny są najlepszą nauczką. No prooooszę!

< Irio? >

Od Shervany cd historii Irio

I w tym momencie zleciał na nas sokół z głośnym okrzykiem. Początkowo basior lekko wystaszony odskoczył, ale jak Kain wylądował gładko na moim grzbiecie to ponownie wrócił na swoje miejsce.
- To on? - spytał.
~ Wypraszam sobie mówienie na mnie "on"! ~ zawołał mój towarzysz, tworząc trzyosobowy "chat myślowy".
~ To jak już wspomniałam jest Kain, a ten basior to Irio. ~ przedstawiłam ich sobie po czym dodałam. ~ Ten pierwszy bywa dość upierdliwy.
~ Phy. ~ prychnął sokół.

< Irio? >




Od Shikki cd historii Irio

Pokazałam mu coś co niedawno odkryłam. Lotnisko dla gigantycznych motyli, które za opłatą kilku kwiatków przewoziły Cię gdzie chcesz.
- Kurcze, co to jest? - spytał basior, a ja spokojnie powiedziałam mu to co wiem.
- Tylko jest problem z kwiatkami...
- Hm?
- Gustują tylko w różowych. - uśmiechnęłam się. - Idziemy szukać? W nagrodę możemy polecieć gdzie tylko chcemy.

< Irio? :D >

niedziela, 19 stycznia 2014

Od Shervany cd historii Irio

- Kain chyba zna. - mruknęłam i przywołałam w myślach sokoła.
- Kto to?
- Mój towarzysz. Zaraz tu będzie.
Basior spojrzał na mnie pytająco, ale nic nie powiedziałam.

< Irio? >

sobota, 18 stycznia 2014

Od Shikki cd historii Irio

- Będę czekać tutaj. - zrobiłam "x" na ziemi.
- A ja tu. - również narysował pod sobą znak.
Uśmiechnęłam się i odbiegłam kawałek. Trzeba cuś zrobić.

~~ Dwadzieścia minut później ~~

Właśnie skończyłam obiadek i po dokładnym oblizaniu się, powstałam i ruszyłam w stronę miejsca, które wyznaczyłam na spotkanie. Nie trwało to długo, gdyż odaliłam się tylko na tyle, by dopaść zające i zjeść. Po dojściu na miejsce docelowe, przysiadłam i spojrzałam w górę. Nad moim iksem widziałam sporą, bezlistna gałąź.
- Uniesie mnie. - mruknęłam zadowolona.
I zaczęłam powolną wspinaczkę do góry. Na szczęście ostre, szczenięce pazury mi to umożliwiły i szybko patrzyła na świat z "lotu ptaka".
- Teraz tylko czekać, aż Irio się zjawi... - powiedziałam cicho do siebie, tak, że tylko ja usłyszałam.
I dobrze, bo właśnie w tej chwili pojawił się basior. Poczekałam chwilę, aż usiądzie na swoim miejscu i zacznie się nerwowo oglądać, po czym...
- Buuu! - krzyknęłam skacząc na mój znak.

< Irio? xD >

Od Shikki cd historii Irio

- Jakiej?
- Dzienna Straż.
- Kiedy kończysz?
- Niedługo.
- Za pięć minut?
- Nieee.
- Dziesięć?
- Nie.
- Piętnaście?
- Nie.
- To za ile? - zwiesiłam pysk.
- Pół godziny. - zaśmiał się.
- To może podejdziesz pod moją jaskinię, jak skończysz? - uśmiechnęłam się, patrząc mu w oczy.

< Irio? >

poniedziałek, 23 grudnia 2013

Od Vixen cd historii Irio

- Cóż... Urodziłam się w pewnej watasze. Byłam Córką Alf i to ja miałam po moich rodzicach przejąć władzę. Niestety. Wydało się, że jestem po części wilkiem, a po części motylem. Rodzice skazali mnie na wieczne wygnanie.
- Ale za co?- zapytał zdziwiony Irio.
- Za to, że nie byłam do końca wilkiem i dlatego, że... Nie powiedziałam im wcześniej prawdy. Więc postanowiłam wyruszyć w świat i znaleźć nową, lepszą watahę. Co prawda długo wędrowałam ale w końcu znalazłam TO idealne miejsce. Watahę Black Night.- tutaj urwałam.

<Irio? I jak?>

poniedziałek, 9 grudnia 2013

Od Vixen cd historii Irio

Skinęłam łbem.
- W takim razie zgoda...
Irio przyjrzał mi się uważnie.
- Ja będę prowadzić, zgoda?
Skinęłam łbem. Zaczęliśmy iść.
Na początku panowała napięta atmosfera, ale postanowiłam ją nieco rozluźnić.
- A jak ty się czujesz w watasze?- zapytałam.

<Irio?>

poniedziałek, 25 listopada 2013

Od Shervany cd historii Irio

- Ja mam za mały mózg, by zapamiętywać wszystko co zobaczę. - uśmiechnęłam się i już miałam odejść, rzucając na pożegnanie krótkie "pa", kiedy coś wyskoczyło z krzaków...
Mała futrzasta kulka z ogromnymi oczami, przyglądała się nam słodko i równocześnie drapieżnie.

< Irio? >

Od Vixen cd historii Irio

- A więc chcesz dołączyć?- spytała się Alfa.
- Tak.- kiwnęłam głową nieśmiało.
- Dobrze. - rozpromieniła się wilczyca.
- Więc przyjęto mnie?
- Tak. Emm... Irio mógłbyś ją oprowadzić?- zwróciła się do Irio.

<Irio?>

piątek, 22 listopada 2013

Od Vixen - Jak dołączyłam?

Nie mogłam znieść tej myśli. Minęły już dwa lata odkąd opuściłam watahę. Dwa lata męczącej wędrówki. Wydawało mi się, że ona nigdy się nie skończy. Wtem wprost na mnie wybiegł jakiś basior. Basior, na sto procent.
- Cześć. - uśmiechnął się do mnie.
- Witaj. - mruknęłam. - Co tu robisz?
- Mam patrol w Watasze Black Night.
- Wataha Black Night. To tu jest wataha? - zapytałam.
- Ależ oczywiście. Chcesz dołączyć?
- Pewnie. Tak w ogóle jestem Vixen. A Ty?
- Irio.
- Dobra... Ale chyba musimy pomówić z Alfą o tym. Tak?

<Irio?>

wtorek, 5 listopada 2013

Od Shervany cd historii Irio

- Sorry, nudzi mi się cholernie, a do tego nie mam pomysłów. - powiedziałam przekręcając się z lewego boku na prawy, by lepiej widzieć Irio.
- Mhm.
- W każdym razie witaj w wataszce. - uśmiechnęłam się. - Oprowadzić Cię?
- No nie wiem.
- Niekoniecznie po okolicy. Mogę nas przenieść do innego świata, czym usprawiedliwię to poprzednie głupie zachowanie. - zachęciłam go uśmiechem.

< Irio? >

środa, 30 października 2013

Od Shervany cd historii Irio

- Musisz podejść do wrogiej watahy Wilków Mroku i poszpiegować tam trochę. - odpowiedziałam. - Tylko nie waż się wspomnieć, że to ja Cię wysłałam. Nie znasz żadnej Shervany z Watahy Black Night.
- Okey. Tak wogóle jestem Irio.
- Shervana, lub po prostu Sher. Teraz idź wykonać zadanie.
Objaśniłam mu gdzie jest wataha, co ma wyszpiegować i kiedy wrócić, zaś sama położyłam się na trawie. Na początku był lekko zdekoncentrowany, ale potem ruszył dzielnie. Chwilę pozostałam w bezruchu, a potem zaczęłam się śmiać. Nie było żadnej watahy tam, po prostu chciałam zrobić mu kawał i przy okazjii sprawdzić czy jest odważny.
- Ciekawe jak zareaguje. - uśmiechnęłam się pod nosem.

< Irio? >

Obserwatorzy