Pokazywanie postów oznaczonych etykietą do Kimiko. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą do Kimiko. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 6 października 2014

Od Shervany cd historii Kimiko

- My, my, my! - krzyknęłam głośno do dziwnego osobnika, uważając to za jedyną opcję ratunku dla nas.
- To gdzie podać? - spytał.
- Do łapy.
- Macie związane.
- No to... - potrząsnęłam łapami. - ... ten teges. Pomóż.
Marchewka zamyśliła się na dłuższą chwilę po czym rozwiązała nas i dała przesyłkę.
- Dziękuję bar... - urwałam, gdy broń została w nas wymierzona.
Snajper uśmiechnął się do nas szeroko.
- Ale co pan robi?
- Nic... - zachichotał po czym rzucił szorstko. - Łapy do góry.
- Ale, ale... czemu? Czemu teraz?
- Bo bezbronnych nie wypada. - znów zachichotał i lufą wskazał drzwi, w wymownym geście.
Po drodze udało nam się zobaczyć jeszcze wielki bałagan i krew, która majestatycznie spływała z ścian po czym wyszliśmy na zewnątrz gdzie oślepiło nas dziwne światło...

< Kimiko? >

niedziela, 29 czerwca 2014

Od Shervany cd historii Kimiko

Potem zerknął w naszą stronę z uśmiechem, ukazującym jego brudne i krzywe zęby:
- Podobało Wam się? - spytał.
Zaś ja, podobnie jak Kimiko ledwo powstrzymałam odruch wymiotny. Śmierdzący skrzat, bez skóry, z batem i udający baletnicę... Nie dało się na to patrzeć - tak pomyślałby normalny wilk, jednak nie Naix. On zaczął grać, świetnie się przy tym bawiąc.
- Tak, tak! - klaskał intensywnie. - Ta gracja i ten piruet!
- Oj, oj, nie przesadzaj. - uśmiechnął się szerzej, udając skromność, a tak naprawdę zmuszając do dalszych komplementów, którymi sypał młody basior.
- Te zgrabne nogi, tańczące..., a właściwie nie! Wydaje się jakby unosiły się w powietrzu, jakby sunęły po niebie, tak delikatne, że nie mogące dotknąć ziemii. Do tego cudny uśmiech, którym obdarzasz nas i włosy, rozwiane, ukazujące równocześnie dzikość i piękno. Czy mogłoby być coś wspanialszego?

< Kimiko? xD >

czwartek, 26 czerwca 2014

Od Shervany cd historii Kimiko

Jak głupia obserwowałam otoczenie, nerwowo zerkając w lewo i prawo. Nie było widać nic poza jak już wspomniał skrzat - wszelkimi rodzajami zwierząt.
- Rezerwacie? - spytałam cicho.
Na co odpowiedział mi oczywiście śmiechem:
- Tak! - krzyknął, wyjątkowo potężnym głosem, klekocząc własnymi kośćmi. - Mam wszystkie gatunki, teraz. Tutaj powstają też nowe. Myślisz, że w takim towarzystwie nie ma przystojniaków?
- Nie zamierzam być z kimś innym. - pokręciłam łbem i cofnęłam się przerażona.
- Można też tak. - zachichotał i machnął batem, który znalazł się nagle w jego ręce.

< Kimiko? >

wtorek, 22 kwietnia 2014

Od Shervany cd historii Kimiko

Podczas drogi oczywiście kłóciłam się z bachorami, a do tego coś się działo z Czesiem. Niby normalny skrzat, ale zaczął się zmieniać, a czasami odpadała mu jakaś część ciała, którą ochoczo zjadał. Wszyscy troje krzywiliśmy się za jego plecami, ale on nie zwracał na nas uwagii. Zaś my zwracaliśmy ją na kości, które zaczynały wychylać się zza odpadającej skóry.
- Jak myślicie, co mu jest? - spytała szeptem Młoda.
- Zapewne zjadł jakieś trujące zło i teraz musi cierpieć! - zaśmiał się Naix.
Na tym urwała się rozmowa. Skrzat jako jedyny znał drogę, więc nie mogliśmy go opuścić i byliśmy skazani na ten okropny widok.

< Kimiko? >

środa, 12 lutego 2014

Od Blood cd historii Kimiko

Westchnęłam. Nie miałam co tutaj robić choć tak gra również mogła być dosyć niebezpieczna. Do tego do końca również nie rozumiałam zasad tej gry. Lecz słodkie oczka Kimiko wołające: "Zgódź się! Zgódź się!" wygrały.
- No dobrze. Ale tylko ten jeden raz... I jeszcze coś. Ja na pewno nie zacznę.- mruknęłam chcąc tym samym udać iż wciąż jest naburmuszona.


<Kimiko?>

wtorek, 11 lutego 2014

Od Night Howl'a cd historii Kimiko

- Uspokój żesz się! - warknąłem na waderę. - Ten smok to mój dawny znajomy! Przez Ciebie przepadła mi szansa na mieszkanie!
- To po co wkurzałeś smoka?!- wrzasnęła.
- Po to, że ktoś mu plotek nagadał, a teraz żegnam panią.- odleciałem.

< Kimiko? >

czwartek, 16 stycznia 2014

Od Blood cd historii Kimiko

- A co ty chcesz robić?- westchnęłam przewracając oczami.
- No nie wiem. Może pobawmy się?- zaproponowała Kimiko.
- Nie dzięki. Jeżeli wy i Simer chcecie się bawić... Nie mam nic przeciwko temu. Ja nie.- rzuciłam odchodząc nieco od nich.


<Kimiko? Wena na poziomie 0 jak i nie -1 :(>

czwartek, 9 stycznia 2014

Od Blood cd historii Kimiko

Spojrzałam na niego wystraszona.
- Czy ty mi właśnie tłumaczysz, że ja i Kimiko będziemy musiały tu być AŻ 2 lub NAWET 3?!- zapytałam zdenerwowana, przerażona oraz rozbawiona.
Nie mogłam tego pojąć - 3 tygodnie?! Dla mnie to cała wieczność. Zabawny był fakt, że to wszystko... Ta cała faza, miała miejsce akurat wtedy gdy przydarzyło nam się trafić do tego świata, wymiaru czy co tam...
- Tak, tak. A co myślałaś?- zapytał basior.
- Nie nic...- warknęłam.


<Kimiko? Sorry, że tak późno>

poniedziałek, 16 grudnia 2013

Od Blood cd historii Kimiko

- Acha...- skinęłam łbem.
Niezbyt rozumiałam o czym ten niejaki Simer nawijał ale trudno... Zawsze można było udawać, że się go rozumie. Wlepiłam w niego swoje oczy. Bardzo mi przypominał kogoś... Mojego brata... Ale to niemożliwe. Mój brat nie miał tej rany i nie miał dziwnego imienia.
- O czym tak myślisz?- zapytał.
- Eee... O niczym...- urwałam.

<Kimiko?>

piątek, 22 listopada 2013

Od Blood cd historii Kimiko

- Dobra. Niech ci będzie.- mruknęłam.
Gdy tak szłyśmy wciąż nie mogłam uwierzyć, że jest tu ktoś jeszcze prócz nas.
- A tak w ogóle to jak ten Simer wygląda?- zapytałam.
- Cóż jest w twoim wieku...
- Serio?- zapytałam z niedowierzaniem.
Myślałam, że mała zmyśla.

<Kimiko?>

środa, 20 listopada 2013

Od Blood cd historii Kimiko

- Super- warknęłam.- Teraz zostaliśmy tutaj sami.
- Nie.- uśmiechnęła się.
- Pomyśl. Kto tutaj jeszcze jest?- rzuciłam.
- No jak to kto? Nie zapomnijmy o Simer'ze.
- Ale ja nawet nie wiem gdzie on jest!- wykrzyknęłam.

<Kimiko? Nie mam weny...>

wtorek, 19 listopada 2013

Od Blood cd historii Kimiko

Zmrużyłam oczy. Na próżno.
- Co? Ja nic tam nie widzę...
Kimiko spojrzała na mnie jak na jakąś wariatkę.
- Przecież stoi tam. O teraz macha do ciebie.
- Nie ja go nie widzę.- pokręciłam głową.- Może masz zdolność widzenia duchów?- zapytałam waderę, która wciąż gapiła się w jeden, pusty punkt.

<Kimiko?>

poniedziałek, 18 listopada 2013

Od Blood cd historii Kimiko

- Simer?!- wręcz wrzasnęłam na waderę.
- O co chodzi?- zapytała nieco zlękniona.
- My naruszamy zasady! Przedostajemy się do świata umarłych, a ty jeszcze mówisz, żebyśmy poszukały jakiegoś tam Simer'a?!
- Em... Tak.- powiedziała niepewnie.
- Super!
- Serio?- zapytała.
Najwyraźniej nie rozumiała powagi sytuacji.
- Nie, nie jest super! Ja nie wiem czemu tu w ogóle jestem!

<Kimiko?>

niedziela, 17 listopada 2013

Od Blood cd historii Kimiko

- Czekaj... Czekaj.- urwałam.
- Na co mam czekać?- zapytała zdziwiona.
- Czy my jesteśmy w świecie umarłych?!- wrzasnęłam.
- Tak.- odpowiedziała mi obojętnie.
- I to stąd pochodzi twój przyjaciel?!
- Tak. Coś nie tak?
- Coś nie tak?!- wpadłam w furię.- Teleportujesz mnie do świata umarlaków i pytasz się czy coś jest nie tak?!

<Kimiko?>

czwartek, 14 listopada 2013

Od Blood cd historii Kimiko

- Chyba co ja mogę dla ciebie zrobić.- powiedziałam.
- Jak to?- zapytała zdziwiona.
- Nie widzisz?
- Ale co mam widzieć.- wadera obejrzała się za siebie i zwróciła na mnie oczy.
- Bo wszystkie szczeniaki bawią się. A ty jesteś taka... sama. Nie jest ci smutno?

<Kimiko?>

poniedziałek, 11 listopada 2013

Od Blood cd historii Kimiko

Wybierając się nad Zatokę zobaczyłam małą, pomarańczową waderę. Reszta szczeniaków bawiła się wspólnie, a ona była, sama.
- Hej, co tu robisz mała?- podchodzę do niej.
Waderka podskakuje zaskoczona czyimś głosem.
- Ojć. Wybacz jeśli cię przestraszyłam.
- Nic się nie stało.- mówi znudzonym głosem.
- Jak masz na imię?
- Kimiko.
- Ja jestem Blood.
- Ta, Blood?
- Yyy. Zbytnio nie wiem o co ci chodzi.
- No tak Blood, partnerka Wasko i Samica Beta.
- Acha. Oto ci chodzi. Tak to ja. - mruczę.
Nie lubię jak ktoś wspomina o tym, że jestem Betą. Po prostu tego nie lubię. Chcę być jak każdy inny wilk.
- Skąd w ogóle o mnie słyszałaś mała?

<Kimiko?>

środa, 30 października 2013

Od Shervany cd historii Van'a

- Tak. - uśmiechnęłam się.
- Ale super! - szczeniaczki zaczęły podskakiwać wokół mnie.
- A na co będziemy polować?
- Będziemy mogli to zjeść?
- Jak to się robi?
- Pomożesz nam?
Ich pytania nie miały końca, ale ja cierpiliwe na nie odpowiadałam, a potem zostawiłam ich samych, by mogli się pobawić, obiecując, że jutro pod nich podejde.

< Kimiko? Van? >

Od Van'a cd historii Shervany

... i nagle mama puściła się pędem przed siebie. Ja stałem jak wryty kilka minut po czym pobiegłem za mamą. Dawno nie widziałem jej takiej szczęśliwej, ale wiedziałem że w głębi serca coś ją martwi, tylko nie wiem co. Postanowiłem nie zwracać tym głowy. Długo się razem bawiliśmy, kiedy nagle zobaczyliśmy zbliżającą się do nas Kimiko.
- Hmmm... co powiedział byś na naukę polowania? - spytała mama
- Nauczysz mnie polować?
- Oczywiście! Jutro z samego rana.
- Cześć Vane!- zawołała Kimiko - Dzień dobry!
- Witaj.
- Cześć! Jutro mama będzie uczyć mnie polać!
- Fajnie! Ja też chciała bym się w końcu nauczyć... - powiedziała smętnie Kimiko
- Mamo, a czy Kimiko też może iść jutro z nami? - spytałem szczerząc swoje małe kły.
<Mamo? Kimiko?>

Od Shervany cd historii Kimiko

- Teraz labirynt. - westchnęłam. - Nie lubię labiryntów.
- A ja uwielbiam! - krzyknął Kinol, ruszając do przodu.
- Mam nadziję, że nie tak jak TNT, bo grozi nam zgubienie się w nim.
- TNT kocham, a labirynty uwielbiam. To różnica. - uśmiechnął się do mnie.
- Ech. - ponownie westchnęłam, po czym zwróciłam się do Kimiko, która miała jakiś zastój. - Chodź!
- Mhm.
Na początku szliśmy do przodu, ale po chwili wywiązała się kłótnia gdzie iść. Każdy uważał, że w inną stronę, ale w końcu zaufaliśmy Naix'owi, który twierdził, że jak żył tutaj przez 2,5 roku to wie gdzie idzie, a poza tym ma dobrą intuicję. Podążając za nim przemieżyliśmy żelkowe wzgórza, lasy, polany, rzeki, jaskinie, aż dotarliśmy do celu. Po drodze okazało się jednak, że cały ten świat jest maleńką planetą, którą właśnie okrążyliśmy i dotarliśmy do punktu, który mieliśmy za plecami...
- Kinol... - zaczęłam, ale tamten szybko zniknął w labiryncie, śmiejąc się. - ... jak ja dorwę Cię i tą Twoją intuicję!
Oczywiście ruszyłam za nim z zamiarem dogonienia go i "zabicia" jednak mój nieproporcjonaly łeb przeważył mnie i runęłam pyskiem w piach.
- Grrr! - zawarczałam, wkurzona. Potem zaś wstałam na łapy mrucząc. - Miejmy to już za sobą.
Weszłyśmy do środka labiryntu i rozdzieliłyśmy się na chwilę, by poszukać Kinol'a, ale bez skutku. Wróciłyśmy w umówione miejsce i razem ruszyłyśmy, by przejść labirynt. Pierwszą przeszkodą był Test Siły, gdzie jakiś wilk kazał nam udowodnić, że jesteśmy wystarczająco silne pokonując ją.
- Banalne. - uśmiechnęłam się, przygwożdzając go do ziemii. - Nawet nie musiałam się zmieniać w Demona.
Zeszłam z niego i ruszyłyśmy dalej. Następną przeszkodą był Tor Przeszkód, który również był banalny, potem Jałowe Kolce, próbowały nas zabić, ale się wymknęłyśmy. Przeszkoda za przeszkodą, zbliżałyśmy się do końca i gdy już widziałyśmy wyjście drogę zastąpił nam skrzat i zadał Test Inteligencji.
- Yyy... Co może być odpowiedzią? - myślałam na głos już od pięciu minut.
- Hmm... - pomrukiwała obok mnie Kimiko.
- A pierdole to! Robię portal.
Jak powiedziałam tak uczyniłam i pojawiłam się z Kimiko, zostawiając za denerwujące pytanie.
- Wreszcie koniec! - krzyknęłam, wybiegając na wolność, gdzie stał niewzruszony Naix.
- Hej wam! - zawołał.
- Ale, co, gdzie, jak? - szczęka mi opadła, przypominając sobie jak się namęczyłam.
- A pogadałem z strażnikami i pokazali mi wyjście bez przeszkód.
- Zabije Cię!
Już na niego biegłam, jednak przeszkodziło mi to, iż znowu część mojego ciała powróciła do normalnego stanu i znowu się wywaliłam!
- Spokojnie, Shervina. - powiedziała Kimiko. - Zajmnijmy się następnym zadaniem.

< Kimiko? Naix? >

Od Shervany cd historii Kimiko

- Kuffa! Zabije Cię! - krzyknęłam po czym wyrwałam jej kartkę. - Daj to!
Na niej zapisana była wcześniejsza instrukcja z dopiskiem małymi literami "sposób na zamianę żelka". Ominęłam to i spojrzałam niżej gdzie ujrzałam:

" [...] Instrukcja, aby powrócić do pierwotnej postaci:

1. Znajdź TNT i wybuchnij je.
2. Przejdź labirynt Koxinusolinomixa.
3. Ożeń Macię z Annosaurusem.
4. Zjedz siano.
5. Stwórz nowe magiczne stworzenie.
6. Pogadaj z Maciąpacią i zmuś ją do wyznania sekretu.

< Kimiko? >

Obserwatorzy