czwartek, 30 stycznia 2014

Od Emergeda cd historii Shervany

Powoli się budzę. Chcę otworzyć oczy, ale zakrzepła krew nie pozwala mi tego zrobić. Oblizuję suche wargi i walczę z oczami trąc je. W końcu rozglądam się i wymiotuję. Krew, krew i ciała. Nie wytrzymuję tego widoku. Uciekam.
Po przebiegnięciu kilkudziesięciu kilometrów upadam w jakimś lasku. Nie wytrzymam długo w tym świecie. Shervana, znajdź mnie, proszę!

<Brak weny całkowity przewlekły... Shervana?>

Od Kimmy cd historii Vuko

- Ja chętnie! - zawołałam
Podskoczyłam do słonia i wyczekiwałam, aż zacznie się gra. Wtedy zorientowałam się, że zupełnie nie wiem na czym polega.
- A o co w niej chodzi? - zapytałam - No... W tej grze.

<Vuko?>

środa, 29 stycznia 2014

Od Ines cd historii Kill' a

- No dobra.. Należy ci  się wytłumaczenie tego wszystkiego.... - powiedziałam wzdychając... -Ta cała ucieczka to przez to że nie chcę żeby ci sie coś stało... Mam na karku kilka nieprzyjemnych spraw... Dobra nie bedę obijać w bawełnę. Jakiś czas temu jeszcze szczęśliwie i spokojnie sobie żyłam wśród członków mojej watahy. Byłam samicą alpha... Do watahy należał również Kowu... Pewnego dnia Kowu się od nas odwrócił i zdradził nasze położenie. Musieliśmy uciekać niestety to poszło na marne... Rakta zły wilk cienia nas znalazł... - przełknęłam śline - zabił wszystkich, a ja nie mogłam nic na to poradzic... Teraz mnie szuka... Jestem tą która przetrwała a on chce żebym zginęła na zawsze.
- Czemu ciebie? - zapytała najwyraźniej oszołomiony
- Ponieważ tylko ja moge zdobyć moc którą on chce posiąść. - powiedziałam a po jego wyrazie mordki stwierdziłam ze chyba dalej tego nie ogarnia - Kill... Ja jestem jego siostrą. Tym samym tylko ja mogę posiąść moc która przechodzi w naszej rodzinie z pokolenia na pokolenie. Chce mnie zabić bo jestem pierworodną... Nie chce żeby cos ci się przeze mnie stało... Rakta jest niebezpieczny. Zrobi wszystko żeby posiąść te moc i podprowadzić świat pod siebie... - Kill stał oszołomiony. stwierdziłam że jeżeli mówie mu wszystko to powiem mu wszystko do końca... - Kill... Nie tylko dlatego nie możemy... no wiesz... - czułam że język mi kołkiem stanął - Ja nie moge... bo... - starałam sie to z siebie wydusić - Ja nie... żyje... - powiedziałam z trudem - jestem duchem... Rakta zabił mnie razem z innymi wilkami z mojej watahy. To znaczy on myślał że mnie zabił... W naszej rodzinie nie można zabić rodzeństwa przed odebraniem mu mocy... Rakta wtedy o tym nie wiedział i zadał cios mojemu ciału ale nie duszy... Moc którą miałam odrodziła się we mnie silniejsza.  Śmiertelnik, upadek z wysokości czy przyczyny naturalne nie mogą mnie zabic... Może to zrobić tylko Rakta jeżeli wie jak... A on to wie i zrobi wszystko żeby mnie zranić... Mnie i moich bliskich... Rozumiesz? Nie mogę mieć nikogo bliskiego... Dlatego planowałam nie dołączać do watahy. Musze raz na zawsze stawić czoło Rakcie...

<Kill? I co łapiesz o co chodziło od samego początku xD >

poniedziałek, 27 stycznia 2014

Od Vuko cd historii Kimmy

- Mnie również! - uśmiechnął się słoń.
I chciał ją również zamknąć w swoim olbrzymim, silnym uścisku, ale stanąłem między nimi i spytałem.
- Co robimy?
- No wiesz... - zawahał się.
- Mhm?
- Pamiętasz naszą starą grę?
- Kakishi? Oczywiście!
- Może zagramy?

< Kimmy? >

Od Shikki cd historii Irio

Rzuciłam się za nim. Przecież nie dam się tak łatwo! Mimo, że przebierałam moimi małymi łapkami z całych sił to nie potrafiłam go dogonić. Jednak on to zauważył i niby nic, ale zwolnił tak, bym mogła go dogonić. Co szybko uczyniłam i po plaśnięciu go, uskoczyłam w bok i zaczęłam gdzieś biec. Tym razem on mnie szybko dogonił i to teraz ja musiałam za nim biec. Tak trwała nasza zabawa w berka, do czasu, aż się zmęczyliśmy. Oboje niemal padliśmy na ziemię. W końcu, gdy złapałam oddech postanowiłam zadać mu pytanie, które było dość ważne:
- Irio... Wiesz gdzie jesteśmy?
- Yyy... Chyba na lewo od watahy.
- Czy to oznacza, że... - zawahałam się.
- Tak. Zgubiliśmy się. - westchnął.
- Yupi! - wyrwałam się z krzykiem i zacieszem na mordce.
- Co się cieszysz?
- No, bo fajnie jest się pałętać szukając drogi powrotnej.

< Irio? >





Od Shervany cd historii Irio

Już mieliśmy iść kiedy odezwał się Kain z głośnym skrzeknięciem.
~ Wypraszam sobie.
~ Papugę? - spytał basior.
~ Właśnie.
~ Ale przecież nią jesteś.
~ Jestem rodowodowym sokołem! Nie zamierzam z Wami lecieć jeśli on mnie nie przeprosi! - machnął skrzydłem na Irio.

< Irio? >


Od Irio cd historii Shikki

- W sumie masz rację... - powiedziałem. - Pozwolę ci ze mną pójść, ale... masz się mnie nie słuchać...
- Chciałeś powiedzieć, że mam się ciebie SŁUCHAĆ? - zdziwiła się.
- Nie... nie słuchać... - odpowiedziałem.
- Trochę to dziwne polecenie jak na dorosłego wilka...
- Może i jestem stary ciałem, ale młody duchem... - powiedziałem... I traf chciał, że się potknąłem i upadłem... - Ał....
- Dorosłe wilki zazwyczaj przeklinają w takich sytuacjach... Czemu? - spytała.
- Bo przy dzieciach się nie przeklina...
- Ale skoro ty jesteś jakby dzieckiem to... Kto cię nauczył?
- Moja sprawa... A teraz ... Berek... - szturchnąłem waderkę i pobiegłem...

< Shikka?>

Obserwatorzy