wtorek, 1 października 2013

Od Delgo cd historii Shervany

- No spoko... - powiedziałem.
Po chwili wyszliśmy.Ruszyliśmy w stronę parku....Usiedliśmy na ławce.Ludzie patrzyli się na nas dziwnym wzrokiem.
- Sher mam złe przeczucia...
- Aaa tam. Nie marudź zajadaj!
Zjadłem jedną czekoladkę.Zemdliło mnie.Po chwili zwróciłem uwagę na psa,który patrzył dziwnym wzrokiem na Sher. Zszedłem z ławki.
- Zaraz przyjdę... - rzekłem uśmiechnięty.
Patrzyłem w kierunku psa.
- Czego się tak na nią patrzysz!? - warknąłem.
- A co nie można?
- Nie nie można. Ona jest ze mną!
- Pff, wielki dżentelmen się znalazł. - rzekł.
Rzuciłem się na niego.Walczyliśmy chwilę, ale rozdzielił nas jakiś człek. Warknąłem. Miałem zadrapania,ale on większe. Po chwili zaczęliśmy jeszcze raz. Tym razem zrobił mi poważną ranę na barku. Po kilku minutach wróciła istota człekokształtna. Teraz odszedł.
- Co ty zaś robiłeś?!
- Walczyłem... z... tym kundlem...
-Dlaczego?
- Patrzył na Ciebie dziwnym wzrokiem...
- Delgo...
- No co?
<Sher>



Od Dejli cd historii Kinaj'a

- Kinaj, poczekaj - próbowałam go zatrzymać.
- Tak? - odwrócił mnie
- Możesz ze mną nie być, ale nie odchodź. Proszę - popatrzyłam na niego.
- Dejla, nie wiem czy mogę Ci obiecać, że nie odejdę - odpowiedział.
- Kinaj, proszę zaczekaj... - rzekłam z zaszklonymi oczami.
- Nie wiem już co mam zrobić - powiedział.
- Przemyśl jeszcze raz sprawę odejścia. Ja nie mam przyjaciół. Proszę nie odchodź, zostańmy chociaż przyjaciółmi - po moim policzku spłynęła łza.

<Kinaj? Sorki brak weny i zero pomysłu>

Od Secret Death cd historii Ghost Moon'a, Rose.

Wstaliśmy rano bardzo wcześnie.
Rov był podekscytowany, i przeczuwałam że coś przygotuje.
Wyruszyliśmy, a ukochany niósł w pysku koszyk.
Kiedy doszliśmy Moon rozwinął koc, a na kocu położył jedzenie.
Fajnie, że Rov to przygotował.
Wieczorem wróciliśmy do jaskini.
Zasnęliśmy.

~~~~RANO~~~~

Kiedy wstałam Moon'a już nie było.
Wyszłam się przewietrzyć.
Nagle zobaczyłam istny koszmar.
Rov tuli Rose i mówi jej że ją kocha.
Rozepchnęłam ich.

- Co tu sie do siedmiu boleści dzieje! - wykrzyknęłam i nie dałam nikomu dokończyć - Wybieraj! Albo ja, albo ona!



< Ghost Moon? >

Od Rose do Rov'a


- Okay...
- Serio wybaczysz mi? - Basior się rozchmurzył.
- Tak. - Bąknęłam.- Ale teraz jestem zajęta...
Po czym odeszłam..

~~minutę później~~

- Nuudyy! - Marudziłam. Teraz żałowałam, że odeszłam od niego... Wydawało mi się, że zaraz umrę z nudów...
- Hej. No co?- Usłyszałam znajomy głos.
- Rov?
- Tak. Nudzimy się? - Zapytał śmiejąc się...

<Rov?>

Od Kill'a cd historii Shervany


Shervana odwróciła się i zaczęła iść przed siebie. Ja, cały mokry i zdenerwowany gapiłem się na nią jak jakiś idiota. Potrząsnąłem głową, strzepując krople wody z futra i westhnąłem głęboko.
- Sher... - zacząłem cicho
Wadera odwróciła głowę w moją stronę i spojrzała pytająco. Wiedziałem, że muszę tam iść ale nie byłem pewien czy wrócę.
- Ja też Cię przepraszam - powiedziałem - Trochę mnie poniosło...

<Shervana?>



Od Rosie cd historii Raven'a

- Niedawno byłam w Puszczy Magii, po tej bliższej nam stronie i zobaczyłam, że ścinają drzewa które tam rosną... A tam właśnie się urodziłam... - pomimo wszystkiego miałam wrażliwe serce.

< Raven? >

Od Rov'a cd historii Rainbow

- Tsaaa... - mruknęły równocześnie.
- Awww. Kocham Was obie normalnie! - oznajmiłem mocno je przytulając.
Wadery ewidentnie nie mogły złapać tchu gdyż uciążliwie się wierciły.
- Przejdziemy się gdzieś? RAZEM? - zaproponowałem z naciskiem na słowo "razem".

<Rain, Rose?>

Obserwatorzy