Pocałowałem lekko waderę w policzek.
- Delgo...
- Przepraszam... - szepnąłem.
Wadera popatrzyła na mnie. Spojrzałem jej w oczy.
- Zmieniłem się... Jestem inny niż kiedyś! - powiedziałem po chwili. - Mam inne futro... To nie jestem ja!
Odbiegłem od niej. Byłem w jakimś lesie. Po kilku godzinach. Znalazłem kryjówkę w sam raz dla mnie. Zostawałem tam przez kilka dni.
~~~~ Kilka dni później ~~~~
Zobaczyłem towarzysza Sher. Czym prędzej czmychnąłem do mojego ukrycia, niestety był szybszy.
~ Czego tu chcesz!?
~ Shervana chcę Ciebie widzieć!
~ Po co?
~ Zobaczysz. Idziemy!
Zaczął szarpać mnie za klatkę piersiową.
Pobiegłem z anim. On cały czas patrzył na mnie. Miałem dziwne przeczucie. Po odbyciu drogi wleciałem do jaskini Sher.
- Chciałaś mnie widzieć. Coś się stało? - zapytałem.
<Sher dokończ>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz