Spojrzałem na Vane'a z miną "a nie mówiłem?", na co on prychnął i zwrócił się do człowieka:
- Przed czym niby?
- Pajęczycą Nive.
- Co nam miałby zrobić tyci pajączek? - zaśmiał się basior, łapą pokazując średnią wielkość tych stworzeń. - Takie zjadam na kolacje.
- Takie? - spytał anioł i stworzył przed nami iluzje.
Pająk miał co najmniej trzy metry i wcale nie wyglądał na przyjaźnie nastawionego.
- Czemu akurat na nas się uwziął? - spytał, wciąż niedowierzający wilk.
- Temuż iż ktoś jej się naraził w przeszłości. - popatrzył znacząco na mojego towarzysza.
< Fearghal? Co takiego zrobiłeś "tyciemu" pajączkowi? ;3 >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz