Od razu pobiegliśmy w las, a to coś za nami. Były plusy - jesteśmy
szybsi i zwinniejsi, ale minus był taki że gdy zrobimy coś nie tak to
coś może nas rozszarpać... Tak więc biegniemy, i biegniemy... Spojrzałam
za siebie, tego tam nie było, ale nie zdążyłam nic powiedzieć bo, już
zaczęło nas doganiać. Teraz musimy uciekać, uciekać i jeszcze raz
uciekać...
<Kill?>
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Od Savy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Od Savy. Pokaż wszystkie posty
piątek, 11 lipca 2014
czwartek, 10 lipca 2014
Od Savy C.D. historii Kill'a
Szliśmy w głąb jaskini... Znów można było usłyszeć szmery, do których później dołączył odgłos kroków ale, jakiegoś naprawdę sporego zwierzęcia, tak więc szliśmy dalej. Szliśmy dość długo, kroki stawały się coraz głośniejsze a szmery zaczęły coraz bardziej przypominać warczenie i syczenie... Wilk? No chyba Ci się śni czytelniku... Idziemy, i idziemy aż nagle wyskoczyło przed nas to :

Moją jedyną reakcją było to że sparaliżowało mnie na sam widok zwierzęcia, którego nie dość że nigdy nie widziałam, to jeszcze się bałam...
<Kill?>

Moją jedyną reakcją było to że sparaliżowało mnie na sam widok zwierzęcia, którego nie dość że nigdy nie widziałam, to jeszcze się bałam...
<Kill?>
poniedziałek, 7 lipca 2014
Od Savy cd historii Kill'a
- Dobranoc Kill - uśmiechnęłam się i zagłębiłam się trochę w jaskinię
Znowu stworzyłam iskierki i poszłam w głąb, tylko pajęczyny, stalagmity i stalaktyty... Kilka nietoperzy... A może jednak nie jest tak nudno? Usłyszałam szmery i powoli się cofnęłam, a potem jeszcze do tego kroki... Boże... Ktoś tu jest... Podeszłam po cichu do Kill'a i spróbowałam go obudzić :
- Kill... Kill.. Obudź się, ktoś tu jest...
<Kill?>
Znowu stworzyłam iskierki i poszłam w głąb, tylko pajęczyny, stalagmity i stalaktyty... Kilka nietoperzy... A może jednak nie jest tak nudno? Usłyszałam szmery i powoli się cofnęłam, a potem jeszcze do tego kroki... Boże... Ktoś tu jest... Podeszłam po cichu do Kill'a i spróbowałam go obudzić :
- Kill... Kill.. Obudź się, ktoś tu jest...
<Kill?>
piątek, 4 lipca 2014
Od Savy cd historii Kill'a
- Wiesz... Jakoś w takich sytuacjach, nie umiem rozmawiać na spokojnie... - powiedziałam dalej idąc w las - a tak w ogóle... To ile już idziemy?
- Nie wiem, ale już się ściemnia...
Szliśmy tak jeszcze dość długo, a przed nami były tylko drzewa i kamienie,,, Żadnych zwierząt... W końcu zobaczyliśmy dość dużą jaskinię, zatrzymaliśmy się przed nią a, ja po jakimś czasie spytałam :
- Wchodzimy?
<Kill?>
- Nie wiem, ale już się ściemnia...
Szliśmy tak jeszcze dość długo, a przed nami były tylko drzewa i kamienie,,, Żadnych zwierząt... W końcu zobaczyliśmy dość dużą jaskinię, zatrzymaliśmy się przed nią a, ja po jakimś czasie spytałam :
- Wchodzimy?
<Kill?>
czwartek, 3 lipca 2014
Od Kill'a cd historii Savy
Patrzyłem przed siebie, jednak nie widziałem nic oprócz drzew. Drzewa, drzewa i kamienie. Nawet ptaków nie było! No powoli zaczęło się ściemniać, a my zupełnie nie wiedzieliśmy gdzie jesteśmy. Przynajmniej ja nie wiedziałem.
- Cholera, chyba się zgubiliśmy. - mruknąłem
Usłyszałem westchnienie Savy, jednak wadera nie odezwała się ani słowem. Zrównałem z nią krok, a potem delikatnie ją szturchnąłem.
- Czemu nic nie gadasz? - zapytałem - Tak zawsze jest weselej.
<Sava?>
Od Savy cd historii Kill'a
- Może dlatego że nadal tu jesteśmy... - rozejrzałam się w około - i nawet nie wiemy gdzie jesteśmy...
- Może... Ale przecież jakoś z tego wyjdziemy...
- Prawdopodobnie... - w pewnym momencie po prostu poszłam w las a basior ruszył za mną
Teraz, idziemy przez las... W około tylko drzewa... Nic więcej... Zaczyna się nawet robić trochę strasznie... Ale, tylko trochę... Tak więc, idziemy i idziemy. A przed nami nie widać nic oprócz drzew...
<Kill?>
- Może... Ale przecież jakoś z tego wyjdziemy...
- Prawdopodobnie... - w pewnym momencie po prostu poszłam w las a basior ruszył za mną
Teraz, idziemy przez las... W około tylko drzewa... Nic więcej... Zaczyna się nawet robić trochę strasznie... Ale, tylko trochę... Tak więc, idziemy i idziemy. A przed nami nie widać nic oprócz drzew...
<Kill?>
Od Savy cd historii Kill'a
Uśmiechnęłam się słysząc to co powiedział. Przyjaciel, był wszystkim czego na tą chwilę potrzebowałam... Uspokoiłam się siedząc cicho, bo znowu coś palnę i przypomni mu się coś gorszego. Ta... Cała ja...
- Już dobrze? - spytał basior
- Raczej tak... - powiedziałam nadal starając się nie powiedzieć czegoś co mogło by pogorszyć sytuację
<Kill?>
- Już dobrze? - spytał basior
- Raczej tak... - powiedziałam nadal starając się nie powiedzieć czegoś co mogło by pogorszyć sytuację
<Kill?>
środa, 2 lipca 2014
Od Savy cd historii Kill'a
Szłam przez las póki nie usłyszałam wołania basiora. Zatrzymałam się i postanowiłam że pójdę w jego stronę... W końcu stanęłam przed nim z lekki poczuciem winy wręcz, wypisanym na twarzy nie mogąc nic z siebie wykrztusić... Teraz i ja miałam przed oczami to co się wtedy stało... Tego... Tego nie można wyrzucić z pamięci... Trochę czasu tak na siebie patrzyliśmy...
< Kill? Brak weny :v >
< Kill? Brak weny :v >
wtorek, 1 lipca 2014
Od Savy cd historii Kill'a
Nie uwierzyłam w to co usłyszałam... Stałam tak sztywna jak słup soli aż do momentu gdy zrozumiałam że nie potrzebnie się pytałam. Tylko pogorszyłam sytuację... Przeze mnie teraz to wspomnienie będzie go dręczyło... W pewnym momencie uświadomiłam sobie że łzy spływają mi po policzkach, a obraz tego co Kill przed chwilą powiedział, miałam cały czas przed oczami...
- Kill... Ja... Ja przepraszam... - zabrzmiało to trochę dziwnie, zwłaszcza że według niego [chyba] nic nie zrobiłam - Po co się w ogóle pytałam? Teraz będziesz tylko czuł się gorzej... - Wstałam i, by już więcej mu o tym nie przypominać poszłam gdzieś w las... Sama już do końca nie wiem gdzie...
Basior został tam próbując odpędzić od siebie to wspomnienie... Dopiero po jakimś czasie zrozumiał że, po tym co powiedziałam, poszłam... Uniósł lekko łeb i rozejrzał się w około... Już od jakiegoś czasu był sam...
<Kill?>
- Kill... Ja... Ja przepraszam... - zabrzmiało to trochę dziwnie, zwłaszcza że według niego [chyba] nic nie zrobiłam - Po co się w ogóle pytałam? Teraz będziesz tylko czuł się gorzej... - Wstałam i, by już więcej mu o tym nie przypominać poszłam gdzieś w las... Sama już do końca nie wiem gdzie...
Basior został tam próbując odpędzić od siebie to wspomnienie... Dopiero po jakimś czasie zrozumiał że, po tym co powiedziałam, poszłam... Uniósł lekko łeb i rozejrzał się w około... Już od jakiegoś czasu był sam...
<Kill?>
niedziela, 29 czerwca 2014
Od Savy cd historii Kill'a
- Kill... - Stałam zaskoczona tym co powiedział i co zrobił patrząc jak odchodzi... - Co ja głupia zrobiłam... - łzy zaczęły spływać mi po policzkach...
Basior był już dość daleko... Szedł i szedł aż w końcu zatrzymał się pod jakimś drzewem i stanął próbując się uspokoić... Już biegłam w jego stronę, sama nie wiem czemu. Po prostu, łapy poniosły mnie w jego ślady... Stanęłam przed nim i patrząc na niego powiedziałam :
- Jeśli to moja wina że to wszystko do ciebie wróciło... To... Przepraszam...
Basior popatrzył na mnie już troszkę spokojniej ale, jednak nadal nie był do końca opanowany...
- Chcę tylko wiedzieć... Czemu uważasz się za tchórza?
<Kill?>
Basior był już dość daleko... Szedł i szedł aż w końcu zatrzymał się pod jakimś drzewem i stanął próbując się uspokoić... Już biegłam w jego stronę, sama nie wiem czemu. Po prostu, łapy poniosły mnie w jego ślady... Stanęłam przed nim i patrząc na niego powiedziałam :
- Jeśli to moja wina że to wszystko do ciebie wróciło... To... Przepraszam...
Basior popatrzył na mnie już troszkę spokojniej ale, jednak nadal nie był do końca opanowany...
- Chcę tylko wiedzieć... Czemu uważasz się za tchórza?
<Kill?>
sobota, 28 czerwca 2014
Od Savy cd historii Kill'a
- Kill... - W ogóle żałuję że spytałam... Przytuliłam go tak po przyjacielsku, dla pocieszenia. Jednak, nie wiem jak na to zareaguje... Zrobiło mi się go żal... Szczerze, jak usłyszałam co powiedział to prawie się popłakałam... - Przecież, ty na pewno tego nie chciałeś...
- N-nie chciałem... Ale jestem tchórzem i tyle! - Powiedział basior próbując powstrzymać łzy. - Nie pomogłem jej... Uciekłem... Po prostu uciekłem!
- Nie myśl o tym... - Już nie mogę patrzeć jak Kill płacze i sama się nie rozpłakać... Roniłam parę łez próbując go uspokoić...
- Jestem tchórzem... - Szepnął
- Nie jesteś tchórzem... - Odszepnęłam
<Kill?>
- N-nie chciałem... Ale jestem tchórzem i tyle! - Powiedział basior próbując powstrzymać łzy. - Nie pomogłem jej... Uciekłem... Po prostu uciekłem!
- Nie myśl o tym... - Już nie mogę patrzeć jak Kill płacze i sama się nie rozpłakać... Roniłam parę łez próbując go uspokoić...
- Jestem tchórzem... - Szepnął
- Nie jesteś tchórzem... - Odszepnęłam
<Kill?>
czwartek, 26 czerwca 2014
Od Savy cd historii Kill'a
Faktycznie, już od jakiegoś czasu spałam. Miałam cudowny sen, a raczej było to wspomnienie ze, szczenięcych lat, jeszcze ze starej watahy... Biegłam przez jakiś las a obok mnie dwójka moich dawnych przyjaciół, Ferre i Sakura. W pewnym momencie zatrzymaliśmy się i zaczęliśmy rozmawiać o przyszłości... Gdy tylko powiedziałam że w przyszłości, chcę zajmować się dyplomacją od razu się obudziłam, Kill już siedział przed jaskinią...
- Kill? - Spytałam z uśmiechem, powoli wstając - Ty już wstałeś?
- Ta... Całkiem nie dawno...
- A... Co przez ten czas robiłeś?
<Kill?>
- Kill? - Spytałam z uśmiechem, powoli wstając - Ty już wstałeś?
- Ta... Całkiem nie dawno...
- A... Co przez ten czas robiłeś?
<Kill?>
środa, 25 czerwca 2014
Od Savy cd historii Kill'a
- Lepiej zostańmy... - Weszłam do jaskini a za mną Kill. Iskierki wleciały za mną i oświetliły wnętrze i tak małej jaskini. Położyłam się gdzieś obserwując iskierkę będącą tuż przed moim nosem - Lepiej Ci? - Przypomniało mi się jego zachowanie po tym jak się ostatnio obudził
- Chyba tak... - Basior położył się gdzieś blisko ściany [ o ile tak można to nazwać ] na prawdę wygląda na zmęczonego...
Popatrzyłam na niego... Rzeczywiście jest zmęczony... Widać że coś go dręczy...
- Kill... Co Ci jest..?
<Kill? Braaak weeeny :v>
- Chyba tak... - Basior położył się gdzieś blisko ściany [ o ile tak można to nazwać ] na prawdę wygląda na zmęczonego...
Popatrzyłam na niego... Rzeczywiście jest zmęczony... Widać że coś go dręczy...
- Kill... Co Ci jest..?
<Kill? Braaak weeeny :v>
Od Savy cd historii Kill'a
- Nie wiem... Byle daleko od tego miejsca... - Spojrzałam za siebie a iskierki nieustannie były gdzieś blisko mnie i Kill'a
- Jak to nie wiesz? - Spytał trochę zdziwiony moją odpowiedzią
- Po prostu... Nie wiem... Idę tam gdzie wydaje się być najbezpieczniej... - Przeskoczyłam przez jakąś kłodę a Kill za mną
- Czyli... W ogóle nie wiesz gdzie idziesz..?
- Dokładnie... - Próbuję zachować całkowitą powagę
- Mam nadzieję że gdzieś dojdziemy...
- Tak szczerze... To ja też.
<Kill?>
- Jak to nie wiesz? - Spytał trochę zdziwiony moją odpowiedzią
- Po prostu... Nie wiem... Idę tam gdzie wydaje się być najbezpieczniej... - Przeskoczyłam przez jakąś kłodę a Kill za mną
- Czyli... W ogóle nie wiesz gdzie idziesz..?
- Dokładnie... - Próbuję zachować całkowitą powagę
- Mam nadzieję że gdzieś dojdziemy...
- Tak szczerze... To ja też.
<Kill?>
Od Savy cd historii Kill'a
- No... Dobrze... - Co prawda troszkę mnie to zdziwiło, ale go przytuliłam. Było widać że zobaczył coś czego nie chciał zobaczyć za nic w świecie... - Widziałeś coś..?
- Widziałem... - Powiedział basior, dość cicho
- Ale co widziałeś? - Zaczęło mi się zdawać że nie chce powiedzieć
- Coś... O czym nie chciałem sobie przypomnieć... - powiedział jeszcze ciszej niż przedtem próbując powstrzymać się od płaczu...
- Lepiej będzie jak stąd pójdziemy... - puściłam go
- Też tak myślę... - Basior, wystawił łeb za wodospad, było już ciemno.
Wyszłam z jaskini od tak sobie i zamerdałam ogonkiem a, moje oczy na chwilę zabłyszczały. W okół mnie zaczęły tworzyć się iskierki które miały oświetlić drogę.
- Idziesz? - Spytałam z lekkim uśmiechem by poprawić mu humor
- No pewnie że idę. - Wyszedł zza wodospadu całkowicie i stanął trochę dalej wodospadu oraz jaskini niż ja.
<Kill? Brak weny :v>
- Widziałem... - Powiedział basior, dość cicho
- Ale co widziałeś? - Zaczęło mi się zdawać że nie chce powiedzieć
- Coś... O czym nie chciałem sobie przypomnieć... - powiedział jeszcze ciszej niż przedtem próbując powstrzymać się od płaczu...
- Lepiej będzie jak stąd pójdziemy... - puściłam go
- Też tak myślę... - Basior, wystawił łeb za wodospad, było już ciemno.
Wyszłam z jaskini od tak sobie i zamerdałam ogonkiem a, moje oczy na chwilę zabłyszczały. W okół mnie zaczęły tworzyć się iskierki które miały oświetlić drogę.
- Idziesz? - Spytałam z lekkim uśmiechem by poprawić mu humor
- No pewnie że idę. - Wyszedł zza wodospadu całkowicie i stanął trochę dalej wodospadu oraz jaskini niż ja.
<Kill? Brak weny :v>
Od Savy cd historii Kill'a
-K-k-kil..? - spytałam lekko wystraszona tym, co się stało, łapy powoli zaczęły się pode mną uginać. - Kryształy pobierają energię i zamieniają na światło, a światło to...
Zrozumiałam co zrobić.
- Skoro jest tak jak myślę to światło powinno dodawać mi mocy, ale... tak nie jest. - Próbuję nie upadać, nie zamykać oczu, po prostu chodzę w kółko po jaskini i mówię do siebie. - O co w tym wszystkim chodzi...? Dlaczego, te kryształy są akurat tutaj? Nic nie rozumiem. - Usiadłam i spojrzałam na Kill'a... Rzeczywiście, był to głęboki sen... Leżał jak martwy, ale oddychał... Po prostu spał...
< Kill? Sorka że tak długo :v >
Zrozumiałam co zrobić.
- Skoro jest tak jak myślę to światło powinno dodawać mi mocy, ale... tak nie jest. - Próbuję nie upadać, nie zamykać oczu, po prostu chodzę w kółko po jaskini i mówię do siebie. - O co w tym wszystkim chodzi...? Dlaczego, te kryształy są akurat tutaj? Nic nie rozumiem. - Usiadłam i spojrzałam na Kill'a... Rzeczywiście, był to głęboki sen... Leżał jak martwy, ale oddychał... Po prostu spał...
< Kill? Sorka że tak długo :v >
poniedziałek, 28 kwietnia 2014
Od Savy cd historii Kill'a
- Jakby... Bez energii nie mogły świecić... - znów ziewnęłam
- Ale... One świecą cały czas...
- Energie przechowują i używają jej mało... Dlatego świecą długo...
- Więc i coraz słabiej... - teraz on ziewnął
- Dokładnie...
- Może powinniśmy stąd iść..?
- Raczej tak... - ziewnęłam - Spać mi się chce jak nie wiem co... I nie musisz mówić... Ty też chcesz spać... Tak zakładam...
- Ale... One świecą cały czas...
- Energie przechowują i używają jej mało... Dlatego świecą długo...
- Więc i coraz słabiej... - teraz on ziewnął
- Dokładnie...
- Może powinniśmy stąd iść..?
- Raczej tak... - ziewnęłam - Spać mi się chce jak nie wiem co... I nie musisz mówić... Ty też chcesz spać... Tak zakładam...
środa, 23 kwietnia 2014
Od Savy cd historii Kill'a
- To, na prawdę piękne miejsce... - powiedziałam i popatrzyłam na basiora z uśmiechem, moja łapa nadal leżała na krysztale
- Tak... - powiedział rozglądając się po jaskini
- Ciekawe... - Popatrzyłam na kryształ i na skumulowane światło pod moją łapą...
- Faktycznie... - Kill także zaczął przypatrywać się skumulowanemu światłu.
- To tak działa..?
- Nie wiem... Nigdy się temu nie przyglądałem...
<Kill?>
- Tak... - powiedział rozglądając się po jaskini
- Ciekawe... - Popatrzyłam na kryształ i na skumulowane światło pod moją łapą...
- Faktycznie... - Kill także zaczął przypatrywać się skumulowanemu światłu.
- To tak działa..?
- Nie wiem... Nigdy się temu nie przyglądałem...
<Kill?>
wtorek, 22 kwietnia 2014
Od Savy cd historii Kill'a
- Jak tu pięknie... - powiedziałam
Basior pokiwał głową na znak że się zgadza, no bo było tam na prawdę cudownie. Rozejrzałam się po jaskini... W wielu miejscach były na prawdę duże świecące kryształy.
- Jak to znalazłeś..? - powiedziałam przykładając łapę do jednego z kryształów który, po tym od razu świecił mocniej...
- Chcesz posłuchać ?
- No pewnie... Chętnie się dowiem. - uśmiechnęłam się
< Kill? >
Basior pokiwał głową na znak że się zgadza, no bo było tam na prawdę cudownie. Rozejrzałam się po jaskini... W wielu miejscach były na prawdę duże świecące kryształy.
- Jak to znalazłeś..? - powiedziałam przykładając łapę do jednego z kryształów który, po tym od razu świecił mocniej...
- Chcesz posłuchać ?
- No pewnie... Chętnie się dowiem. - uśmiechnęłam się
< Kill? >
niedziela, 20 kwietnia 2014
Od Savy cd historii Kill'a
- Chętnie zobaczę. - uśmiechnęłam się
- No to, choć za mną. - powiedział, wstał i poszedł
- Już idę... - także wstałam i poszłam za nim
- A w ogóle to gdzie to jest..? - spytałam
- Zobaczysz... Cierpliwości.... - uśmiechnął się
- No, dobrze... - także się uśmiechnęłam
<Kill?>
- No to, choć za mną. - powiedział, wstał i poszedł
- Już idę... - także wstałam i poszłam za nim
- A w ogóle to gdzie to jest..? - spytałam
- Zobaczysz... Cierpliwości.... - uśmiechnął się
- No, dobrze... - także się uśmiechnęłam
<Kill?>
Subskrybuj:
Posty (Atom)