... Po tych słowach wadera pobiegła w stronę krzaków...
- Ehh... Dlaczego wadery zawsze uciekają ode mnie z płaczem? - Mruknąłem
- Rose! Czekaj! Słońce noo... - Krzyczałem biegnąc za samicą
Po kilkunastu minutach poszukiwań znalazłem waderę nad Zatoką...
- Rose... J-ja przepraszam... Nie chciałem Cię urazić.
<Rose?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz