- A-ale dlaczego? Co ja takiego zrobiłam, że nie udało się Ciebie uratować? - Jęczałam łkają.
- To nie twoja wina Ifus. - Rzekł stanowczo Alex
Basior "zsunął" się na dół... Po czym delikatnie objął mnie łapą co... było trochę dziwne gdyż jest on duchem.
- Wszystko będzie dobrze.
- Dobrze?! Jak ma być dobrze przecież... T-ty nie żyjesz! Rozumisz? - Wydarłam się na niego jakby to była jego wina
- Przepraszam.. - Szepnęłam po chwili
< Alex? Znaczy Shi No Tenshi? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz